16

Tak będą wyglądały aplikacje na smartfonach z Ubuntu. Minimalizm, czy już ascetyzm?

Michael Hall z Canonical, na swoim blogu zaprezentował pierwsze aplikacje, które trafią do mobilnej wersji Ubuntu. Interfejs programów wydaje się być nadzwyczaj skromny, żeby nie napisać – ascetyczny. Czy z ich pomocą Canonical podbije segment mobilny? Wydaje mi się, że będzie to niezwykle trudne, bo co jak co, ale użytkownicy są przecież wzrokowcami… Developerska wersja […]

Michael Hall z Canonical, na swoim blogu zaprezentował pierwsze aplikacje, które trafią do mobilnej wersji Ubuntu. Interfejs programów wydaje się być nadzwyczaj skromny, żeby nie napisać – ascetyczny. Czy z ich pomocą Canonical podbije segment mobilny? Wydaje mi się, że będzie to niezwykle trudne, bo co jak co, ale użytkownicy są przecież wzrokowcami…

Developerska wersja Ubuntu Phone OS została zaprezentowana już jakiś czas temu, ale do tej pory nie doczekaliśmy się żadnych konkretów na temat aplikacji, które znajdziemy w finalnym wydaniu systemu. Chyba nie muszę nikogo przekonywać o tym, że to właśnie od aplikacji – ich rozmachu, interfejsu i przede wszystkim liczby – zależy sukces dzisiejszych platform mobilnych. Wiedzą o tym włodarze pracujący nad nowym systemem dla Black Berry, wie o tym też aktywnie wspierająca programistów Mozilla szykująca się do premiery Firefox OS. Karty na stół wykłada zatem i Canonical.

Na pierwszy rzut oka nie są to niestety asy – prędzej walety, które łatwo przebić czymś bardziej widowiskowym. Oczywiście wszystko jest kwestią gustu i to, co dla jednego (w tym mnie) wydaje się brzydkie i zbyt skromne, dla innego może być esencją minimalizmu, intuicyjności i przystępności. Możecie zatem sami ocenić to, co serwuje nam Canonical na podstawie opublikowanych zrzutów ekranu.

weather

Nie da się ukryć, że całość mocno wpisuje się mocno w interfejs znany z desktopowej wersji systemu. Wśród pierwszych zaprezentowanych programów znajdziemy pozycje absolutnie elementarne, jak kalkulator (w tym wypadku muszę przyznać, że podoba mi się bardziej niż ten androidowy), czy kalendarz. Nie zabrakło też aplikacji zegara z funkcją budzika oraz pogody.

friends

Interesująco zapowiada się mobilna wersja Gwibbera, który posłuży do kontaktu ze znajomymi w sieciach społecznościowych, a także WhosThere – nieoficjalny klient WhatsApp. Tutaj znów we znaki daje się mocno ascetyczny interfejs. Zrezygnowano właściwie kompletnie z elementów graficznych, stawiając na niemal czysty, sformatowany tekst.

omgubuntu

Jak przystało na system mobilny, Ubuntu będzie też wyposażone w aplikacje dostarczające najświeższe newsy. Do tego celu posłuży m.in. klient Google Readera oraz OMG! Ubuntu! Reader. Oba prezentują się dość podobnie i podejrzewam, że główna różnica będzie wynikała z wyświetlanej zawartości.

samegame

Pokazano też proste gry: Sudoku, Akari, Szachy oraz SameGame (likwidowanie kulek z planszy). Nie wyglądają one imponująco, ale w chwilach nudy mogą się przydać. Nie oszukujmy się jednak – serc mainstreamu Canonical tym nie podbije i bez bardziej zaawansowanych produkcji się nie obędzie.

Pozostaje mieć nadzieję, że w momencie oficjalnej premiery aplikacje na mobilnym Ubuntu będą prezentowały się trochę bardziej okazale. Zamysł wydaje się w porządku i pierwsze programy z pewnością okażą się przydatne. To wszystko, to jednak kropla w morzu potrzeb. Canonical musi mocno zakasać rękawy, jeżeli chce wyjść poza symboliczny 1 proc., a do tego będą potrzebne aplikacje, które nie tylko działają, ale też są przyjemne w obsłudze i ładne. Tego póki co mi tutaj zabrakło, ale może po prostu za bardzo przyzwyczaiłem się do kolorowych interfejsów z Androida?