windows 10 insider preview
30

Po latach Microsoft pozwoli nam samodzielnie i szybko wysunąć pendrive z USB. Brawo!

Zawsze byłem w obozie osób, które ignorowały informacje o bezpiecznym usunięciu sprzętu z portu USB. Raz niestety przypłaciłem to danymi na dysku. Na szczęście Microsoft ogarnął temat tak, że nic już nam nie grozi, a informacja o bezpiecznym usuwaniu urządzeń nie będzie więcej nas atakować.

Do użytkowników Windowsa 10 dociera właśnie ubiegłoroczna aktualizacja, która raz na zawsze pożegna konieczność wcześniejszego odłączenia urządzenia na USB w systemie zanim fizycznie wyciągniemy je z portu. Jak to mówią – lepiej późno niż wcale.

Jestem jedną z tych osób, która raczej ignorowała to ostrzeżenie. Niestety, dawno temu, jeszcze na nieswoim Windowsie 8, zupełnie temat zignorowałem (czas spędzony z Macbookiem zrobił swoje) i po zgraniu danych po prostu wypiąłem dysk na USB z portu komputera. Finał był taki, że przez kilkadziesiąt godzin odzyskiwałem dane i dostałem taką sieczkę, że pewnie nigdy ich nie posegreguję. W Windowsie 10 nigdy coś takiego się nie wydarzyło, ale już dyski zawsze odpinam najpierw w systemie, tak na wszelki wypadek. Na szczęście można się z tym problemem pożegnać.

Nowa aktualizacja pozwala systemowi tak zarządzać zewnętrznymi sprzętami podpiętymi pod porty USB, że będzie je można bezpiecznie wysuwać ze slotu w każdym momencie. Oznacza to również, że pożegnamy się z komunikatem o bezpiecznym usunięciu sprzętu. Trzeba jednak pamiętać, że decydując się na szybkie usuwanie urządzeń, wyłączamy tym samym buforowanie zapisu, co może wpłynąć na wydajność systemu.

Jeśli jednak boicie się, że „niebezpieczne” wysuwanie sprzętu negatywnie wpłynie na prędkość działania systemu i ogólną wydajność komputera, możecie wybrać opcję większej wydajności. Wtedy wrócicie do procesu bezpiecznego usuwania sprzętu, a buforowanie zapisu w systemie Windows zostanie włączone. Jestem bardzo ciekawy czy faktycznie wpłynie to w sposób zauważalny na działanie Windowsa 10.

źródło