39

Sztuczny dźwięk silnika w elektrycznych samochodach Audi – czy to już przesada?

Co daje największą przyjemność z jazdy samochodem? Dobre prowadzenie, przyśpieszenie oraz rasowe brzmienie silnika. Niestety, mające być przyszłością motoryzacji auta elektryczne mają problem, szczególnie ze spełnieniem tego ostatniego wymagania – ich napędy są bowiem bezgłośne. Inżynierowie z niemieckiej marki Audi znaleźli jednak na to sposób i opracowali elektroniczny dźwięk dla swoich samochodów jeżdżących na prąd. […]

Co daje największą przyjemność z jazdy samochodem? Dobre prowadzenie, przyśpieszenie oraz rasowe brzmienie silnika. Niestety, mające być przyszłością motoryzacji auta elektryczne mają problem, szczególnie ze spełnieniem tego ostatniego wymagania – ich napędy są bowiem bezgłośne. Inżynierowie z niemieckiej marki Audi znaleźli jednak na to sposób i opracowali elektroniczny dźwięk dla swoich samochodów jeżdżących na prąd.

Prace w laboratoriach Audi trwały trzy długie lata. Specjaliści od dźwięków starali się opracować system, który dodawałby wiarygodnie i ciekawe dla ucha brzmienie silnika do samochodów elektrycznych, które z natury nie wydają prawie żadnych odgłosów podczas poruszania się. Dzięki temu mimo, iż pod maską znajduje się zasilany prądem silnik, kierowca może usłyszeć sportowe i basowe brzmienie przypominające duże, benzynowe jednostki napędowe.

Po co samochodom elektrycznym sztuczny dźwięk benzynowego silnika? Być może chodzi o zwykłe przyciąganie klientów do salonów, którzy przyzwyczajeni są do donośnego brzmienia silnika podczas jazdy. Nie bez znaczenia jest jednak również bezpieczeństwo – samochód elektryczny poruszający się wolno po drodze jest niemal niesłyszalny dla przechodniów, co znacznie podnosi ryzyko wtargnięcia nieświadomego pieszego pod koła. Dlatego w Stanach Zjednoczonych zastanawiano się nawet nad specjalnymi regulacjami prawnymi, zmuszającymi producentów samochodów elektrycznych do uczynienia ich głośniejszymi ze względów bezpieczeństwa właśnie.

Na koniec warto dodać, że Audi nie było pierwsze ze swoim pomysłem. Takie marki jak Nissan czy Honda już wcześniej pracowały nad podobnymi rozwiązaniami. W ich przypadku kierowca ma nawet możliwość wyboru rodzaju brzmienia silnika, jakie odpowiada mu danego dnia.

A Wam podoba się pomysł dodawania rasowego brzmienia silnika samochodom elektrycznym? Ja nadal wole tradycyjne dźwięki, wydobywające się z benzynowego serca: