0

Szpinak wysyła naukowcom e-maile o materiałach wybuchowych

Musicie przyznać, że tytuł artykułu brzmi jak nazwa skeczu rodem z „Latającego cyrku Monty Pythona” albo film science-fiction klasy C z lat 50-tych. To jednak nie żart, ale czysta nauka, dzięki której naukowcy próbują pokonać barierę komunikacyjną, pomiędzy roślinami, w tym wypadku szpinakiem, a naszym gatunkiem. Technologia zwana nanobioniką rośliną może już niedługo stać się źródłem potężnej ilości niezwykle przydatnych danych, nie tylko o materiałach wybuchowych, ale przede wszystkim zmianach klimatu.

Nanobionika

Projekt autorstwa naukowców z Massachusetts Institute of Technology tylko z pozoru może wyglądać na absurdalny. Rośliny są doskonałymi analizatorami tego, z czym stykają się w glebie, w której zapuściły korzenie. Naukowcy wpadli więc na pomysł, aby tak zmodyfikować rośliny przy pomocy nanorurek węglowych, aby te ostatnie, po dostarczeniu konkretnych cząstek zaczęły emitować sygnał fluorescencyjny. Zmiana jest wykrywana przy pomocy kamer na podczerwień, które następnie wysyłają sygnał alarmowy, np. e-maila, sprawującym nadzór naukowcom.

Szpinak i materiały wybuchowe

Kierujący badaniami profesor Michael Strano zmodyfikował szpinak w ten sposób, że ten reaguje w opisany powyżej sposób na obecność nitroaromatów w wodach gruntowych. Te związki występują często np. w minach lądowych. Badanie jest kolejnym etapem całej serii eksperymentów tej ekipy, której wcześniej udało się już zmodyfikować rośliny tak, aby zwiększyć efektywność procesu fotosyntezy czy wykrywać zanieczyszczenia po spalaniu paliw kopalnych.

Żywe czujniki

O ile jednak opisany eksperyment z materiałami wybuchowymi raczej ciężko będzie zastosować w praktyce, to sama idea żywych czujników może być jedną z przełomowych technologii. Rośliny potrafią przewidywać zmiany pogody, klimatu znacznie szybciej niż my i jeśli zdołamy nauczyć się ich reakcji oraz spiąć z mechanizmami sygnalizacyjnymi, które umożliwia nam nanotechnologia, może okazać się, że uzyskamy dostęp do ogromnej ilości danych, przydatnych np. dla rolnictwa i poprawy jego efektywności.

Zagrożenia

Nie ma jednak róży bez kolców, część naukowców krytykuje te badania twierdząc, że modyfikowanie roślin np. w zakresie efektywności procesu fotosyntezy może doprowadzić do tego, że jeśli trafią do środowiska naturalnego, w niekontrolowany sposób mogą wyprzeć gatunki naturalne, zmieniając ekosystem. Nie wiadomo też, jak w ten sposób zmodyfikowane rośliny jadalne wpłyną na zdrowie ludzi.

Szpinak do baterii

Wracając jednak do szpinaku, to nie koniec jego technologicznych zalet. Naukowcy z Uniwersytetu Amerykańskiego po jego zliofilizowaniu, sproszkowaniu i przetworzeniu na nanosiatki węglowe okryli, że ten doskonale sprawdza się jako katalizator usprawniający działanie baterii metaliczno-powietrznych. Według naukowców są one w tej roli wydajniejsze i bardziej stabilne nawet od platynowych.

Nie muszę chyba nikomu uświadamiać, co ewentualny przełom w technologi magazynowania energii oznaczałby tak dla twórców tej metody, jak i całej cywilizacji. Baterie metaliczno-powietrzne są jednym z kierunków badanym przez naukowców, gdyż mają znacznie większą gęstość energetyczną od powszechnie używanych dziś ogniw litowo-jonowych. Jak narazie głównym problemem jest ich zbyt krótka trwałość.

Szacunek dla szpinaku…

Jak widzicie, ta jakże często hejtowana roślina ma spory potencjał na to, by poprawić jakość naszego życia i to w skali całej cywilizacji. Pamiętajcie o tym, gdy znów zobaczycie ją na talerzu i przykre słowa będą cisnąć się na usta. Kto wie, może za jakiś czas jego zmodyfikowani kuzyni będą w stanie wam odpyskować ;)

Źródło: [1]