Gry

Szef Xboxa sceptyczny co do sequelu Minecrafta

JS
Jakub Szczęsny
16

We wrześniu Microsoft oficjalnie zapowiedział zakup Mojang, twórcy niezwykle kasowego tytułu Mincraft. Po tym zakupie, opiewającym zresztą na niebagatelną sumę 2,5 miliarda dolarów, zastanawiano się po co gigant rozpalił piec z dolarami i dlaczego rozpalił go tak mocno - wszak zapłacić za studio maj...

We wrześniu Microsoft oficjalnie zapowiedział zakup Mojang, twórcy niezwykle kasowego tytułu Mincraft. Po tym zakupie, opiewającym zresztą na niebagatelną sumę 2,5 miliarda dolarów, zastanawiano się po co gigant rozpalił piec z dolarami i dlaczego rozpalił go tak mocno - wszak zapłacić za studio mające w zanadrzu tylko jeden mocny tytuł aż tak ogromną sumę to działanie dosyć śmiałe. Po tym otrzymaliśmy wiele bardzo ciekawych koncepcji na wykorzystanie potencjału drzemiącego w tej grze. Na Antywebie ta kwestia została już przez Was mocno przedyskutowana - najprawdopodobniej, oprócz potencjału rozrywkowego, Minecraft także będzie platformą do rozwijania kreatywności w przyszłych inżynierach którzy potem być może staną się częścią Microsoftu.

Phli Spencer zapytany przez IGN o zakup Minecrafta odpowiedział, iż Microsoft przede wszystkim musi zważać na potrzeby niemałej obecnie społeczności skupionej wokół gry. Oczywiście, nie da się zawsze w stu procentach zadowolić każdej osoby, która interesuje się daną tematyką, czy grą, jednak przede wszystkim, gigant będzie starał się zbadać potrzeby graczy i w porę na nie odpowiadać. Dodatkowo, szef Xboxa wyraził się nieco sceptycznie na temat kontynuacji Minecrafta na zasadzie sequelu.

To akurat zrozumiałe podejście i przy okazji korespondujące z nową polityką Microsoftu. Jestem pewien, że Microsoft także i ten tytuł wciągnie w swoją nową wizję uaktualnień i zamiast tworzyć kilka wielkich aktualizacji, będzie wdrażać wiele mniejszych, spójnych. To oznacza, że jako taki sequel Minecrafta może się nie pojawić nigdy.

Ponadto, w opinii Spencera, należy scalić wszystkie platformy, by udostępnić graczom taką samą rozgrywkę - wszędzie. Na przykład, gracze, którzy grają na konsolach nie mogą korzystać z serwerów, które działają na modyfikacjach do Minecrafta. To oznacza także, że gracze pecetowi, konsolowi oraz mobilni w niedługim czasie mogą się spotkać na jednym serwerze i bariera w postaci platformy zostanie zniesiona. To akurat ze strony giganta byłby naprawdę dobry ruch - w Internecie od dawna roiło się od narzekań na tę niedogodność.

Najbliższe miesiące pokażą, jak rozwinie się wątek Minecrafta. Sądząc jednak po podejściu Spencera, gracze mogą być spokojni. Ciężkich rewolucji nie będzie, natomiast Microsoft przede wszystkim chce odpowiedzieć na potrzeby społeczności - a to ona, obok Microsoftu tworzy to, co nazywamy Minecraftem.

Grafika: 1, 2

Źródło: IGN

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

MicrosoftxboxminecraftMojang