Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Polska

Sylwester Latkowski rusza z nowym projektem: Kulisy24.com. Będzie ostro?

MS
Maciej Sikorski
7

Hasło "niepokorne media" bawi mnie od lat i pewnie szybko się to nie skończy. Chociaż to taki trochę śmiech przez łzy. I nie mam tu na myśli samozwańczych śledczych, którzy zakładają jednoosobowe blogi, by po godzinach tropić afery - piszę o tych "dużych niepokornych". Ich lista wczoraj chyba się wy...

Hasło "niepokorne media" bawi mnie od lat i pewnie szybko się to nie skończy. Chociaż to taki trochę śmiech przez łzy. I nie mam tu na myśli samozwańczych śledczych, którzy zakładają jednoosobowe blogi, by po godzinach tropić afery - piszę o tych "dużych niepokornych". Ich lista wczoraj chyba się wydłużyła - do gry wraca Sylwester Latkowski ze swoją ekipą. Teraz będą tworzyć Kulisy24

Sylwester Latkowski kojarzy się dzisiaj głównie z tygodnikiem Wprost, w którym piastował funkcję redaktora naczelnego. Zeszłoroczne wakacje przyniosły nam m.in. aferę podsłuchową nagłośnioną właśnie przez Wprost, kilka miesięcy później wypłynęła "sprawa Durczoka". Wprost było na językach i potrafiło robić trzęsienia ziemi - partia rządząca do dzisiaj nie może się pozbierać po nagraniach w warszawskiej restauracji, Kamil Durczok zniknął z życia publicznego. To jednak nie umocniło Latkowskiego na stanowisku naczelnego - stracił je, prawdopodobnie od Wprost zaczęli się odwracać reklamodawcy.

Z tygodnikiem pożegnał się Latkowski oraz oraz kilku jego pracowników, teraz ruszają z nowym projektem. Kulisy24.com. Opisy wskazują, że ma to być prywatny mix Najwyższej Izby Kontroli, CBŚ, CBA.

Chociaż brzmi to górnolotnie, dziennikarstwo to dla nas rodzaj misji, którą rozumiemy w następujący sposób: Będziemy patrzeć politykom na ręce. Wszystkim, niezależnie od tego, czy stoją po lewej, czy po prawej stronie politycznej sceny. Będziemy zaglądać za kulisy tej sceny. Za kulisy wymiaru sprawiedliwości, organów ścigania i biznesu. Będziemy szczególnie wnikliwie prześwietlać to, czego nie widać spoza tych interesów, i punktować nieprawidłowości. Będziemy rozliczać instytucje państwowe, urzędy, służby i organizacje pożytku publicznego – czyli wszystko to, co w sprawnie działającym demokratycznym państwie ma obowiązek służyć obywatelom.[źródło]

Tematem przewodnim będzie polityka, ale w zakładkach i pierwszych artykułach widać i gospodarkę i sprawy społeczne. Dziennikarze nie zamierzają się też ograniczać do polskiego podwórka. Rośnie nam zatem kolejny portal i czuję, że będzie o nim glośno. Zbliżają się wybory, chyba jedne z najciekawszych w ostatnich kilku(nastu?) latach, świetna okazja, by wypłynąć na szerokie wody. Latkowski i jego ekipa będą chcieli przyciągnąć jak największą liczbę internautów, a to zwiastuje ostre, kontrowersyjne tematy. Jedni już zacierają ręce, inni kręcą nosem i marszczą brwi.

Hasło "niepokorne media" bawi mnie od lat i pewnie szybko się to nie skończy. Chociaż to taki trochę śmiech przez łzy. I nie mam tu na myśli samozwańczych śledczych, którzy zakładają jednoosobowe blogi, by po godzinach tropić afery - piszę o tych "dużych niepokornych". Ich lista wczoraj chyba się wydłużyła - do gry wraca Sylwester Latkowski ze swoją ekipą. Teraz będą tworzyć Kulisy24

Sylwester Latkowski kojarzy się dzisiaj głównie z tygodnikiem Wprost, w którym piastował funkcję redaktora naczelnego. Zeszłoroczne wakacje przyniosły nam m.in. aferę podsłuchową nagłośnioną właśnie przez Wprost, kilka miesięcy później wypłynęła "sprawa Durczoka". Wprost było na językach i potrafiło robić trzęsienia ziemi - partia rządząca do dzisiaj nie może się pozbierać po nagraniach w warszawskiej restauracji, Kamil Durczok zniknął z życia publicznego. To jednak nie umocniło Latkowskiego na stanowisku naczelnego - stracił je, prawdopodobnie od Wprost zaczęli się odwracać reklamodawcy.

Z tygodnikiem pożegnał się Latkowski oraz oraz kilku jego pracowników, teraz ruszają z nowym projektem. Kulisy24.com. Opisy wskazują, że ma to być prywatny mix Najwyższej Izby Kontroli, CBŚ, CBA.

Chociaż brzmi to górnolotnie, dziennikarstwo to dla nas rodzaj misji, którą rozumiemy w następujący sposób: Będziemy patrzeć politykom na ręce. Wszystkim, niezależnie od tego, czy stoją po lewej, czy po prawej stronie politycznej sceny. Będziemy zaglądać za kulisy tej sceny. Za kulisy wymiaru sprawiedliwości, organów ścigania i biznesu. Będziemy szczególnie wnikliwie prześwietlać to, czego nie widać spoza tych interesów, i punktować nieprawidłowości. Będziemy rozliczać instytucje państwowe, urzędy, służby i organizacje pożytku publicznego – czyli wszystko to, co w sprawnie działającym demokratycznym państwie ma obowiązek służyć obywatelom.[źródło]

Tematem przewodnim będzie polityka, ale w zakładkach i pierwszych artykułach widać i gospodarkę i sprawy społeczne. Dziennikarze nie zamierzają się też ograniczać do polskiego podwórka. Rośnie nam zatem kolejny portal i czuję, że będzie o nim glośno. Zbliżają się wybory, chyba jedne z najciekawszych w ostatnich kilku(nastu?) latach, świetna okazja, by wypłynąć na szerokie wody. Latkowski i jego ekipa będą chcieli przyciągnąć jak największą liczbę internautów, a to zwiastuje ostre, kontrowersyjne tematy. Jedni już zacierają ręce, inni kręcą nosem i marszczą brwi.

Skąd pieniądze? Na razie wspomina się o tworzeniu projektu własnymi siłami. Dziennikarze proszą o wsparcie finansowe, docelowo mają pewnie nadzieję, że portal będzie na siebie zarabiał. Marzeniem zazwyczaj jest większy sponsor/reklamodawca, ale wtedy różnie bywa z niezależnością i rozmywa się mit mediów niepokornych. Tymczasem na stronie czytamy:

Dlaczego to robimy? Ponieważ wierzymy w prawdziwe dziennikarstwo. Niezależne. Takie, którego opinie nie zależą od kierunków politycznych, nie dyktują ich partie i ugrupowania. Takie, które jest wolne od wpływów biznesu i dla którego dobrem nadrzędnym jest zawsze interes publiczny. Nie ma naszej zgody na to, aby zwyciężały partykularne interesy poszczególnych osób, niezależnie od tego, jak daleko sięgałyby ich wpływy. [źródło]

Przekonamy się, jak będzie to wyglądało w przyszłości.

Skąd pieniądze? Na razie wspomina się o tworzeniu projektu własnymi siłami. Dziennikarze proszą o wsparcie finansowe, docelowo mają pewnie nadzieję, że portal będzie na siebie zarabiał. Marzeniem zazwyczaj jest większy sponsor/reklamodawca, ale wtedy różnie bywa z niezależnością i rozmywa się mit mediów niepokornych. Tymczasem na stronie czytamy:

Dlaczego to robimy? Ponieważ wierzymy w prawdziwe dziennikarstwo. Niezależne. Takie, którego opinie nie zależą od kierunków politycznych, nie dyktują ich partie i ugrupowania. Takie, które jest wolne od wpływów biznesu i dla którego dobrem nadrzędnym jest zawsze interes publiczny. Nie ma naszej zgody na to, aby zwyciężały partykularne interesy poszczególnych osób, niezależnie od tego, jak daleko sięgałyby ich wpływy. [źródło]

Przekonamy się, jak będzie to wyglądało w przyszłości.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

portal