46

Wreszcie aplikacja dla mnie. „Czyń dobro – donoś!”

Nic mnie tak nie denerwuje, jak Pan Sebastian w BMW E36 jadący 100 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h. Niesamowicie irytują mnie także nieprawidłowo parkujący kierowcy, żywo reaguję na każdy hejt, nawet pod swoimi artykułami. Uwielbiam donosić, nie przepuszczę żadnemu gagatkowi, który nie przestrzega prawa. "Sygnalista" to zdecydowanie aplikacja w sam raz dla mnie.

Program pojawił się do pobrania (przynajmniej w sklepie Google Play) 27 sierpnia 2019 roku, wczoraj odbyła się jego aktualizacja. Ale dopiero teraz zaczyna być o nim głośno – wszystko dzięki temu, że jego twórcy proponują wraz z nim bardzo specyficzną, choć niepopularną postawę. „Czyń dobro – donoś” to coś, z czym absolutnie się zgadzam. Egzekwowanie prawa powinno być skuteczne i może być dzięki sygnalistom.

Mowa nienawiści to też naruszenie prawa

Zbeształ Cię ktoś w internecie? Ktoś pojechał po Twojej mamie, albo napisał Ci, że jesteś brzydki i śmierdzi Ci z buzi? Ja bym nie przepuścił, zresztą spróbujcie sami w komentarzu poniżej i od razu włączcie stoper. A potem wyjrzyjcie przez okno i sami zobaczcie jak „bagiety jadą”. Wystarczy, że wrzucę tam odpowiedni zrzut ekranu.

W programie znajduje się również przycisk do szybkiego powiadamiania służb: w bardzo prosty sposób można skontaktować się z wybraną formacją: pogotowiem, strażą pożarną lub policją. Ewentualnie, można także wybrać połączenie z uniwersalnym numerem 112.

Aplikacja pozwala także na podgląd wysłanych przez nas zgłoszeń – dzięki temu możemy np. zrobić im zrzut ekranu i pochwalić się nimi w mediach społecznościowych lub tak jak ja – na Antywebie. Ja uznałem, że winą byłego premiera RP – Donalda Tuska jest to, że skończyła mi się kawa. „Handel dziećmi” to oczywiście pomyłka, zresztą coś musiałem wybrać.

Sygnalista

Czego mi brakuje w tej aplikacji?

Skoro stworzono już aplikację dla sygnalistów, chciałbym móc mierzyć się z podobnymi do mnie. Sądzę, że jest mnóstwo osób, które odczuwają naglącą potrzebę podp… tfu. Informowania służb o tym, o czym wiedzieć powinny. Sąsiad pali na balkonie papierosy? Myk, donosik do spółdzielni mieszkaniowej. York sąsiadki za głośno wącha murek regularnie znaczony przez inne psy? Pyk, donosik do straży miejskiej.

Brakuje mi tutaj rankingu sygnalistów. Wiecie, chodzi o to, by wprowadzić tutaj element grywalizacji. Tak, abym mógł mierzyć się z innymi użytkownikami i chwalić się, że „ja jestem strażnikiem Mieszka I w Rzeszowie” tak, jak Rudy jest strażnikiem Grochowa.

A tak poważnie – pomysł nie jest najgłupszy, ale sposób promocji… skuteczny

Mógłbym napisać, że działanie promocyjne jest słabe, bo dotyka kontrowersyjnej postawy sygnalisty i wręcz ucieka się do gloryfikacji donosicielstwa. Ale – nie mogę tak napisać, bo ta taktyka po prostu działa. Zresztą, pewnie gdyby właściciel tej platformy i producent aplikacji nie postanowiliby w ten sposób prowadzić komunikacji, nie napisałbym o tym na Antywebie.

Program ten rozwiązuje jeden, konkretny problem – w wielu przypadkach osoby chcące zgłosić pewne nieprawidłowości nie wiedzą, jak mogą to zrobić i gdzie muszą się udać. „Sygnalista” rozwiązuje ten problem i oferuje konkretne rozwiązania, przy okazji jest opcja wysłania informacji do mediów, jeżeli sprawa jest naprawdę istotna.

Mam nadzieję, że wyłapaliście słaby, długo eksploatowany w tekście i przerysowany żart, jakim jest moje rzekome przywiązanie do postawy „donosiciela”. Mam znacznie lepsze rzeczy do roboty niż wynajdowanie problemów, którymi powinny zająć się służby. Wiem jednak, że mimo wszystko są tacy ludzie, którzy muszą się „wyżyć” w taki sposób i im taki program będzie niezwykle pasował.

Sygnalista Google Play / AppStore