11

[SWWAW] Dzięki LikeTraq zobaczysz kto polubił i udostępnił twoje treści

LikeTraq to z tego co sobie dobrze przypominam pierwszy startup z którym miałem okazję rozmawiać podczas sesji mentorów odbywającej się na startup weekend. Cały pomysł oparty jest na możliwości sprawdzenia kto z użytkowników Facebooka a później też Twittera polubił czy też udostępniła dalej nasze treści. Jest to możliwe dzięki specjalnie skonstruowanemu przyciskowi do „lubienia”, który […]

LikeTraq to z tego co sobie dobrze przypominam pierwszy startup z którym miałem okazję rozmawiać podczas sesji mentorów odbywającej się na startup weekend. Cały pomysł oparty jest na możliwości sprawdzenia kto z użytkowników Facebooka a później też Twittera polubił czy też udostępniła dalej nasze treści. Jest to możliwe dzięki specjalnie skonstruowanemu przyciskowi do „lubienia”, który ma oprócz linku do odpowiedniej akcji w serwisie społecznościowym zaszyty dodatkowy kod który można śledzić.

Wyniki reprezentowane są poprzez graficzną siatkę połączeń, z której dowiemy się jak „rozchodziła” się nasza treść wśród użytkowników FB.

Dlaczego uważam, że tego typu narzędzie może być przydatne? Facebook z tego co dowiedziałeś się od kilku developerów w swoim API nie udostępnia informacji o tym, kto polubił i jednocześnie udostępnił nasz tekst. Przez co nie można w łatwy sposób przeanalizować jak rozchodzi się nasza treść na Facebooku, nie można zrobić żadnych agregatorów na bazie lajków itp. Dzięki LikeTraq częściowo więc możemy rozwiązać ten problem.

Komu się może przydać tego typu informacja? Moim zdaniem będą nią zainteresowane agencje, które w imieniu klienta prowadzą akcję między innymi również na Facebooku. Łatwo będzie można sprawdzić i znaleźć wpływowych użytkowników dzięki którym informacja udostępniana jest coraz większej liczbie ludzi.



Uwagi jakie mam do tego pomysłu/startup to przede wszystkim jednak dość ograniczona funkcjonalność która nie rozbudowana o dodatkowe elementy może nie być wystarczająca aby zainteresować potencjalnych klientów (bo zakładam, że tego typu usługa w jakiś sposób będzie płatna). Kolejna rzecz czy też właściwie wątpliwość wiąże się z tym, czy Facebook w jakiś sposób nie zareaguje kiedy pojawią się linki z dodatkowym kodem który można śledzić.

Podsumowując pomysł wydaje mi się ciekawy i mam nadzieję, że szybko zobaczymy działającą usługę (chętnie skorzystam). Czego oczywiście szczerze życzę autorom.

Ps. Na blogu Maćka znajdziecie wywiad z Michałem Judą pomysłodawcą LikeTraq.