Telekomy

Czytelnik pisze, że mam problem z myśleniem. Czym różni się subskrypcja od oferty na kartę?

Grzegorz Ułan
20

Pod jednym z moich ostatnich zestawień ofert na kartę i bez zobowiązania, jeden z naszych Czytelników zwrócił mi uwagę w tych niewybrednych słowach z tytułu, że nie powinienem w jednym wpisie zestawiać ofert bez zobowiązania z subskrypcjami. Wiec usystematyzujmy te określenia dziś.

Zarzuty naszego Czytelnika dotyczyły również ofert z miesięcznym okresem wypowiedzenia, które nie powinny się znaleźć w zestawieniu ofert bez zobowiązania, bo to cały czas abonament. Pomijając, że każdą z tych ofert oznaczyłem i to, że one wszystkie znalazły się w jednym zestawieniem z uwagi na jedną cechę wspólną - nie wiążemy się z operatorem długoterminową umową, warto te terminy jednak omówić.

Czym jest abonament z zobowiązaniem?

W przypadku abonamentu mamy dwa typy ofert - z zobowiązaniem na więcej niż miesiąc, a więc zwykle na dwa lata, ewentualnie na rok (T-Mobile ma chyba jeszcze plan na 6 miesięcy) oraz abonamenty z zobowiązaniem miesięcznym.

Tak więc chyba trudno te dwa rodzaje ofert stawiać blisko obok siebie, prawda? W ofertach na abonament z miesięcznym okresem wypowiedzenia, umowę podpisujemy tak naprawdę na jeden pełen okres rozliczeniowy.

Dla przykładu - umowa podpisana 14 kwietnia, okres rozliczeniowy operator ustala na 21 kwietnia. Umowę rozwiązujemy 14 maja i niestety, jeszcze 21. pobrana zostanie od nas opłata za ostatni okres rozliczeniowy, ale to wszystko. Koniec zobowiązania, a więc to żadne zobowiązanie, nie da się tego porównać z łańcuchem dwuletnim w tradycyjnym abonamencie. Dlatego zwykle te „abonamenty” z miesięcznym okresem wypowiedzenia zaliczam w swoich zestawieniach do ofert bez zobowiązania.

Oferta na kartę a subskrypcja

Kolejny punkt zapalny, to czy oferta na kartę to jakaś znacząca różnica od subskrypcji? Jak dla mnie to tylko semantyka, w praktyce niewiele te oferty się różnią od siebie.

Niemniej zdefiniujmy. W ofertach na kartę nie podpisujemy żadnej umowy, kupujemy starter rejestrujemy go na nasze dane, doładowujemy konto i aktywujemy bądź nie jakichś pakiet. Jeśli aktywujemy pakiet, obowiązuje on przez określony czas - kilka dni, tydzień, miesiąc lub nawet dłużej. Przez ten cały czas korzystamy z usług w nim zawartych, po jego zakończeniu, karta SIM może wylądować w szufladzie (przy cyklicznych pakietach musimy je wyłączyć, ewentualnie odłączyć kartę płatniczą od aplikacji i nie zasilać już konta nowymi środkami).

W przypadku, gdy nie aktywujemy pakietu, obowiązuje nas normalny cennik usług, za których korzystanie pobierane są w czasie rzeczywistym nasze środki z doładowania. Przestajemy korzystać - również nic się nie dzieje, kartę SIM możemy włożyć do szuflady.

Co się dzieje, gdy wykupujemy subskrypcję? Dokładnie to samo, co w przypadku oferty na kartę z wykupieniem pakietu. Nie podpisujemy umowy, zamawiamy kartę SIM, podpinamy w aplikacji kartę płatniczą, włączamy dostępny pakiet i niezależnie, w którym momencie przerywamy korzystanie z niego, obowiązuje on do końca okresu ważności. W subskrypcji zawsze wynosi on miesiąc - chyba tylko tym różni się subskrypcja od oferty na kartę.

A nie, jeszcze jest jedna różnica i tym razem na korzyść subskrypcji, ale to tylko u jednego operatora. Heyah ma tylko jeden pakiet w subskrypcji, więc to nie zadziała. Z kolei w Orange Flex, jeśli w trakcie obowiązywania danego pakietu wykupimy droższy, ten droższy od razu zaczyna obowiązywać, a opłata za niego pobierana jest dopiero od następnem okresu rozliczeniowego.

Jeszcze na koniec wyjaśnię czym różni się subskrypcja od abonamentu z miesięcznym okresem wypowiedzenia. Pokażę to na tym samym przykładzie. Wykupujemy subskrypcję 14 kwietnia, od razu zaczyna ona obowiązywać, kończymy ją 14 maja i od razu przestaje ona obowiązywać, nie ma tu tylko tego warunku zachowania jednego pełnego okresu rozliczeniowego.

Tak więc dlatego oferty na kartę, subskrypcje i „abonamenty” z miesięcznym okresem wypowiedzenia zwykle(nie zawsze), umieszczam w tych samych zestawieniach ofert bez zobowiązania.

Stock Image from Depositphotos.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu