73

Właśnie spotkałem 3 nauczycielki – kto kogo trolluje?

Trollowanie stało się już taką sztuką, że trolle trollują siebie i nas nawzajem. Obie strony politycznej barykady mają za sobą armię wiernych fanów, którzy coraz sprytniej podpuszczają nas i opinię publiczną. Ich główną bronią są media społecznościowe, gdzie nikt nie jest w stanie sprawdzić czy informacja jest prawdziwa, czy nie.

Zapewne zetknęliście się z poniższym tekstem o nauczycielach (źródło Twitter konto jak najbardziej prawdziwe):

Nie wiadomo czy ta informacja jest prawdziwa, czy nie. Widać, że pisząca je osoba jest symaptykiem PIS, a nie klasycznym trollem. To jednak nie jest w tej historii najważniejsze, otóż podbił i powtórzył tego tweeta użytkownik, który zdecydowanie fanem PIS-u nie jest. Widać to w sposób oczywisty po jego wcześniejszych wpisach.

Jaki cel miała ta osoba? Możliwe, że chodziło o stworzenie wrażenia iż jest to opłacony wpis propagandowy. Oczywiście, jak już były 2 wpisy tego typu, przyłączyła się do akcji bezmyślna armia trolli z jednej i z drugiej strony. Powielające ten tekst konta pochodzą zarówno od zwolenników PIS, jak i od przeciwników. Bardzo łatwo jest sprawdzić historię poszczególnych kont, aby się przekonać, kto kogo wspiera. Niektórzy nie ukrywają, że wrzucili ten tekst “dla jaj”, odpowiadając w komentarzach, że to #pastadnia.

Kiedy popatrzymy na tę listę potworzonych tweetów to widać wyraźnie, że mamy tu dwóch trolli z obu stron, kogoś kto złośliwe przekręca treść itp. Każde z tych kont jest na tyle aktywne, że łatwo sprawdzić dlaczego i w jakim celu podawało taki wpis

Tak oto można, z teoretycznie prawdziwej wypowiedzi, zrobić wszystko. Dziś, po 2 dniach, nikt już nie będzie dociekać prawdy. Jedni trolle rozpropagowali ten tweet z nadzieją, że zostanie uznany za “ustawkę” prawicowych fanów, inni bezmyślnie go powielali widząc, że krytykuje nauczycieli, a jeszcze inni zupełnie dla jaj kopiowali tę treść u siebie.

W efekcie – prawa strona barykady wierzy, że akcja to ustawka lewicy. Lewa strona barykady wierzy, że to opłacona propaganda. Niestety na ten numer dajemy się nabierać wszyscy, zarówno użytkownicy internetu wyrażający swoje oburzenie, jak również dziennikarze opisujący sytuację w takim kontekście w jakim im pasuje.

Fake newsa możliwe, że w tej historii na początku nie było. Został stworzony na potrzeby wojenki trolli w internecie. Sprytne zagranie pokazujące, jak łatwo można manipulować ludźmi, którzy ponad zdrowy rozsądek stawiają polityczne przekonania.

Scenariuszy na manipulację jest wiele – można przecież bardzo łatwo wyobrazić sobie scenariusz, w którym jednak ze stron ma grupę kont zarówno wspierających lewicę, jak i prawicę. W odpowiednim momencie użyte konta mogą doprowadzić do kompletnej dezinformacji. Sugerować, że dane treści to propaganda, czy też rozsiewać propagandowe teksty w zupełnie nowym stylu.