Komputery

Steam Deck faktycznie pogrąży Switcha? Valve zapewnia, że to rewolucyjny sprzęt

KC
Kacper Cembrowski
15

Steam Deck to przenośny PC z fenomenalnym sterowaniem żyroskopowym, mówi Valve. Sprzęt faktycznie będzie mógł zagrozić Nintendo Switch?

Pewnego czasu pojawiało się sporo spekulacji dotyczących tego, czy Steam Deck otrzyma ekskluzywne gry, w które nie będziemy mogli zagrać na komputerze stacjonarnym. Valve bardzo szybko ucina wszelkie plotki i odpowiada: nie.

Wielu graczy dopatrywało się w nadchodzącym handheldzie maszynki skrojonej pod gry indie, wykorzystujących możliwości przenośnego sprzętu. W FAQ Steam Decka dla twórców gier widniało pytanie poruszające właśnie tę kwestię. Możemy tam przeczytać: “Czy Valve byłoby zainteresowane posiadaniem jakichkolwiek ekskluzywnych tytułów dla Steam Decka?” Odpowiedź jednak nie pozostawia żadnych złudzeń: „Nie, nie to ma dla nas większego sensu. To komputer stacjonarny i powinno się na nim grać dokładnie tak, jak na komputerze”.

Takie domniemania nijako wywołała firma odpowiedzialna za platformę Steam. W sieci pojawiło się mnóstwo plotek na temat powstawania gry kooperacyjnej umieszczonej w uniwersum Half-Life o wstępnej nazwie Citadel, która miała w pełni skupić się na możliwościach handhelda od Valve. Wychodzi jednak na to, że nawet jeśli Citadel powstaje, to będzie dostępne również dla graczy pecetowych.

Możliwe, że chodziło wyłącznie o sterowanie żyroskopowe, które w Steam Decku ma być o niebo lepsze od tego, z którym mamy do czynienia przy najnowszej konsoli Nintendo. Wydawca Half-Life jest przekonany, że ta opcja w ich nadchodzącym sprzęcie to będzie prawdziwy game-changer.

W tym samym FAQ dotyczącym Steam Decka możemy przeczytać: “w połączeniu z joystickiem lub gładzikiem, sterowanie żyroskopem jest idealne dla wielu gier i jest to coś, z czego wielu graczy będzie chciało korzystać”. Firma, której dyrektorem jest Gabe Newell, przekonuje, że sterowanie żyroskopem zapewnia większą precyzję graczom, którzy są przyzwyczajeni do korzystania z pada. Valve zaleca programistom wypróbowanie żyroskopu w swoich nadchodzących produkcjach.

Niemniej jednak, wszyscy gracze, którzy obawiali się, że bez Steam Decka nie będą mogli zagrać w nowego Half-Life’a, mogą spać spokojnie. Sterowanie żyroskopem ma być rewolucyjne, zresztą jak cały sprzęt. Chociaż handheld od Valve wygląda na sprzęt niesamowicie niewygodny w obsłudze, pewność firmy w tej kwestii zaczyna i mnie przekonywać, że może być to faktycznie coś rewolucyjnego. Najbardziej zaskoczony jestem kwestią sterowania żyroskopowego - bo w dużych grach, jak do tej pory, był to wyłącznie rzadko występujący bajer. Ot, zwykła ciekawostka do sprawdzenia na chwilę, nic więcej.

Interesująca jest kwestia Half-Life Citadel. Gra ma być mieszanką dwóch gatunków: FPS i RTS. I taka hybryda ma działać i na myszce i klawiaturze, na dużych PC, i na dżojstiku z dotykowym gładzikiem i żyroskopem, na Steam Decku. Jeśli plotki okażą się prawdą, będziemy mieli do czynienia albo z geniuszem Valve, albo z solidną klapą.

Przypomnijmy, że Steam Deck jest dostępny w trzech różnych wariantach. Najtańszy z nich został wyceniony na 1899 zł i zawiera 64 GB pamięci wewnętrznej eMMC oraz futerał. Wariant środkowy o wartości 2499 zł zawiera większą i szybszą pamięć 256 GB NVMe SSD, futerał oraz ekskluzywny zestaw profilu Społeczności Steam. Najdroższa opcja, dostępna w cenie 3099 zł, zawiera największą i najszybszą pamięć 512 GB NVMe SSD, wysokiej jakości antyrefleksyjne szkło trawione, ekskluzywny futerał, zestaw profilu Społeczności Steam oraz motyw wirtualnej klawiatury.

Steam Deck miał pojawić się w domach graczy w tym miesiącu. Niestety, w związku z problemami z dostawą podzespołów, premiera handhelda została przełożona na luty 2022. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak czekać.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: