124

Znamy prędkość Starlinka, w SpeedTest są pierwsze, bardzo obiecujące wyniki

System Starlink od SpaceX budzi wielkie emocje, nie tylko z racji swojej skali, ale również problemów jakie stwarza dla miłośników obserwowania gwiazd. Nie przeszkadza to jednak firmie Elona Muska umieszczać na orbicie kolejnych satelitów i w rozpoczęciu beta testów usługi.

Starlink – ruszyły beta testy, są pierwsze pomiary prędkości

Beta testy usługi Starlink miały ruszyć w sierpniu i wygląda na to, że pierwsze osoby już mają do niego dostęp, bo w serwisie SpeedTest.net zaczęły pojawiać się wyniki pomiarów. Teoretycznie osoby testujące system nie mogą dzielić się wynikami, ale SpeedTest wszystkie testy zapisuje w swojej bazie i można je wyszukać. Okazuje się, że pomiarów jest już kilkanaście i wszystkie dają bardzo zbliżone wyniki co pozwala bezpiecznie oszacować aktualne możliwości systemu. Trzeba przyznać, że jak na niepełną sieć, która składa się raptem z około 500 satelitów, pod względem prędkości jest całkiem nieźle. Nieco do życzenia pozostawia ping, ale to pewnie zostanie jeszcze poprawione w przyszłości.

Startlink SpeedTest results

źródło: Twitter

Ping waha się od 31 do 94 ms co nie powala na kolana, ale i tak jest znacznie mniejszy niż w przypadku konkurencyjnych usług satelitarnych. Na upartego przy pingu rzędu 30-40 ms spokojnie można jeszcze grać w gry sieciowe, więc Elon Musk mówił poważnie, gdy zapowiadał to na swoim Twitterze. Jeśli zaś chodzi o prędkości to przy pobieraniu wahają się one od 35 do 60 Mbps, a przy wysyłaniu od 5 do niemal 18 Mbps. Dla większości z nas będą to wartości wystarczające, a w wielu odludnych miejscach z pewnością oferta Starlinka będzie bezkonkurencyjna. Wiele będzie jednak oczywiście zależało od ceny.

To dopiero początek, z czasem Starlink może być szybszy

Warto wziąć też pod uwagę, że to dopiero początek całej konstelacji, która w pierwszej fazie ma liczyć około 4400 satelitów, które powinny trafić na orbitę w ciągu 3 lat. Jeszcze w tym roku do aktualnych około 500 urządzeń, SpaceX dorzuci kolejne 300-480 (planowane jest od 5 do 8 misji). Pozwoli to rozszerzyć zasięg sieci, która w beta testach dostępna jest tylko na półkuli północnej w zakresie szerokości geograficznej od 45 do 52 stopnia.

W ostatnim czasie SpaceX pochwalił się, że produkuje obecnie nawet 120 satelitów systemu Starlink miesięcznie co bez problemu powinno pozwolić na wypełnienie wymogów FCC, które dało firmie 5 lat na ukończenie pierwszej fazy swojej konstelacji. Firma Elona Muska wykłada też 70 mln USD miesięcznie na produkcję terminali dostępowych, których w samych Stanach Zjednoczonych może uruchomić obecnie nawet milion. Starlink nabiera wreszcie realnych kształtów i wiele wskazuje na to, że powinien spełnić oczekiwania nawet bardziej wymagających użytkowników.

źródło: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8], [9], [10]