54

Nie liczcie na tani internet ze Starlinka, Amerykanie zapłacą 99 USD miesięcznie

Jeśli ktoś liczył na to, że Starlink może okazać się konkurencją dla aktualnie posiadanego kablowego łącza internetowego, to będzie musiał zrewidować swoje wymagania. Chętni na otwarte beta testy usługi muszą za nią słono zapłacić, a do tego liczyć się z przerwami w działaniu.

Better Than Nothing, ale nadal drogo

Elon Musk nigdy nie ukrywał, że przynajmniej w początkowej fazie Starlink nie będzie konkurencją dla łączy kablowych. Nie chodzi nawet o samą wydajność czy przepustowość sieci, ale fakt, że celem tego projektu jest dostarczyć internet, tam gdzie go nie ma ze względów technicznych. Dlatego publiczny program beta testów, który właśnie wystartował nazywa się oficjalnie „Better Than Nothing”, czyli w dosłownym tłumaczeniu „Lepszy niż żaden”. Tam gdzie nie opłaca się ciągnąć światłowodów i gdzie nie sięgają nadajniki telefonii komórkowej, tam będzie błyszczał Starlink.

I to nawet w obecnej konfiguracji. SpaceX w dokumentach, które dostają osoby zapisane do beta testów zaznacza, że prędkość pobierania danych może się wahać w zakresie od 50 do 150 Mbps, a ping w granicach 20-40 ms. Mogą też zdarzyć się okresy, kiedy usługa będzie niedostępna. To nadal całkiem nieźle, ale warto przypomnieć, że gdy pojawiły się pierwsze zapowiedzi Starlinka to wspominano o prędkościach rzędu 1 Gbps. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet dzisiaj 100 Mbps to dla większości z nas więcej niż wystarczająco i lepiej niż wcześniejsze testy.

Największym problemem mogą natomiast okazać się koszty, chętni na beta testy muszą wyłożyć na początek 499 USD za router i stacje odbiorczą z talerzem (do tego należy doliczyć lokalny podatek i koszty dostawy). Nie jest to zatem tani sprzęt, większość dostawców internetu swoje modemu/routery zazwyczaj udostępnia za symboliczną opłatą, tutaj w przeliczeniu trzeba zapłacić blisko 2000 PLN. Do tego dochodzi jeszcze miesięczny abonament, który ustalony został na 99 USD, czyli blisko 400 PLN po aktualnym kursie. I nawet jeśli w USA średnia cena dostępu do sieci internet to 60 USD, to w Polsce taka kwota jest niemal o rząd wielkości za wysoka, aby zdobyć większą popularność.

Aplikacja Starlink dostępna na Androida i iOS

Beta testy rozpoczynają się w określonych regionach Stanów Zjednoczonych oraz Kanady, chętni podobno otrzymują już zaproszenia do wzięcia w nich udziału. Usługa będzie udostępniana w 2021 roku w kolejnych krajach wraz z rozwojem sieci satelitów Starlink, których obecnie jest na orbicie nieco ponad 800. SpaceX szacuje, że aby świadczyć usługi na całym globie potrzebuje w pierwszej fazie około 4400 satelitów, czyli pięciokrotnie więcej niż obecnie.

Ponadto w Google Play i Apple AppStore pojawiła się aplikacja Starlink, który ma ułatwić uczestnikom testów uruchomienie urządzenia, jego konfigurację oraz wybór odpowiedniego miejsca na montaż. Okazuje się, że to wcale nie taka prosta sprawa, talerz musi mieć odpowiednią przestrzeń i niezakłócony widok nieba aby działać sprawnie. Pewnie wraz z tym jak więcej osób będzie korzystało ze Starlinka to dowiemy się więcej na temat jakości tej usługi.