8

Przyszłoroczne średniaki będą tak mocne, jak tegoroczne flagowce

Warto śledzić przyszłoroczne premiery telefonów ze średniej półki. Wszystko bowiem wskazuje na to, że za rok średniaki będą tak mocne, jak najlepsze tegoroczne flagowce.

Średnia i niska półka cenowa rządzi, jeżeli chodzi o wolumenową sprzedaż smartfonów. Tych telefonów po prostu sprzedaje się najwięcej i na ulicy dużo częściej zobaczycie kogoś z Galaxy A50 czy Redmi Note 9 niż z najnowszym flagowcem pokroju Xperii 1 czy Not 20 Ultra. Jednak od samego początku swojego istnienia średnia półka (telefony za 1000-2000 zł) były postrzegane przez fanów głównie przez pryzmat kompromisu. W tej cenie dostawaliśmy bowiem zestaw komponentów, który dosyć ciężko znosił próbę czasu. Procesor dosyć szybko przestawał zapewniać odpowiednią wydajność, RAMu zaczynało brakować, bateria wytrzymywała coraz krócej a jakość wykonania i użyte materiały zaczynały dawać o sobie znać. Jednak wraz z rozwojem smartfonów takie sytuacje zaczęły być coraz rzadsze, aż do sytuacji którą mamy obecnie, gdzie nawet moc średniaka ciężko jest w pełni wykorzystać. Jednak to, co czeka nas w przyszłym roku sprawi, że na średnią półkę spojrzymy w zupełnie inny sposób.

Średniaki o mocy flagowców nadchodzą

W przyszłym roku, jak zawsze, czekają nas nowe serie procesorów od Qualcommu. Co do tego, że Snapdragon 875 zawładnie Androidowym światem nikt chyba nie ma żadnych wątpliwości. Jednak dla mnie cichym bohaterem będzie jego młodszy brat – Snapdragon 775. Dlaczego? Ano dlatego, że, jeżeli wierzyć syntetycznym benchmarkom, będzie on prawie tak samo mocny jak dzisiejsze, topowe SoC, czyli Snapdragon 865. Tegoroczny flagowy model w testach Antutu otrzymuje zazwyczaj około 570 000 – 580 000 punktów. Jeżeli wierzyć doniesieniom, w przyszłorocznych średniopółkowcach procesor będzie w stanie wykręcić około 530 000 punktów, czyli zaledwie o 8 proc. mniej niż dzisiejsze najmocniejsze urządzenia.

Fani Spidermana wiedzą, że z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność. Jeżeli średniaki faktycznie będą operowały taką mocą, to producenci będą musieli bardzo mocno zwrócić uwagę na kilka rzeczy, takich jak chociażby lepsze odprowadzanie ciepła, którym do tej pory w tej półce cenowej nie musieli się aż tak przejmować. Jestem też bardzo ciekawy, jak firmy wykorzystają taki przyrost mocy – czy częściej w tej półce będziemy widzieć wyższą częstotliwość odświeżania, czy może też pojawią się wyższe rozdzielczości ekranu. Niewiadomą jest też cena. Dziś telefon ze Snapdargonem 765 możemy kupić już za 1400 zł i mam nadzieję, że wraz z 775 również zobaczymy takie kwoty. Jeżeli tak by się stało, coraz mniej argumentów będzie przemawiało za kupnem flagowców.

Jedno jest jednak pewne – po premierze telefonów z nowym procesorem nikt już nie powie, że średniakom jakkolwiek brakuje mocy.

Źródło