26

W Polsce liczą się tylko 3 firmy, a Xiaomi zaraz przegoni sprzedażą Huawei

Podobno w Polsce sprzedaż smartfonów spada. Ale Xiaomi chyba wcale się tym nie martwi, bo jeśli chodzi o udział w rodzimym rynku, dość poważnie zbliża się do Huawei. Czyżby niedługo miało zająć jego miejsce?

Jak donosi Rzeczpospolita, według danych IDC w III kwartale bieżącego roku producenci wprowadzili na polski rynek 2,46 miliona smartfonów. Wynik jest o 2,2 procenta niższy niż w III kwartale roku ubiegłego – nie są to może ogromne różnice i ciężko jednoznacznie prognozować, że sprzedaż smartfonów spada, ale nie te dane są tu ciekawe. Kto znalazł się w pierwszej trójce i jakie są różnice w sprzedaży urządzeń poszczególnych producentów? Nie, Apple nie załapało się do Top 3.

Według zamieszczonych na rp.pl danych w tej chwili liczą się na naszym rynku tak naprawdę 3 firmy. Samsung, Huawei i Xiaomi, zaraz za nimi są Apple, Motorola i pozostali producenci, wrzuceni przez IDC do jednego worka.

Jedyną firmą, która zanotowała wzrost kwartał do kwartału 2019, i to w dodatku niemały, jest Xiaomi. Samsung z 41,9 udziału w rynku spadł do 39,7, Huawei z 24,5 do 23,5, Xiaomi natomiast zyskało 4,5 punkta procentowego „podciągając się” z 11,7 procenta do 16,2 procenta. Różnica względem Huawei nie jest więc ogromna i przy takiej tendencji wzrostowej Xiaomi może niedługo ją wyrównać. Szczególnie, że pod „Huawei” podciągana jest również druga marka – Honor. Warto tu dodać, że jeśli porównać wynik Xiaomi z III kwartałem 2018 roku, wzrost to aż 10 punktów procentowych. Mówi się, że to właśnie Xiaomi najbardziej zyskało na problemach Huawei związanych z banem USA, choć nie widać też jakichś dużych spadków u Huawei.

Na pewno zauważyliście, że Xiaomi zastosowało na naszym rynku zupełnie inną strategię niż Huawei. Zamiast zatrudniać do promocji popularnego piłkarza, oferuje niedrogie telefony i wydaje produkty takie, jak na przykład Redmi Note 8 Pro, który moim zdaniem jest w tej chwili królem na półce cenowej do 1100 złotych. Zamiast ogromnych billboardów, otwiera kolejne sklepy MiStore, do których ustawiają się tłumy. Mam wrażenie, że Polacy przestali traktować smartfony Xiaomi tylko jako fajną opcję z importu w promocji w chińskim sklepie, ale zaczęli po prostu kupować je w kraju, w dodatku również u operatorów – a ten kanał sprzedaży jest wciąż silny w Polsce.
źródło