27

Sprawdzamy Kruger&Matz Edge 1161, czyli tańszą wersję Microsoft Surface

Microsoft Surface jest za drogi? Na polskim rynku znajdziemy urządzenie o bardzo podobnej konstrukcji oraz możliwościach. Kruger&Matz Edge 1161 łączy w sobie solidne parametry z przyzwoitym wykonaniem, a pod kilkoma względami nawet zaskakuje. Czy warto zainteresować się hybrydą sprzedawaną pod rodzimą marką? Kruger&Matz Edge 1161 miał swoją premierę kilka dobrych miesięcy temu. W artykule napisanym […]

Microsoft Surface jest za drogi? Na polskim rynku znajdziemy urządzenie o bardzo podobnej konstrukcji oraz możliwościach. Kruger&Matz Edge 1161 łączy w sobie solidne parametry z przyzwoitym wykonaniem, a pod kilkoma względami nawet zaskakuje. Czy warto zainteresować się hybrydą sprzedawaną pod rodzimą marką?

Kruger&Matz Edge 1161 miał swoją premierę kilka dobrych miesięcy temu. W artykule napisanym tuż po konferencji firmy byłem pod dużym wrażeniem postępów, jakich udało jej się dokonać na przestrzeni minionych lat. Można chyba śmiało napisać, że Edge 1161 jest swoistym ukoronowaniem tychże. Dlaczego jednak mielibyśmy wydać na sprzęt tej marki aż niespełna 2 tys. złotych?

Wygląd i wykonanie

Tablet został skonstruowany w sposób bardzo solidny. Konstrukcja jest masywna – ciężka i stosunkowo gruba (303 x 179 x 10,3 mm przy 838 g). Z jednej strony nie sprzyja to mobilności, ale z drugiej mamy wrażenie obcowania ze sprzętem wyższej kategorii. Tył w całości został wykonany z aluminium. Krawędzie niestety są już plastikowe, ale nie budzą negatywnych skojarzeń. Ogólne wrażenie jest przyzwoite.

Przód ma bardzo klasyczny design. 11,6-calowy ekran otoczono jednak zdecydowanie zbyt grubymi ramkami. Na prawej umieszczono dotykowy przycisk z logo Windowsa, a na górnej obiektyw kamerki 2 Mpix.

Na górnej krawędzi, po lewej stronie znalazło się miejsce na przyciski zasilania oraz regulacji głośności. Na dole mamy pięciopinowe złącze klawiatury oraz magnesy łączące oba elementy ze sobą. Prawdę powiedziawszy mogłyby być one zdecydowanie silniejsze. Prawa strona to dwa stereofoniczne głośniczki multimedialne o całkiem niezłym brzmieniu. Szkoda, że nie rozłożono ich po obu stronach ekranu. Najwięcej elementów ulokowano na lewej krawędzi. Począwszy od góry są to: slot na karty MicroSD (obsługuje nośniki o maksymalnej pojemności 64 GB), port MicroHDMI, otwór mikrofonu, złącze zasilania, port MicroUSB, pełnowymiarowy USB 3.0 oraz gniazdo słuchawkowe 3,5 mm. Pod tym względem zdecydowanie nie mamy na co narzekać – liczba złącz czyni ten sprzęt bardzo wszechstronnym.







Kluczowy jest oczywiście tył. Tutaj poza obiektywem aparatu 5 Mpix i znaczkiem producenta mamy charakterystyczną stopkę. Wykonano ją z metalu, ale nie ma takiej grubości jak w tabletach Surface. Ciężar tabletu jednak zdecydowanie wytrzyma. Maksymalny kąt odchylenia wynosi 90 stopni, co może lekko rozczarowywać. Na pochwałę zasługuje jednak bardzo solidny zawias, który powinien niezawodnie służyć przez długi czas.

Do tabletu możemy dokupić pokrowiec z klawiaturą, który wyceniono na 159 złotych. W sprzedaży są dwie wersje kolorystyczne: czarna oraz błękitna (a właściwie cyan). Niewątpliwym atutem tego rozwiązania są pełnowymiarowe klawisze i bardzo duże odstępy między nimi. Niski skok, relatywnie przyzwoita sprężystość sprawiają, że na Edge 1161 mogą powstawać nawet dłuższe teksty. Pod klawiszami umieszczono bardzo mały gładzik ze zintegrowanym przyciskiem. Nie jest on szczególnie wygodny, ale ja ogólnie mam awersję do touchpadów. Przestrzeń wokół klawiszy i płytki dotykowej pokryto zamszowym tworzywem – tym samy, które zastosowano oz zewnętrznej strony. Ma to skuteczniej chronić ekran przed zarysowaniami, a przy tym jest całkiem miłe w dotyku. Niestety wersja czarna okropnie się brudzi, co potem stosunkowo trudno wyczyścić. W przypadku niebieskiej jest to na szczęście niewidoczne.

Ekran, bateria

Kruger&Matz Edge 1161 posiada duży 11,6-calowy ekran o rozdzielczości 1920 x 1080 px. Jest to ekran wykonany w technologii IPS, a więc charakteryzuje się bardzo szerokimi sięgającymi 178 stopni kątami widzenia. Plusem jest również bardzo zadowalająca jasność – producent deklaruje, że wynosi ona 360 cd/m2. Ekran nie rozczarowuje również pod względem odwzorowania kolorów oraz czerni. Pod tym względem testowany tablet wypada bardzo solidnie.

Wewnątrz producent zastosował baterię o pojemności 9500 mAh. Przy standardowym użytkowaniu wystarcza ona na aż 7 godzin pracy. To w pełni satysfakcjonujący wynik. W tym czasie korzystałem z przeglądarki Edge, słuchałem muzyki na Spotify, oglądałem filmy na YouTube, a nawet spędziłem ok. godziny w prostych grach z Windows Store. Musze przyznać, że Edge 1161 pozytywnie zaskoczył.

Core M i Windows 10 na pokładzie

Sercem tabletu Kruger&Matz Edge 1161 jest procesor Core M-5Y10c. Jest to dwurdzeniowa jednostka z zegarem ustawionym na 0,8-2,0 GHz. Procesor w inteligentny sposób zmienia taktowanie w zależności od tego, ile mocy aktualnie potrzebuje użytkownik. Wspiera go GPU Intel HD Graphics 5300 oraz bardzo satysfakcjonujące 4 GB pamięci RAM. W połączeniu z 64 GB pamięci wewnętrznej daje to bardzo solidną specyfikację, która bije na głowę większość hybryd w segmencie do 2 tys. złotych. Warto wspomnieć również o obecności Bluetooth 4.0 oraz WiFi 802.11 b/g/n. Zabrakło niestety modułu GPS.

Byłem mile zaskoczony, bo tablet bardzo dobrze radził sobie przy standardowych czynnościach jak internet czy prace biurowe, a w razie konieczności potrafił sprostać również oczekiwaniom gier z Windows Store.  Core M nie jest jednak demonem wydajności, więc narzędzia typu Photoshop czy nowsze gry AAA potrafią go skutecznie zatkać. Nie spodziewajcie się po nim cudów.

Windowsa 10 nikomu przedstawiać nie trzeba. Tablet posiada pełnowartościowy system znany z desktopów, a dzięki złączu MicroHDMI możemy go podłączyć np do telewizora i odtwarzać filmy na dużym ekranie. Możliwości są ogromne i ograniczone właściwie wyłącznie przez wydajność podzespołów.

Podsumowanie

Kruger&Matz Edge 1161 jest urządzeniem solidnym, wyposażonym w przyzwoite podzespoły i bardzo ciekawym. Na pierwszy rzut oka jego cena może odstraszać. Z drugiej strony, jakby się zastanowić, to nie ma zbyt wielu konkurentów z taką specyfikacją i konstrukcją. Tym samym staje się bardzo interesującą opcją, a przede wszystkim ciekawą alternatywą dla MS Surface, który w podobnej wersji kosztuje przecież kilkukrotnie więcej. Myślę, że urządzenie z powodzeniem spełni pokładane w nim oczekiwania – o ile oczywiście uwzględnimy jego słabości.


Powyższy tekst to artykuł komercyjny. Tekst ten przedstawia niezależną opinię redakcji. Klient nie miał wglądu w treść przed publikacją, ani wpływu na kształt i wnioski przedstawione w tym tekście.