13

Spectacles – okulary do Snapchata zaprezentowane!

Zeszłoroczne przecieki o pracach firmy Evana Spiegela nad okularami z kamerką okazują się całkowitą prawdą, a gadżet trafi w ręce użytkowników wcześniej niż zakładaliśmy. Spectacles, to zaprezentowane na łamach magazynu Wall Street Journal okulary przeciwsłoneczne w trzech wersjach kolorystycznych, szerokokątną kamerą i bezprzewodową łącznością ze smartfonem.

Wizja stojąca za Spectacles jest banalna – podobnie jak Googlerzy swego czasu, Evan także uważa, że perspektywa pierwsze osoby to najwłaściwsza perspektywa do tworzenia cyfrowych wspomnień. Po wciśnięciu przycisku znajdującego się na krawędzi okularów nagrywany jest 10-sekundowy filmik. Kamera oferuje 115-stopniowy kąt widzenia i nagrywa… okrągłe klipy. Spiegel tłumaczy, że taki obraz jest bardziej naturalny, a tworzenie prostokątnych treści to scheda po erze drukowanych na papierze zdjęć.

Dzięki krótkiej reklamie wiemy że aplikacja Snapchata będzie pozwalała na ustawienie ekranu smartfona w dowolnej orientacji, by móc swobodnie obejrzeć jego wybrany kadr.

Kolory i cena Spectacles

Okulary będą sprzedawane w trzech wariantach kolorystycznych: czarnym, morskim i koralowym. Dostępny będzie tylko jeden rozmiar. Cena? 129 dolarów. Snap Inc wkrótce rozpocznie „spokojną” dystrybucję okularów i jak zaznacza Spiegel, dopiero wtedy okaże się jak zareagują na nie użytkownicy determinując przyszłość gadżetu.

Co interesujące, Evan odnosi się do Spectacles mówiąc o nich „zabawka”. 130 dolarów za taką zabawkę to niemało, a zakładając że okulary kiedykolwiek dotrą nad Wisłę to ich cena będzie znacznie, znacznie wyższa. Szef firmy Snap Inc planuje oddać w ręce nastolatków… swobodę. W rozmowie z WSJ zaznaczył, że liczy się nie tylko perspektywa tworzonych cyfrowych wspomnień, do których powrócimy w późniejszym czasie, ale także swoboda, ponieważ w trakcie nagrywania nie musimy trzymać smartfona w rękach. Pozostaje tylko cieszyć się chwilą – na koncercie czy wypadzie poza miasto.

Jestem podekscytowany, ale…

Z jednej strony jestem zafascynowany i podekscytowany obraną przez Snapchata Snapa ścieżką, ponieważ takiego gadżeciarza jak ja Spectacles zwyczajnie intrygują, a z drugiej strony mam pewne obawy co do ich przyjęcia się na rynku. Być może uda się stworzyć pozory towaru deficytowego i na tej zasadzie zapotrzebowanie nigdy nie będzie maleć, ale podobnie jak zegarki/smartwatche, tak i okulary, to dla wielu osób część garderoby, świata mody. Trudno mi sobie wyobrazić setki czy tysiące nastolatków na ulicach w takich samych okularach tylko dlatego, że mogą nagrywać za ich pomocą krótkie wideo, które trafi tylko do jednej słusznej aplikacji.

Zdjęcia: Wall Street Journal.