Microsoft

Spadną ceny smartfonów z Windows Phone? To całkiem prawdopodobne

MS
Maciej Sikorski
14

Parę tygodni temu pisałem o poczynaniach Microsoftu, który zamierza podjąć kolejną próbę przebicia się na rynku platform mobilnych. Co prawda korporacja z Redmond już na nim funkcjonuje i nawet jest trzecią siłą w tym biznesie, ale rynkowe udziały nie mogą satysfakcjonować ani akcjonariuszy amerykań...

Parę tygodni temu pisałem o poczynaniach Microsoftu, który zamierza podjąć kolejną próbę przebicia się na rynku platform mobilnych. Co prawda korporacja z Redmond już na nim funkcjonuje i nawet jest trzecią siłą w tym biznesie, ale rynkowe udziały nie mogą satysfakcjonować ani akcjonariuszy amerykańskiej firmy ani jej decydentów. Zapowiedź "nowego rozdania" wyglądała ciekawie, ale trudno było stwierdzić, czy i ewentualnie kiedy plany zaczną być realizowane. Wiele wskazuje na to, że już się to dzieje i niedługo poznamy pierwsze efekty starań Microsoftu.

Na targach Mobile World Congress nie zobaczyliśmy smartfonów z platformą Windows Phone na pokładzie (były za to Nokie z hybrydą WP i Androida), ale Microsoft nie odpuścił tej imprezy – okazało się na niej, że firma nie zamierza bagatelizować segmentu smartfonów. Co więcej, poinformowano o nowych partnerach biznesowych i trzeba przyznać, że grono było całkiem spore. Na papierze wiele rzeczy wygląda jednak obiecująco, a potem przychodzi czas weryfikacji i nierzadko kompromitacji. Co z tego, że gigant z Redmond wymieni kilkunastu producentów sprzętu, jeśli potem nie wypuszczą oni żadnego produktu z mobilnym Windowsem? Przecież w gronie partnerów pojawiły się firmy Samsung i HTC, które do tej pory nie przykładały się zbytnio do promowania WP na rynku. Dlaczego teraz miałoby się to zmienić?

To, czy koreańska lub tajwańska firma zmieni swoje podejście do WP, póki co nie jest jasne. Można jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że Microsoft otrzyma wsparcie od innych graczy z tego biznesu. Niedawno pisałem, iż indyjski Karbonn Mobiles za jakiś czas powinien dostarczyć na rynek pierwsze smartfony z systemem Windows Phone, potem wprowadzi do sprzedaży także sprzęt z dwoma OS (WP i Android). Sprawa staje się coraz bardziej intrygująca: indyjskie media donoszą bowiem, że Microsoft zrewidował swoją politykę i zaoferuje mobilny OS bez opłat licencyjnych. Przynajmniej tak postąpi w przypadku firm Lava i Karbonn, a zatem dwóch sporych producentów z Indii.

Do tej pory obie firmy zajmowały się produkcją tańszego sprzętu współpracującego z platformą Android, teraz najwyraźniej pójdą w stronę systemowej dywersyfikacji. Skoro znika obciążenie w postaci opłaty licencyjnej (kto wie, może Microsoft użył też innych argumentów i okazał się hojnym wujkiem z Ameryki?), to mobilne kafelki stają się znacznie bardziej atrakcyjne – modele z tą platformą potanieją (zwłaszcza, że obniżane są wymagania sprzętowe dla WP), a to będzie miało nie lada znaczenie w przypadku zyskującej na popularności najniższej półki cenowej. W końcu pojawią się naprawdę tanie smartfony z systemem amerykańskiej legendy. Nie będą to modele za 20-30 dolarów (taki sprzęt zapowiedziała jakiś czas temu Mozilla), ale przełamanie bariery stu dolarów nie będzie celem z gatunku nieosiągalnych.

Jeżeli Microsoft pójdzie na rękę dwóm indyjskim firmom (póki co są to nieoficjalne informacje), to o podobne warunki upomną się oczywiście inni producenci. Możliwe, że oprócz Karbonna i Lavy Microsoft już podpisał umowy z kolejnymi graczami. Wskazują na to m.in. wypowiedzi top menedżera firmy Huawei, która prawdopodobnie wypuści niedługo sprzęt z WP na pokładzie. Co więcej, chińska korporacja także planuje wprowadzić na rynek modele z dwoma OS. Jeżeli za mobilne kafelki nie będą płacić indyjscy producenci, to z podobnego bonusu skorzysta zapewne znaczne większy chiński gracz. Jeśli stanie się inaczej, to przyznam, że będę zdziwiony.

Możliwe, że Microsoft nie rzucał w Barcelonie słów na wiatr i faktycznie stanie się (to dotyczy przede wszystkim WP) znacznie bardziej widoczny w branży mobilnej. Zmiana podejścia korporacji z Redmond, pójcie na ustępstwa wobec producentów, powinny skłonić tych ostatnich do współpracy. Przecież im też nie jest na rękę sytuacja, w której rynek zostaje zdominowany przez jeden OS, a obecne obserwujemy właśnie taki rozwój wypadków. Powtórzę zatem to, o czym pisałem już niejednokrotnie: Windows Phone’a i Microsoftu można nie lubić, ale branża (każda) oparta o dyktującego warunki hegemona nie jest zdrowa i trzeba o tym pamiętać.

Źródła informacji: timesofindia.indiatimes.com, trustedreviews.com
Źródło grafiki: news.softpedia.com

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

MicrosoftIndieWindows Phone