Gry

Sony na Gamescomie wysłało sygnał – Vita pozostanie niekochana

Kamil Ostrowski
10

Targi Gamescom 2014 trwają w najlepsze. Generalnie rzecz biorąc można uznać zapowiedzi i informacje, z których zdecydowaną większość już poznaliśmy, za satysfakcjonujące. Niestety, mamy też okazję obserwować, jak firma porzuca jedno ze swoich najbardziej obiecujących dzieci. Myślę, że możemy powoli...

Targi Gamescom 2014 trwają w najlepsze. Generalnie rzecz biorąc można uznać zapowiedzi i informacje, z których zdecydowaną większość już poznaliśmy, za satysfakcjonujące. Niestety, mamy też okazję obserwować, jak firma porzuca jedno ze swoich najbardziej obiecujących dzieci. Myślę, że możemy powoli żegnać się z PlayStation Vita.

W zeszłym roku dla przenośnej konsolki Sony była jeszcze nadzieja – producent podczas targów E3 skupił się na PlayStation 4, ale na Gamescomie większość czasu poświęcił PlayStation Vita. Sprzęt miał zostać dopakowany i dopieszczony, aby w końcu pobudzić jego sprzedaż.

Niestety, wysiłki te okazały się niewystarczające, a może nawet daremne. W tej chwili PlayStation Vita nie znalazła jeszcze nawet dziesięciu milionów nabywców, podczas gdy konkurencja w postaci Nintendo 3Dsa powoli zbliża się do pięćdziesięciu milionów. Jak na sprzęt, który na rynku jest o końcówki 2011 roku (premiera w Europie i Ameryce Północnej na początku 2012 roku), to bardzo słaby wynik. Na rynku w tej chwili jest więcej PlayStation 4, niż PlayStation Vita, chociaż nowa stacjonarna konsola Sony nie świętowała jeszcze roku obecności na rynku.

Co robi w tej sytuacji japońska korporacja? Wydaje się, że firma... się poddała. No, może to nieco za duże słowo, ale PlayStation Vita zdaje się schodzić coraz dalej na drugi plan. Japończycy na Gamescomie nie zaprezentowali nic, co mogłoby chociażby próbować wywołać „efekt łał”, przynajmniej jeżeli chodzi o PSV. Na otarcie łez posiadacze tego sprzętu dostali garść indyków, które i tak wylądują na PS4, a wcześniej były dostępne na komputerach osobistych.

Szkoda, że Sony odpuszcza, bo Vita naprawdę daje radę, nie mówiąc o tym, że rynek przenośnych konsolek ciekawiej się prezentuje, kiedy na polu walki znajduje dwóch konkurentów. Nie jest co prawda jeszcze przesądzone, że przenośna konsola do końca swego żywota będzie się znajdować na równi pochyłej, ale bez aktywnych i, nie oszukujmy się, kosztownych działań ze strony Sony, raczej niewiele z tego będzie. Mam wrażenie, że firma, która dopiero co zaczęła odrabiać manko, które zebrała w ciągu paru lat nieurodzaju, jest nieszczególnie skora do takiej inwestycji. A portowanie gier z innych platform (vide Borderlands) to nie jest przepis na sukces.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu