Moje przemyślenia

socialstatistics.com - tak to się robi!

GM
Grzegorz Marczak
8

Staramy się być twórczy i innowacyjni przy wymyślaniu startupów, szukamy daleko, często kopiujemy - jednak nadal przegapiamy niestety dość oczywiste okazje. Przykładem jak to się robi jest chociażby serwis socialstatistics.com, który za chwilę może mieć całkiem przyzwoite wyniki oglądalności. W...

Staramy się być twórczy i innowacyjni przy wymyślaniu startupów, szukamy daleko, często kopiujemy - jednak nadal przegapiamy niestety dość oczywiste okazje.

Przykładem jak to się robi jest chociażby serwis socialstatistics.com, który za chwilę może mieć całkiem przyzwoite wyniki oglądalności. Wszystko głównie dlatego, że powstał w odpowiednim momencie i jako jeden z pierwszych.

O czym jest socialstatistics.com? To proste - zaczynał jako lista Top użytkowników G+, później zostały dodane statystyki, teraz pojawiaj się agregator najpopularniejszych postów, widgety itp. Generalnie takie małe centrum informacji o Google+ i statystykach użytkowników.

Była okazja i ktoś ją wykorzystał, trudno nie było i wcale na początku nie było idealnie (zresztą teraz też nie jest), pół ręczna robota na kolanie za chwilę jednak przyniesie wymierne korzyści. Jeśli rozbudują agregator treści w oparciu o G+ może z tego wyrosnąć naprawdę ciekawa usługa.


Brzydkie, ale jest i działa

O tym, że dodatki do serwisów społecznościowych, czy też wręcz serwisy pasożyty mogą stać się dużymi samowystarczalnymi firmami nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

Nie jest oczywiście pewne czy socialstatistics.com osiągnie sukces, czy przerodzi się czy też urodzi popularny agregator newsów. Byli jednak jednymi z pierwszych i w chwili obecnej z tego korzystają. Wykorzystali dobry moment (i swoje doświadczenie z podobnych projektów) i mają teraz szanse na zrobienie czegoś większego i ciekawego.

Szkoda, że tego typu pomysły/serwisy nie powstają w PL (nawet jeśli nie będzie szczęśliwego zakończenia). Oczywiście ktoś może powiedzieć, że autorem tego serwisu jest współtwórca bloga TheNextWeb i dlatego było mu łatwiej. Z pewnością jest w tym trochę prawdy ale najpierw trzeba było coś stworzyć, mieć co pokazać i o czym pisać na blogu.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Google