20

SMSy to przeżytek? Nie w Polsce – ślemy ich coraz więcej

Zabezpieczenie dostępu do smartfona
Ile wysłanych SMSów przypadało na jednego Polaka w roku 2014? Gdybym miał odpowiedzieć na to pytanie wyłącznie w oparciu o swoje doświadczenia, to wynik byłby bardzo (!) niedoszacowany. Od lat unikam tej formy komunikacji, myślałem, że statystki lecą ostro w dół. Tymczasem okazuje się, że rynek ma się dobrze, a Polacy nie zamierzają rezygnować z […]

Ile wysłanych SMSów przypadało na jednego Polaka w roku 2014? Gdybym miał odpowiedzieć na to pytanie wyłącznie w oparciu o swoje doświadczenia, to wynik byłby bardzo (!) niedoszacowany. Od lat unikam tej formy komunikacji, myślałem, że statystki lecą ostro w dół. Tymczasem okazuje się, że rynek ma się dobrze, a Polacy nie zamierzają rezygnować z wiadomości tekstowych przekazywanych w ten sposób.

Wysyłacie SMSy? Ja robię to naprawdę rzadko

Już na wstępie zaznaczę, że nigdy nie byłem „nałogowym wysyłaczem”. Dziesięć lat temu, w trakcie studiów, nie siedziałem na wykładach z komórką w ręce i nie trzaskałem kolejnych wiadomości. Jednocześnie dziwiłem się ludziom, którzy potrafili przy jednym posiedzeniu wysłać ich kilkadziesiąt, czasem nawet więcej. Co kto lubi. Gdy Internet stał się bardziej dostępny, komunikator zagościł na komórce, już prawie przestałem wysyłać SMSy. Obecnie to rozwiązanie wykorzystywane do kontaktowania się z osobami, których w komunikatorze raczej nie znajdę.

sms_GUS

Byłbym w stanie założyć się o pieniądze, że w ten sposób postąpił spory odsetek rodaków, SMS stał się reliktem przeszłości. Przydatnym, czasem niezbędnym, ale jednak reliktem. A tu niespodzianka. Z danych opublikowanych przez GUS wynika, że w ubiegłym roku Polacy wysłali blisko 52 mld SMSów. To o ponad pół miliarda więcej niż w roku 2013. Nie tylko nie ma zapaści rynku – on rośnie. Na każdego abonenta sieci komórkowej w naszym kraju przypadło w roku 2014 ponad 900 wiadomości tego typu. Mowa o średniej, więc jeśli spojrzymy na takie osoby jak ja, trzeba przyjąć, że inni ślą SMSy jak automaty. Skoro już o maszynach mowa…

Przyzwyczajenie, prostota, automaty

Może znowu jestem w błędzie, ale podejrzewam, że młodzi ludzie stawiają jednak na komunikatory, a SMS stał się narzędziem komunikacji osób, które z Internetu korzystają rzadziej, zwłaszcza w wersji mobilnej. W ich przypadku wygrywa przyzwyczajenie i prostota: nawet wiekowa osoba nie ma problemu z wysłaniem krótkiej wiadomości. Jest coś jeszcze – wiadomości wysyłane przez maszyny. Najczęściej dostaję SMSy związane z funkcjonowaniem konta bankowego oraz zwykły spam:

Wpływ na zatrzymanie tendencji spadkowej liczby SMS posiada również rosnąca popularność marketingu mobilnego, w którym wiadomości tekstowe są jednym z najważniejszych narzędzi, a także bankowości mobilnej, w której SMS bardzo często służy do autoryzacji operacji finansowych. Z raportu UKE wynika, że nie spełniają się scenariusze, w których aplikacje mobilne wypierają komunikację SMS. Okazuje się, że oba narzędzia mogą istnieć obok siebie, a w niektórych przypadkach nawet się uzupełniać. – powiedział Marcin Papiński, Dyrektor ds. Rozwoju w firmie Infobip.

Skrzynka pusta nie będzie

Żywotność SMSa w naszym kraju jest dla mnie pewnym zaskoczeniem, ale takie otrzeźwienie chyba się przyda. To pokazuje, że zmiany czasem nie przebiegają tak, jak byśmy to sobie wyobrażali – jeszcze przez długie lata SMS może się u nas cieszyć dużym zainteresowaniem, będzie w użyciu i to zarówno biznesowym, jak i prywatnym. Nawet, jeżeli spadnie liczba osób korzystających z tego rozwiązania, to wzrośnie pewnie poziom spamowania. Skrzynka odbiorcza raczej nie zacznie świecić pustkami…

Foto: Portrait of three girls chatting with their smartphones at the park via Shutterstock