Polska

Co tam komunikatory i social media - Polacy nadal wysyłają na potęgę SMSy

MS
Maciej Sikorski
46

Popularność tej formy komunikacji nie słabnie - czytam o tym od kilku lat i nadal jestem zdziwiony. Mowa o wiadomościach tekstowych, popularnym SMS, który nie przegrał boju ze smartfonami, sieciami społecznościowymi i komunikatorami. Tradycyjne komórki trafiły do szafek lub na śmietniki, dzierżymy w dłoniach nowoczesne, inteligentne telefony, nierzadko z solidnym pakietem internetowym, a mimo to korzystamy z rozwiązania, które do świeżych nie należy...

SMS ma już swoje lata, w branży nowych technologii to rozwiązanie z brodą. Mimo to wydaje się mało prawdopodobne, by świat szybko o nich zapomniał. Może przesadzam pisząc "świat" - nie wiem, jak to wygląda globalnie. Otrzymałem natomiast dane dotyczące polskiego rynku - stoją za nimi ludzie z SerwerSMS.pl, a raport Komunikacja SMS w Polsce 2015 znajdziecie pod tym adresem. Z badania wynika jednoznacznie, że zdecydowana większość z nas bardzo często korzysta z tych krótkich wiadomości tekstowych. Aż dziw bierze, że furory nie zrobił u nas Twitter...

Badaniom dotyczy infografika, zawiera sporo informacji, ale nie będę się skupiał na wszystkich aspektach tego tematu - zwrócę uwagę na, moim zdaniem, najciekawsze. Warto zacząć od tego, że SMS wysyła... prawie każdy Polak (ponad 97%), a styczność z nim każdego dnia ma 4/5 z nas. Początkowo stwierdziłem, że jestem w tych 20%, ale potem pomyślałem o wiadomościach z banku, od operatora, spamie z jakichś sklepów, od wróżek czy propozycjach randki albo poprawy humoru z pomocą dowcipu dnia. Możliwe, że to przychodzi codziennie. I tu pewna ciekawostka:

67% badanych deklaruje odbieranie SMS-ów promocyjnych od firm lub sklepów, z czego 2 na 3 osoby z tej grupy wyrażają chęć dalszego ich otrzymywania. SMS-ów komercyjnych w ogóle nie odbiera obecnie co trzeci konsument – spośród nich gotowość otrzymywania informacji handlowej wyraziłoby 30,7% badanych.

Czyli Polacy są raczej pozytywnie nastawieni do wiadomości o charakterze komercyjnym. Najbardziej interesują ich informacje o promocjach i rabatach, status zamówienia czy przypomnienia o wizycie - u fryzjera czy kosmetyczki. W gruncie rzeczy, takie zastosowanie SMS wydaje się całkiem przydatne. O ile nie jest nachalne i podlega personalizacji: mnie nie za bardzo interesować będą informacje o rabacie u kosmetyczki, lecz już ciekawe oferty z restauracji chętnie przeczytam (zwłaszcza, gdy będzie chodziło o lokal położony niedaleko). To spore wyzwanie, ale SMS musi mu podołać, jeśli nadal chce stawiać opór komunikatorom - te mają być przecież rozwijane, pojawi się namiastka sztucznej inteligencji i zakrojone na szeroką skalę dopasowywanie usług czy produktów do konkretnych osób. Wiadomości tekstowe starego typu powinny rozwijać się w podobnym kierunku.

SMS służy do celów dobroczynnych

Kiedyś już trafiłem na tę informację i wtedy mnie ona podbudowała, teraz jest podobnie: jeśli Polak wysyła SMS premium, a robi to 2/3 rodaków, zazwyczaj mowa o celach dobroczynnych:

Jednym z dodatkowych zastosowań SMS-ów są wiadomości o podwyższonej opłacie, czyli tzw. SMS-y Premium, z których choć raz miało okazję skorzystać niemal 7 na 10 osób (66%) – Polacy nie wysyłają ich jednak zbyt często, najwyżej kilka razy w roku, skrupulatnie dobierając cel wysyłki. Podobnie jak w ubiegłym roku, tak i w tegorocznym badaniu, cele charytatywne to najczęstszy powód, dla którego decydujemy się je wysłać. W ten sposób, już niemal 2 na 3 osoby (62%), wsparły wybraną fundację lub stowarzyszenie. Inne najczęstsze cele wykorzystania SMS-ów Premium to także: udział w konkursach audiotele czy quizach, głosowanie na faworyta w programach TV i konkursach oraz rozrywka, jak horoskopy i gry.

Motyw, który mnie dziwi, to wysyłanie wiadomości tekstowych w ramach głosowania w programach telewizyjnych. Jestem ciekaw, jak się to rozkłada wiekowo: SMS na uczestnika jakiegoś talent show wysyłają osoby starsze i w średnim wieku, które z Internetu korzystają rzadziej, czy to właśnie z pomocą Internetu program i wykonawca dociera do młodszego pokolenia, które śle SMSy? Skoro rozwiązanie nadal jest stosowane, to najwyraźniej przynosi efekty. Zastanawia przy tym, czy ludzi bardziej kuszą nagrody, jakie można upolować przy tej okazji (kasa/tablet/samochód) czy też chęć wsparcia swojego ulubieńca?

Dopasowane do konkretnego klienta SMSy ze sklepu czy restauracji brzmią ciekawie, ale jeszcze lepiej prezentuje się wizja wykorzystywania tej drogi komunikacji przez instytucje publiczne.

Urzędy i inne instytucje publiczne są coraz bardziej aktywne w kontakcie z obywatelami, wykorzystując SMS-y w komunikacji dotyczącej np. statusu spraw czy odbioru dokumentów. Już co trzeci badany (32,6%) przyznaje, że w 2015 roku miał okazję otrzymać tego typu wiadomość od instytucji publicznej, z czego najczęściej od: urzędu państwowego (54,9%), szpitala/przychodni (42,3%) oraz szkoły/uniwersytetu (22,4%). Stosunkowo częściej jednak respondenci deklarują otrzymywanie SMS-ów od instytucji prywatnych niż publicznych (60,1% vs 39,9%).

Osobiście chyba raz dostałem taką wiadomość, SMS został wysłany przez przychodnię, gdy odwołano wizytę. Byłem pozytywnie zaskoczony, bo nie musiałem się przedzierać przez pół miasta (to nadal nie jest standard). Jeżeli służba zdrowia, uczelnie czy urzędy będą się w ten sposób komunikować z obywatelami, efekty mogą być naprawdę ciekawe: mniej niezadowolonych, krótsze kolejki, szybsze załatwianie spraw. Akurat takie zastosowanie wiadomości tekstowych interesuje mnie bardziej niż informacje charakterze komercyjnym. Wolę dostać SMS z urzędu, że niebawem paszport straci ważność niż info o 5-procentowym rabacie u masażysty z sąsiedniej ulicy. Oczywiście jedno z drugim się nie gryzie, ale też we wszystkim musi być zachowany umiar.

Zastanawiam się, czy popularność SMSa w końcu zacznie słabnąć? Czy dalsze penetrowanie rynku przez smartfony (już teraz stanowią one zdecydowaną większość sprzedawanych w Polsce telefonów) i zapoznawanie się z ich możliwościami, spadek cen Internetu mobilnego i pojawianie się kolejnych hotspotów (np. w urzędach pocztowych), sprawią, że ludzie jednak częściej będą korzystać z komunikatorów? Spójrzmy, jak ludzie wykorzystują komunikację za pośrednictwem SMS:

Kontakt via SMS najczęściej wykorzystuje się kolejno w następujących kontekstach: ustalenie spotkania (godzina, miejsce, informacja o spóźnieniu), sprawy bieżące (zakupy, przypomnienie o rachunkach), podtrzymanie kontaktu, złożenie życzeń, sprawy rodzinne, ważne informacje z życia (np. narodziny dziecka, nowa praca).

Komunikatory świetnie sprawdzają się w takich zadaniach. Możliwe, że tym, co skłania ludzi do korzystania z SMSów, jest przyzwyczajenie, a to może w końcu ustąpić. Zaznaczę przy tym, że nie zależy mi na uśmierceniu tej formy komunikacji i zastąpieniu jej nowszymi rozwiązaniami. Po prostu zastanawiam się, skąd ta niesłabnąca popularność...

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Polskabadaniesmshotmobile