Smartfony

Wybieramy smartfony z najlepszą baterią. Te urządzenia nie proszę co chwila o ładowarkę

PW
Paweł Winiarski
24

Pojemność baterii oraz czas pracy na jednym ładowaniu to dla wielu osób najważniejsza cecha smartfona i znacząco wpływa na decyzję zakupową. Na szczęście jest na rynku wiele urządzeń, które w tym temacie zaspokoją oczekiwani nawet największych malkontentów.

Smartfony z najlepszą baterią, czyli jakie?

Technologia ostatnich lat nauczyła nas, że smartfony z najlepszą baterią to smartfony z największą baterią - oczywiście nie zawsze. Praktyka pokazuje, że najdłuższe czasy pracy na jednym ładowaniu notują urządzenia posiadające najbardziej pojemne ogniwa. Do tego dochodzi oczywiście odpowiednio dobra optymalizacja systemu operacyjnego oraz nakładki systemowej producenta. W niektórych modelach można dzięki temu mówić nawet o trzech dniach działania przy normalnym trybie użytkowania. A to dużo, bo niektóre urządzenia (nawet te nowe) ledwo wystarczają do wieczora i już wołają o ładowarkę.

Wydaje mi się natomiast, że dla wielu osób pojemność baterii i czas pracy na jednym ładowaniu zeszło na dalszy tor z uwagi na coraz szybsze systemy ładowania. 120 watowe ładowanie w Xiaomi Mi 10 Ultra czy 65 watowe ładowanie u Oppo pozwalają osiągać naprawdę imponujące prędkości dostarczania energii smartfonom, co zmienia nawyki użytkowników i pozwala uzupełnić baterię naprawdę szybko. Czy przy takich funkcjach pojemność baterii i czas pracy ma aż tak duże znaczenie? Moim zdaniem tak, ale na pewno to miła odmiana kiedy sprzęt ładuje się błyskawicznie.

Polecane smartfony z mocną baterią

Wybrałem dla Was kilka modeli, których najmocniejszą cechą jest albo pojemność baterii, albo czas pracy na jednym ładowaniu. Posiadając któryś z tych smartfonów zapomnicie o codziennym ładowaniu.

Samsung Galaxy M51

Samsunga Galaxy M51 wyposażono w ogromne ogniwo o pojemności aż 7000 mAh, co oczywiście przekłada się na bardzo długi czas pracy na jednym ładowaniu - szczególnie, że w sprzęcie nie znajdziecie topowych podzespołów, które zżerałyby energię jak szalone. Trochę szkoda, że w zestawie znajduje się jedynie ładowarka 25 Watów, która przy tak dużej baterii jest za mała i ładowanie trwa za długo.

POCO F2 Pro

Zdecydowanie mniejsza bateria niż w Samsungu Galaxy M51, bo "jedynie" 4700 mAh, ale dobrze zoptymalizowany system i dość energooszczędny Snapdragon 865 to naprawdę udane połączenie i wiele osób spokojnie osiągnie na tym modelu dwa pełne dni pracy. Poza tym POCO F2 Pro to po prostu świetny, bardzo wydajny smartfon.

Asus ZenFone 7 Pro

5000 mAh w Asusie ZenFone 7 Pro to bardzo rozsądny rozmiar baterii i choć smartfon ma ekran OLED z odświeżaniem 90 Hz to ponad jeden dzień pracy jest tu standardem - do tego dochodzi nieco szybsze niż w Samsungu M51 ładowanie 30 Watów.

Motorola Moto G8 Power

Za smartfona z naprawdę wydajną baterią często typowana jest Moto G8 Power (na co też wskazuje Power w nazwie). 5000 mAh w zestawieniu ze średnio wydajnymi (a co za tym idzie mniej prądożernymi) podzespołami sprawia, że dwa dni pracy są jak najbardziej w zasięgu, a użytkownicy wyciągają z tego smartfona jeszcze więcej. jeśli więc zależy Wam na długim czasie pracy na jednym ładowaniu, Moto G8 Power będzie dobrym wyborem. Rozczarowuje tu natomiast wolne 15 Watowe ładowanie przewodowe.

LG V60 ThinQ 5G

Długie czasy pracy na ekranie i jednym ładowaniu notuje również LG V60 ThinQ, które wyposażono w ogniwo o pojemności 5000 mAh. Sprzęt ładuje się tez dość szybko, bo od 0 do 51% zajmuje to około 30 minut.

Samsung Galaxy S20 Ultra

Nieźle w temacie czasu pracy na jednym ładowaniu radzi sobie również Samsung Galaxy S20 Ultra, choć w tym modelu trzeba pamiętać, że najlepsze wyniki dla baterii osiągniecie zmniejszając częstotliwość odświeżania ekranu do 60 Hz (dla porównania - ze 120 Hz czas pracy na ekranie spada aż o 3 godziny). Po około 30 minutach ładowania rozładowanego telefonu otrzymamy baterię ze wskaźnikiem 60%.

iPhone 11 Pro Max

Dość niezłym czasem pracy na jednym ładowaniu może się również pochwalić iPhone 11 Pro Max. Ten najdroższy i największy model ubiegłorocznego iPhona ładuje się w 30 minut do 48%, a dłuższy czas pracy zawdzięcza procesorowi A13 Bionic w połączeniu z największą w ubiegłorocznej linii baterią.

Jak rysuje się przyszłość telefonów z mocną baterią?

O wykorzystaniu grafenu czytamy już od wielu lat, jednak nic konkretnego z tego nie wynikło - sporo obietnic, brak namacalnych rozwiązań i faktycznych baterii, które miałyby zmienić świat smartfonów. W połowie 2019 roku Samsung zapowiedział, że z końcem 2020 lub w 2021 roku pokaże konkretne rozwiązanie i zaprezentuje pierwszy smartfon z grafenową baterią. Miałaby ona pozwolić przechowywać o 45% więcej energii niż klasyczne ogniwo litowo-jonowe, a czas ładowania od 0 do 100% miałby zostać skrócony do 30 minut. Taka grafenowa bateria miałaby być też bardziej trwała, co przełożyłoby się na trzymanie przez nią swoich właściwości dłużej niż klasyczne rozwiązania. Pozostaje trzymać kciuki, by Samsung dotrzymał słowa i już niedługo pokazał smartfon z grafenową baterią.

Do tego jednak czasu producentom pozostają dwie kwestie do ulepszania - zwiększanie rozmiaru baterii i optymalizacja podzespołów oraz systemów operacyjnych. Z tym pierwszym może być trudniej, bowiem smartfony z bateriami o pojemności 5000 mAh i więcej nie są na ogół smukłe i fizycznie jeszcze większe ogniwa sprawiają, że urządzenie staje się grubsze, a co za tym idzie mniej poręczne. Dużo lepszym rozwiązaniem jest zmniejszanie zapotrzebowania na prąd w podzespołach oraz jeszcze lepsza optymalizacja systemów operacyjnych. A to dzieje się cały czas - przy premierze nowych procesorów mobilnych producenci chętnie chwalą się zmniejszonym zapotrzebowaniem na energię. To samo jeśli chodzi o nowe wersje systemów operacyjnych Android oraz iOS. Problem w tym, ze pozostałe układy (na przykład wyższe odświeżanie ekranów) zwiększa zapotrzebowanie na energię, przez co - mówiąc kolokwialnie - wychodzi na zero. Tu niestety również nie widać, by na horyzoncie malowała się rewolucja i nagle smartfony zaczęły działać na jednym ładowanie dwukrotnie dłużej.

Czy teraz jest dobry czas na zakup telefonu z wydajnym akumulatorem?

Tak naprawdę każdy czas jest dobry na zakup smartfona z wydajnym akumulatorem. Im więcej nowości ląduje w tego typu urządzeniach, tym więcej energii zużywają. Od jakiegoś czasu zachwycamy się ekranami z wysokimi wartościami odświeżania i faktycznie - różnica względem klasycznych 60 Hz jest bardzo duża, zdecydowanie zauważalna. Ale wiąże się to również z większym zużyciem energii. Dlatego kiedy taki na przykład Samsung zwiększał odświeżanie ekranów w swoich flagowych Galaxy z serii S, starał się przede wszystkim zrównać czas działania smartfona z wcześniejszym modelem.

Raczej nigdy już nie powrócą czasy ładowania telefonów raz na tydzień lub dwa i nie ma sensu w ogóle tego wspominać. Urządzenia były zupełnie inne, korzystaliśmy z nich w inny sposób. Na rynku musiałaby wydarzyć się rewolucja w segmencie baterii by cokolwiek diametralnie się zmieniło. Dlatego właśnie za telefon z bardzo dobrą baterią i czasem pracy uważa się urządzenie, które pozwala z siebie korzystać dwie doby na jednym ładowaniu. A tak praktycznie - jeden pełny dzień zadowala większość użytkowników. Jesteśmy po prostu przyzwyczajeni do tego, że zostawiamy smartfona do ładowania na noc. Ale są też inne przyzwyczajenia - ja na przykład przy dwóch ładowarkach bezprzewodowych staram się po prostu odkładać na nie swoje urządzenie, więc tak naprawdę nigdy się ono nie rozładowuje - tym samym zrezygnowałem z cyklicznego podłączania smartfona do kabla. Inni natomiast mają ultraszybkie systemy ładowania i też całkowicie zmienili swoje dawne przyzwyczajenia.

Wybierając smartfona bardzo wiele osób zwraca uwagę na czas pracy na jednym ładowaniu, ale trzeba pamiętać, że każdy korzysta z urządzenia w nieco inny sposób. I choć zasadniczo wybierając urządzenie z najdłuższym czasem pracy na ekranie, najprawdopodobniej Wy również wyciągniecie z niego najwięcej - to jednak wszystko zależy od tego, co robicie na urządzeniu. Jak macie ustawioną jasność ekranu, ile powiadomień przychodzi na urządzenie - czy gracie. Szczególnie elektroniczna rozrywka jest bardzo prądożerna, angażuje bowiem mocno podzespoły smartfona wyciągając z nich wszystko, co drzemie w urządzeniu. Wtedy bateria potrafi spadać naprawdę szybko. Smartfon natomiast będzie się zachowywał zupełnie inaczej kiedy jest używany w standardowy sposób. Znam też osoby, które codziennie korzystają ze zintegrowanych systemów oszczędzania energii, co oczywiście pozytywnie wpływa na czas pracy urządzenia i potrafi zdecydowanie je wydłużyć. Czas pracy skraca się również jeśli korzystacie z bezprzewodowych słuchawek, a na nadgarstku macie smartwatcha, który regularnie łączy się ze smartfonem wymuszając na nim ciągłe trzymanie bezprzewodowego połączenia. Dużo zależy również od tego, czy korzystacie z WiFi, czy mobilnej transmisji danych - a tu również trzeba pamiętać, że w jednym miejscu smartfon bez problemu znajdzie zasięg, w innym będzie go nagminnie szukał. Czasowi pracy na baterii nie pomaga również roaming. Warto mieć te rzeczy na uwadze przeglądając testy i zestawienia smartfonów z najlepszymi bateriami - po prostu może się okazać, że osiągniecie niższe czasy pracy niż testerzy.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: