1

Słuchawki które czyszczą się same? Poproszę, najchętniej ze smartfonem w zestawie.

A co powiecie na słuchawki z etui innym niż wszystkie, bo dbającym nie tylko o to by były naładowane, ale też odkażone?

Elektroniczne urządzenia to nie tylko ich eksploatacja, a także dbanie o ich higienę. W ostatnich tygodniach nie ma z tym raczej specjalnych problemów: każdorazowy powrót do mieszkania, nawet z parkingu, to pełna dezynfekcja kluczy, smartfona, słuchawek i wszystkiego co potencjalnie mogłem dotykać. Ale nie oszukujmy się: na co dzień mało kto z nas jest tak porządny, że co rusz wszystko czyści idealnie. Stąd słuchawki LG wydają się być… idealne w swojej prostocie. Bo to sprzęt, który — dosłownie — czyści się sam. Lepiej się nie da!

HBS-FN6

Zobacz też: Sony WF-XB700: bezprzewodowe słuchawki ze średniej półki w kosmicznym kształcie, który jest ich największym problemem

Pierwszy raz samoczyszczące się słuchawki LG zaprezentowało w zeszłym roku. Wówczas jednak urządzenie nie opuściło rynku koreańskiego i z najnowocześniejszej technologii mogli skorzystać wyłącznie miejscowi — mowa o modelu Tone+ Free. Rok później gigant przedstawia kolejny model sprzętu z wykorzystaniem tej samej technologii, tym razem skrywający się pod nieco bardziej wyszukaną nazwą: HBS-FN6 Tone Free. Ale mimo kosmicznej nazwy (a przecież nazwy produktów mają znaczenie, o czym wielu zdaje się zapominać), to właśnie model który ma szansę podbić nasze serca bardziej niż poprzedni. Bo to pierwsze słuchawki z tehnologią UVnano od LG, które oficjalnie trafią na rynki zachodnie — w tym europejski i amerykański!

HBS-FN6

Zobacz też: Jakie są najlepsze słuchawki?

W swoich informacjach prasowych LG informuje o tym, że według wielu badań słuchawki potrafią być siedliskiem dla większej ilości bakterii niż… deska do krojenia. Jakie mogą być konsekwencje dla naszego zdrowia — raczej nikomu tłumaczyć nie trzeba. UVnano od LG dzięki ultrafioletowemu światłu w etui do słuchawek ma być w stanie zabić 99% bakterii na słuchawkach gdy te w nim przebywają. Brzmi nieźle, to teraz poproszę analogiczny sprzęt do ładowania smartfona — najlepiej indukcyjnego.

HBS-FN6

Zobacz też: Słuchawki bezprzewodowe są wygodniejsze? Chyba żartujecie…

Samoodkażające się słuchawki LG HBS-FN6 Tone Free po wyjęciu z ładującego etui mają podziałać nawet do sześciu godzin. Czyszczące je pudełko ma zaś pozwolić na trzykrotne naładowanie ich do pełna, co daje 18 godzin bez szukania dodatkowego źródła prądu. Cena urządzenia nie jest jeszcze znana — wiadomo jednak, że w Korei zeszłoroczny model wyceniony zostały na niespełna 260 tys. wonów (czyli, według dzisiejszego kursu, niecałych 860 złotych). Nie liczyłbym specjalnie na to, że tegoroczny model będzie tańszy. No ale trzeba przyznać, że jeżeli będą grały przyzwoicie — to w obliczu obecnej sytuacji, marketingowo będą prezentować się świetnie. Pytanie tylko czy to wystarczy do tego, by zachęcić do siebie użytkowników? Na polskim rynku — szczerze wątpię, ale na zagranicznych: kto wie?