14

Tak wygląda odświeżony Suberb, będzie też podniesiona wersja Scout

Skoda stopniuje napięcie przed premiera odświeżonej wersji Skody Superb, która ma mieć miejsce już w tą niedziele, podczas finału hokejowych mistrzostw świata. Dzisiaj opublikowano krótki filmowy teaser, z którego dowiadujemy się między innymi, że dostępny będzie również model Scout, z powiększonym prześwitem.

Skoda Superb na nowych ujęciach

Najnowszy teaser opublikowany w materiałach prasowych producenta nie zdradza co prawda jeszcze całej sylwetki odświeżonego modelu, ale pokazano już całkiem sporo. Bryła nadwozia nie uległa dużej zmianie, skupiono się raczej na froncie i tyle samochodu. Mamy zatem nowy kształt grilla i całkowicie nowe lampy, które będą teraz dostępne również w wersji z światłami matrycowymi LED. Tym samym z Superba znikną popularne ksenony. Są też nowe LEDowe światła przeciwmgłowe i chromowana lista przez całą szerokość zderzaka. Wersja Scout będzie miała dodatkowe plastikowe osłony, które mają chronić nadwozie podczas jazdy w terenie.

Kształt świateł z tyłu nie ulegnie diametralnej zmianie, ale tutaj też pojawi się srebrna, chromowana listwa oraz napis Skoda przez całą szerokość bagażnika zamiast loga producenta. Tylne światła będą oczywiści w całości oparte na technologii LED. Samochód ma być dostępny w dwóch wersjach, jako sedan oraz kombi. Dodatkowo wersja Scout dostępna będzie tylko jako kombi, a poza powiększonym prześwitem zaoferuje również napęd na 4 koła w standardzie oraz wzmocnione zderzaki.

Nieco przemodelowany zostanie również kokpit, choć zmiany wyglądają bardziej kosmetycznie. Wirtualne zegary i system infotainment to już znane rozwiązanie, które funkcjonuje w całej grupie Volkswagena. Tutaj raczej nie możemy się spodziewać żadnych zaskoczeń, nie licząc pewnie kilku nowych technologii, które trafią do Superba. Jak przystało na flagową limuzynę, systemów wsparcia kierowcy nie może zabraknąć.

Skoda Superb w wersji hybrydowej

Wygląda też na to, że nowy model będzie wyglądał tak jak na poniższych zdjęciach, które jakiś czas temu pojawiły się na chińskich stronach. Na pierwszy rzut oka to właśnie światła są tym, co wyróżnia nowy model od obecnej generacji. Szczerze powiedziawszy ten zabieg z wcięciem na krawędziach nie za bardzo mi się podoba i zastanawiające jest jaką ma pełnić funkcję. Nie zmienia to jednak faktu, że stanowi wyróżnik wersji po liftingu.

Jeśli chodzi o silniki to nie ma żadnego zaskoczenia. W ofercie dostępne będą modele benzynowe 1.5 TSI i 2.0 TSI o mocach od 150 do 272 KM oraz diesle 1.6 TDI i 2.0 TDI o mocach od 120 do 240 KM. Nowością będzie natomiast hybryda typu plug-in, która wykorzysta napęd znany z Passata GTE. Mamy tam zatem silnik 1.4 TSI o mocy 156 KM oraz towarzyszący mu silnik elektryczny o mocy 115 KM połączony z baterią o pojemności 13 kWh. Cały zestaw ma dostarczyć 218 KM i zapewnić zasięg około 50 km na napędzie elektrycznym. Niestety można się spodziewać, że ta wersja będzie wyraźnie droższa od propozycji z tradycyjnymi silnikami, choć szef Skody zapowiada, że zrobili co mogli, aby cena była jak najniższa.