0

Samsung Galaxy Z Fold 2 to najlepszy rozkładany smartfon na rynku. Recenzja

Samsung Galaxy Z Fold 2
Mam takie wrażenie, że nowym Samsungiem Galaxy Z Fold 2, podobnie jak pierwszą odsłoną interesują się przede wszystkim recenzenci. Telefon jest tak drogi i to wciąż na tyle ciekawostka, że pozostaje poza strefą zainteresowania normalnego użytkownika. Niezależnie od tego Samsung zainwestował czas i pieniądze by dopracować projekt. I powiem Wam, że poprawiono w tym smartfonie praktycznie wszystko co nie dograło w jedynce. I jeśli na chwilę obecną miałbym wskazać najlepszy rozkładany smartfon, byłby to bez wątpienia właśnie Samsung Galaxy Z Fold 2.

Wygląd i wykonanie Samsung Galaxy Z Fold 2

Pierwsze co rzuca się w oczy po wyciągnięciu nowego Folda z pudełka, oczywiście poza tym, że nie ma w środku bonusowych słuchawek jak wcześniej, to jakość wykonania smartfona. Nowy Fold nie sprawia już wrażenia prototypu, ale normalnego dopracowanego wizualnie urządzenia z wysokiej półki. Wszystko wydaje się tu być lepiej spasowane, mocniej dopracowane i dopieszczone niż w poprzednim modelu. Miedziano-różowy nie jest moim kolorem, ale matowe wykończenie prezentuje się bardzo dobrze, elegancko i stylowo. Na minus na pewno wystająca wyspa na aparaty, która dokłada jeszcze grubości, a smartfon jak widzicie zbyt smukły nie jest. Na plus na pewno zmniejszony prześwit między złożonymi ekranami co wizualnie spaja całą konstrukcję i jak rozumiem zapewnia pewien stopień bezpieczeństwa – uważałbym jednak na wszelkie paprochy, które mogą dostać się przed złożeniem ekranu. Folia, która go chroni nie sprawia wrażenia czegoś, co przeżyje bez rys.

Zawias w pierwszym Foldzie był niezły, ale w mniejszym składanym Galaxy Z Flipie jeszcze lepszy i tu drugiemu Foldowi bliżej właśnie do Flipa. Udoskonalono szczotki, które wymiatają zanieczyszczenia ze środka, ale przede wszystkim samo odczucie składania i rozkładania jest o wiele przyjemniejsze i płynniejsze. Przy pierwszym Foldzie cały czas bałem się, że coś w nim zaraz pęknie, tu tej obawy już nie mam. Zmiana jak najbardziej na plus.

Nareszcie normalny zewnętrzny ekran!

Według mnie największą funkcjonalną zmianą jest przedni ekran który tym razem obejmuje cały front. Dzięki temu nie jest już tylko protezą, ale pełnoprawnym wyświetlaczem i umożliwia komfortowe korzystanie ze złożonego Folda. No może nie idealne, bo proporcje ekranu są specyficzne i trudno obsługuje się go jedną ręką, ale zrobicie tu wszystko. Dla przypomnienia w jedynce ekran był tak mały, że służył ludziom jedynie do sprawdzania godziny i przeglądania powiadomień. Trochę szkoda, że nie ma tu czegoś więcej niż 60 Hz, ale może w następnej generacji. Zmiana jak najbardziej na plus i to główna różnica między pierwszym a drugim Foldem.

Zewnętrzny ekran:

  • 6.23 cala, Super AMOLED, 816 x 2260 pikseli (25:9)

Zmiany dotknęły też wewnętrzny ekran i nie jest to kosmetyka, ale znacząca różnica. Po pierwsze odczucie z dotykania tego wyświetlacza. To nie jest szkło, ale ten niby szklany samsungowy plastik, który przy okazji mocno się brudzi i ciężko go doczyścić. Ale kładąc na nim palec nie mam już wrażenia wodzenia palcem po kliszy filmu do aparatu analogowego. Dużo bardziej czuć tu niby szkło i zmiana jest moim zdaniem mega duża. Druga to odświeżanie ekranu na poziomie 120Hz, które totalnie zmienia odczucia korzystania ze smartfona. Aż nie mogłem uwierzyć, że Samsung tak szybko poradził sobie z umieszczeniem takich wartości w dużym, rozłożonym ekranie Folda.

Wewnętrzny ekran:

  • Dynamic AMOLED 2X Infinity Flex Display 7,6” QXGA+, 2208×1768 pikseli, odświeżanie 120Hz

Trzecia, poza nieco większym rozmiarem, to brak dużego notcha i zastąpienie go dziurką na aparat. Nie dało się tego zrobić symetrycznie i rozumiem, natomiast efekt przy użytkowaniu jest dużo lepszy. I znów ciężko uwierzyć, że oba smartfony dzieli tak mało czasu. Jasność minimalna i maksymalna bardzo dobre, podobnie jak odwzorowanie kolorów, przyczepić się mogę tylko do samej powłoki ochronnej wyświetlacza, która przy mocniejszym świetle daje duże, nieprzyjemne refleksy.

Podzespoły i wydajność Samsunga Galaxy Z Fold 2

Podzespoły:

  • Procesor: Snapdragon 865+
  • GPU: Adreno 650
  • Pamięć RAM: 12GB
  • Pamięć na dane: 256GB UFS 3.1

W środku zaskakująco nie Exynos, ale Snapdragon 865+ z 12 GB RAM co daje takie połączenie, że nie da się w tej chwili tego smartfona obciążyć tak by przymulał. Do tego dochodzi odświeżanie 120Hz więc Galaxy Z Fold 2 jest po prostu rakietą. Nie wiem oczywiście jak radziłby sobie tu Exynos, pozostają mi domysły ale Snapdragon daje radę, smartfon nie grzeje się moim zdaniem ponad normę, ale czasem zdarza mu się nieco ocieplić obudowę.

Aparaty w Samsung Galaxy Z Fold 2

Aparaty:

  • Główny 12 Mpix, f/1.8, Dual Pixel PDAF, OIS
  • Szeroki 12 Mpix, f/2.2
  • Tele 12 Mpix, f/2.2, PDAF, OIS, 2x optyczny zoom
  • Przedni 2x 10Mpix f/2.2

Aparaty z tyłu mamy trzy i każdy dostał matrycę o rozdzielczości 12 Mpix. Najlepiej radzi tu sobie jednak aparat główny i pozostałe dwa potrafią czasem niemiło zaskoczyć – szczególnie kiedy pogorszą się warunki oświetleniowe. Ogólnie jednak zdjęcia są na wysokim poziomie i jeśli patrzeć na Folda jak na tablet, to dostajemy mocno nietabletowe fotki.

I jeszcze na dokładkę zdjęcia nocne:

Wideo też na dobrym poziomie. Nie miałem za bardzo jak sprawdzić opcji śledzenia obiektu, ale zaznaczam, że taka istnieje i na przedpremierowym pokazie widziałem, że sprawdza się całkiem nieźle. Trochę taka ciekawostka, ale wraz z kilkoma możliwościami wykorzystania zmian kształtu Folda może być przydatna na przykład dla vlogerów.

Myślę, że wykorzystanie większego ekranu jest dla wszystkich oczywiste. Po pierwsze dostajemy większą powierzchnię roboczą, po drugie wygodniejszy multitasking, gdzie trzy aplikacje czy okna przeglądarki są jak najbardziej funkcjonalne. Wykorzystania tak dużej powierzchni trzeba się nauczyć, podobnie jak przeskakiwania między ekranami. Ale nowy Fold w większości przypadków robi to bardzo dobrze i szybko pozwala na kontynuowanie pracy po zmianie ekranów. Fajnie pisze się na nim w trybie niby tabletu, ale tu też dużo zależy od tego czy aplikacja dostosuje ekrany tak by wpasować się w rozwiązanie Samsunga. A tych aktualizacji będzie pewnie z czasem coraz więcej i trzeba się uzbroić w cierpliwość.

Rozwieję jednak wszelkie nadzieje osób, które myślały o zakupie Galaxy Z Fold 2 pod kątem oglądania multimediów. Tak, faktycznie po rozłożeniu dostajemy większą przestrzeń roboczą, ale proporcje ekranu sprawiają, że faktycznego miejsca na multimedia jest niewiele więcej niż w normalnym smartfonie i będziecie się musieli przyzwyczaić do pasów na górze i na dole. No chyba że uruchomicie coś w proporcjach 4:3 wtedy wrażenia są najlepsze. No, ale ile tego jest w streamingu? Niewiele. Dla mnie to było spore rozczarowanie bo Fold nie dał mi w tym aspekcie więcej niż mój zwykły smartfon. Sam ekran natomiast do oglądania super, HDR, ekstra czernie, do tego fajnie grające głośniki stereo.

Bateria i czas pracy na jednym ładowaniu

Bateria to jedynie 4500 mAh, ale spokojnie daje radę przez cały dzień z włączonym odświeżaniem na poziomie 120Hz osiągając średnio od 5 do 6 godzin screen on time. Jest więc solidnie. Jest ładowanie indukcyjne, indukcyjne zwrotne, a ładowarka w zestawie ma 25 Watów.

Czy warto kupić Samsunga Galaxy Z Fold 2?

Samsung poprawił względem pierwszego Folda wszystko i teraz w zasadzie zostaje mu tylko wyszczuplenie tego urządzenia. To w tej chwili najlepszy rozkładany smartfon dostępny na rynku i moim zdaniem ogromny krok naprzód względem poprzednika. Czy bym go używał? Tak, bez dwóch zdań, gdyby ktoś mi go sprezentował, bo to naprawdę świetny smartfon. Cena 8799 złotych jest dla mnie jednak zaporowa i nie wiem co musiałoby się stać żebym był w stanie wydać na smartfona tak absurdalne pieniądze.

Czy rozkładane smartfony to przyszłość? Nie sądzę, ale cieszę się, że Samsung zrobił z tych urządzeń oddzielną linię i zamierza ją rozwijać. Bo to mega ciekawe sprzęty, po prostu nie na każdą kieszeń. Ale jeśli nie macie nic przeciwko wydaniu 9 tysięcy złotych na smartfona, to po zakupie Galaxy Z Fold 2 będziecie z niego bardzo zadowoleni. Po dwóch tygodniach testów mogę śmiało powiedzieć, że to ekstra telefon i jest mi przykro, że muszę go już oddać.

Zalety:

  • nareszcie wygląda jak smartfon z półki premium
  • wewnętrzny ekran z odświeżaniem 120Hz!
  • w pełni funkcjonalny, duży zewnętrzny ekran
  • idealny do pracy na wielu oknach

Wady:

  • wciąż nieco za gruby i za ciężki
  • aparaty gorsze niż w S20 i Note 20
  • powłoka ochronna wewnętrznego ekranu za mocno odbija światło
  • CENA!