15

Czyżby najlepszy tablet z Androidem w 2019 roku? Używałem Samsunga Galaxy Tab S5e i bardzo przypadł mi do gustu

Samsung jest jednym z nielicznych producentów, którzy wciąż tworzy w tablety z Androidem - choć przecież szał na te urządzenia minął już jakiś czas temu. Konkurencja nie jest dziś zbyt mocna więc i nazywanie Galaxy Tab S5e najlepszym tego typu sprzętem 2019 jest trochę na wyrost. Ale wiecie co? To bardzo udany tablet.

Zastanawiacie się skąd w nazwie urządzenia litera “e”? To tańsza, okrojona wersja serii S, w tym przypadku S5, czyli nadchodzącego flagowego tabletu Samsunga, który najprawdopodobniej otrzyma najmocniejszy aktualnie androidowy procesor na rynku, czyli Snapdragona 855. Oczywiście słabsza specyfikacja 5e wiąże się również z niższą ceną i choć rozumiem takie podejście, to pewnych rzeczy mi niestety w tym sprzęcie zabrakło.

Zacznijmy jednak od wykonania Samsung Galaxy Tab S5e

5,5 milimetra grubości robi wrażenie, tak jak i generalnie cała konstrukcja tabletu. Sprzęt jest lekki, waży jedynie niecałe 400 gramów i kiedy wkładałem go w ręce znajomych, byli tym aspektem mocno zaskoczeni – dla porównania Galaxy Tab S4 waży prawie 100 gramów więcej i to czuć. Brakuje tu zaostrzonych krawędzi, aluminiowy tył wygląda trochę gorzej niż przód, ale wciąż elegancko. Obiektyw aparatu wystaje tylko minimalnie i całość prezentuje się naprawdę dobrze. Galaxy Tab S5e świetnie leży w dłoni, a dzięki swojej wadze całkiem przyjemnie korzysta się z niego oglądając na przykład serial, trzymając sprzęt tylko jedną ręką.

Na prawej ściance urządzenia znajdziecie też sprawnie działający czytnik linii papilarnych. Mówiąc szczerze wolałbym jednak żeby był niżej – umiejscowiony tak, by kciuk sam układał się podczas łapania urządzenia jedną dłonią – tymczasem zamontowano go dość wysoko.

Świetny ekran, ale czy idealny do filmów?

Mierzący 10,5 cala Super AMOLED to bez wątpienia jeden z najlepszych ekranów w tabletach. Rozdzielczość 2560 na 1600 pikseli, screen-to-body ratio na poziomie 81,6%, proporcje 16:10. Obraz na tym urządzeniu prezentuje się rewelacyjnie. Jestem wielkim fanem Super AMOLED-ów i doskonale pamiętam jak przyjemne było oglądanie filmów i seriali na Galaxy Tab S4. Zaskakujące jest natomiast dla mnie to, że choć przecież Super AMOLED-y posiadają wsparcie HDR-u, to nie uświadczymy go na Tab S5e. Zaskakujące, a raczej rozczarowujące.

Naprawdę fajnie natomiast wygląda grubość ramek wyświetlacza. Nie jest to oczywiście poziom, na którym moglibyśmy powiedzieć o bezramkowym tablecie, jednak robi naprawdę dobre wrażenie w zasadzie od momentu wyciągnięcia tabletu z pudełka.

Fajnie też prezentuje się kwestia audio. Dostajemy tu 4 głośniki sygnowane logo AKG. Brzmią naprawdę dobrze i miałem ogromną przyjemność z oglądania na tym sprzęcie filmów i seriali bez podłączania słuchawek. Nie rozumiem natomiast rezygnacji ze złącza słuchawkowego jack 3,5 mm. Ja wiem, że w smartfonach jest to już naturalne, jednak byłem mocno zaskoczony, że nie znalazłem nigdzie na obudowie wejścia na przewód. Warto natomiast dodać, że Galaxy Tab S5e obsługuje technologię Dolby Atmos.

Zawsze zastanawiało mnie co kieruje ludźmi, którzy robią zdjęcia tabletem – ale skoro aparaty są, warto o nich wspomnieć. Z tyłu dostajemy 13 Mpix ze światłem f/2.0, z przodu natomiast 8 Mpix ze światłem f/2.0. Trudno oczywiście oczekiwać po tablecie poziomu zdjęć znanego z najnowszych smartfonów Galaxy S. Ale jeśli koniecznie musicie zrobić nim zdjęcia, wyjdą mniej więcej tak.

Aparat posiada tryb profesjonalny, gdzie ustawicie podstawowe parametry, Live focus oraz Hyperlapse. Nagra też wideo w maksymalnej rozdzielczości UHD 3840×2160 przy 30 fps-ach.

Zobacz też: Recenzja Samsung Galaxy Tab S3

Wydajność Samsung Galaxy Tab S5e

Wspomniałem o tym, że litera “e” w nazwie oznacza okrojoną względem flagowców wersję. I to widać w podzespołach zastosowanych w tablecie. Dostajemy tu jedynie Snapdragona 670 i 4GB pamięci RAM, co w benchmarkach raczej nie powala.

Zasadniczo taka konfiguracja wystarczy do komfortowej codziennej pracy, nie oczekujcie jednak po tym sprzęcie by działał jak rakieta. Oznacza to również, że w bardziej wymagających grach objawi się to albo trochę obciętą oprawą graficzną albo spadkami animacji (w zależności od optymalizacji). Nie obciążałbym też Galaxy Tab S5e specjalnie multitaskingiem, odczujecie to bowiem na płynności pracy. Innymi słowy – jest w porządku, ale mogłoby być lepiej.

Dużo fajniej pracuje się na Galaxy Tab S5e w trybie Dex z podłączoną klawiaturą. To dość zgrabny “case” z klawiszami, choć oczywiście pogrubia urządzenie. Można oczywiście też podłączyć zewnętrzną klawiaturę na BT, ale w dzisiejszych czasach raczej nie powinno to być traktowane jako coś niesamowitego, raczej jak standardowa funkcja. Znam osoby, które starają się korzystać z tabletu jak z laptopa. Przy mniej wymagających zadaniach taki pomysł się sprawdza, szczególnie przy dostarczonej mi do testów klawiaturze, gdzie zestaw jest niewielki i wrzucałem go po prostu do plecaka. Fajna sprawa.




Nieźle też sprawdza się bateria starczająca na około 10-12 godzin ciągłej pracy. Ma pojemność 7040 mAh. Do pełnego naładowania ładowarką z zestawu potrzeba około 2,5 godziny – jest więc nieźle.

Podstawowy model z WiFi 64GB pamięci na dane (możliwość rozbudowania kartami microSD o pojemności do 1TB) kosztuje około 1800-1900 złotych, w zależności od sklepu. Chcąc zakupić wersję LTE ze slotem na karty SIM trzeba liczyć się z dopłatą około 200 złotych. Moim zdaniem sprzęt mógłby kosztować mniej, szczególnie, że za 1400 złotych można już kupić iPada 9,7 2018 – sam stałem przed dylematem zakupu nowego tabletu i ostatecznie zdecydowałem się na sprzęt Apple. Absolutnie nie żałuję, urządzenie sprawdza się świetnie i jeśli chodzi o komfort użytkowania jest lepiej niż przy Tab S5e (a nie ukrywam, że rozważałem również zakup tego właśnie sprzętu). Obecne natomiast na zdjęciach etui z klawiaturą kosztuje aż 450 złotych i mówiąc szczerze byłem trochę zaskoczony ceną – ale potem rzuciłem okiem na ceny applowskich klawiatur do iPadów Pro. Czy warto dokupić takie akcesorium? Jeśli zamierzacie pisać na tablecie, myślę że tak – to udany gadżet.

Zobacz też: Recenzja Samsung Galaxy S10e

A sam Samsung Galaxy Tab S5e? Zdaję sobie sprawę z tego, że na rynku konkurencja nie jest zbyt silna, jednak testowane urządzenie jest naprawdę udane. Szkoda, że nie działa HDR, szkoda, że tablet nie obsługuje samsungowego rysika. W codziennym użytkowaniu sprawdzał się jednak bardzo dobrze i mimo braku HDR-u przyjemnie oglądało się na nim filmy oraz seriale. Pozostaje pytanie czy potrzebujecie tabletu. I czy na pewno Android będzie w tym przypadku najlepszym rozwiązaniem. Myślę, że gdyby Samsung pokusił się o własny system skrojony pod tablety, doświadczenie byłoby jeszcze lepsze. Tak czy inaczej, udany sprzęt, nad którego zakupem warto się zastanowić.