Samsung

Samsung Galaxy S22 FE z MediaTekiem? Nie chce mi się w to wierzyć, ale...

Mirosław Mazanec
3

Tegoroczny model flagowca w edycji dla fanów może być napędzany układem tajwańskiego producenta – procesorem Dimensity 9000.

Najnowszy chip tajwańskiej firmy jest obecnie najwydajniejszy na rynku. W benchmarkach bije i Snapdragona 8 Gen 1 i Exynosa 2200. Na rynku chińskim już zadebiutował smartfon z tą jednostką, to Oppo Find X5 Pro, na dniach pojawi się kolejny – Redmi K50 Pro. Będą i następne, np. Vivo X80 Pro. I wszystko wskazuje na to, że układ zadebiutuje również w smartfonach Samsunga.

Wg. notebookcheck.com procesor ma trafić do tegorocznego Galaxy S22 FE (Fan Edition). Nie wiadomo kiedy to nastąpi, bo S21 FE pojawił się w styczniu tego roku.

Jednak już sam fakt, że w smartfonach Samsunga będzie procesor MediaTek – jest bardzo interesujący. Pierwsze informacje o tym, że Koreańczycy zakupili partię chipów od Tajwańczyków, wyszły na jaw na początku tego roku. Wtedy nie wiadomo było jednak, w których urządzeniach go zobaczymy. Teraz informacje są dwie.

Nowy członek rodziny?

Po pierwsze, jak donosi chiński informator It's Fat, może to być nowy model w serii A – 53 Pro. To wydaje się jednak dość mało prawdopodobne, bo Samsung nigdy nie wprowadzał do tej serii smartfona w wersji „Pro”, byłby to więc podwójny debiut.

Bardziej prawdopodobna wydaje się druga informacja mówiąca o tym, że MediaTek Dimensity 9000 trafi do Galaxy S22 FE.

Do tej pory wszystkie smartfony z serii FE, w przeciwieństwie do podstawowych wersji, były napędzane procesorami firmy Qualcomm. I m.in. dzięki temu cieszyły się bardzo dużą popularnością. Bo od czasu do czasu Exynosy zaliczały jakąś spektakularną wpadkę związaną ze zbyt wysokimi temperaturami, gorzej też od Snapdragonów zarządzały energią.

Drugim powodem popularności serii była cena – sporo niższa od podstawowej linii czy to Galaxy S20, czy 21.

Jak będzie to wyglądało w przypadku modelu S22 FE? Oczywiście to moje dywagacje, zobaczymy jak będzie, ale osobiście o cenę bym się nie martwił. To znaczy nie sądzę, żeby było specjalnie tanio, ale bynajmniej nie z powodu procesora – a raczej z ogólnej sytuacji na rynku. Wydaje mi się, że to Tajwańczykom bardziej zależało na tym, by ich chip zaistniał w popularnym urządzeniu renomowanego producenta, więc raczej to oni schodzili z ceny.

Nie martwiłbym się również o działanie – w końcu wyniki MediaTek Dimensity 9000 w benchmarkach będą się przekładać na codzienną pracę, a skoro jest to teraz najwydajniejszy procesor na rynku, problemu być nie powinno.

Trzy wątpliwości

Mam jednak pewne wątpliwości.

Pierwsza to zarządzanie energią. Tu zazwyczaj górą był Qualcomm i tak może być nadal, bo wg. dostępnych benchmarków podkręcenie wydajności w chipie MediaTek spowodowało zwiększenie poboru energii, które jest większe niż w Snapie 8 Gen 1.

Druga to jakość zdjęć i filmów. I tak jak to pierwsze Samsung z pewnością ogarnie swoim oprogramowaniem tak wideo, a zwłaszcza kwestia stabilizacji, nieco mnie niepokoi. Tu Tajwańczycy zawsze nieco ustępowali pola innym producentom.

Trzecia to użytkownicy, czyli fani marki – bo do nich jest przecież skierowana linia Fan Edition. Czy będą w stanie zaakceptować procesor inny niż Qualcomm w ich ulubionym urządzeniu? I czy nie poczują się trochę jak króliki doświadczalne na których sprawdza się działanie jakiejś nowości? Nie bez powodu największą popularnością cieszył się model S20 FE ze Snapdragonem 865 – jednostką nie najnowszą w momencie premiery telefonu, za to sprawdzoną i niezawodną. To był bezpieczny zakup, teraz będzie on obarczony sporą niewiadomą…

Na szczęście Samsung ma dużo czasu na podjęcie ostatecznych decyzji. S21 FE jest na rynku nieco ponad dwa miesiące, producent nie musi się więc spieszyć z wypuszczaniem kolejnego modelu.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu