107

Wreszcie Samsung zaskoczył w swoich flagowcach. Teraz prawie w ogóle nie mają rywali

Samsung udowodnia, że w czasach zagrożenia ze strony chińskich, rosnących w siłę rywali potrafi pokazać pazur. Jak to wyszło mu z nowymi Galaxy S20?

Samsung cały czas się rozwija

Koreański producent miał gorszy moment, jeżeli chodzi o swoją kreatywność kilka lat temu, kiedy to nieco zabłądził z wprowadzaniem nowości do swoich flagowców. Widać było nudę i brak sensownych pomysłów na rozwój oferty. Szczególnie dobrze to było widać po modelach z niskiej i średniej półki, w przypadku których niewiele się zmieniało. Na szczęście rosnący w siłę konkurenci sprawili, że Samsung wreszcie wziął się na poważnie za poprawianie swoich sprzętów.

Przeczytaj również: Pierwsze wrażenia z używania Samsungów Galaxy S20.

Niewątpliwie świetnym prezentem dla nich okazał się być ban dla Huawei ze strony Google. W ten sposób Samsung stracił głównego rywala w segmencie smartfonów z Androidem i dopiero teraz jest szansa na to, że Huawei w tej roli zostanie zastąpiony przez Xiaomi. Sam Huawei potrzebuje jeszcze kilkunastu miesięcy, aby podnieść się po zakazie z w pełni własnym ekosystemem.

Samsung Galaxy S20 jest świetnym flagowcem, ponieważ stawia dokładnie na to, czego oczekują klienci. Pamiętajmy, że większość osób nie kupuje telefonu z uwagi na rzeczy, których nie da się ująć w specyfikacji technicznej. Mamy dostępny nawet 100-krotny zoom, nagrywanie filmów w 8K, duże ekrany Dynamic AMOLED o rozdzielczości Quad HD+, wydajne procesory i mnóstwo RAM-u. Znając Samsunga, oprogramowanie dalej będzie sprawiało psikusy, jednak w teorii to sprzęty kompletne. Mamy nawet odświeżanie obrazu w częstotliwości 120 Hz.

Niewątpliwie cena nowych flagowców jest naprawdę wysoka. Mimo wszystko Samsung ma już na tyle wyrobioną markę, że mogą sobie już ustalać takie kwoty i klienci naprawdę będą chcieli ich telefonów. Wątpię, aby szedł za tym w parze odpowiedni stosunek możliwości do ceny.

Gdzie ta konkurencja?

Jestem ciekaw, jak rozwijać będzie się Xiaomi oraz Oppo z Vivo. Obecnie muszą one przede wszystkim zbudować silniejszą pozycję na rynku, tj. rozpoznawalność oraz powinny stać się synonimami wysokiej jakości. Już teraz te firmy tworzą świetne urządzenia. Moim zdaniem nie mają się czego wstydzić i spokojnie mogą stawać w szranki z Samsungami Galaxy S20, ale cały czas nie mają logo tak znanej firmy jak Samsung czy Apple.

Zobaczymy jeszcze, czym zaskoczy nas Huawei. Myślę, że mogą zrobić wielki powrót, a to mogłoby zmienić rozkład sił na rynku. Mimo wszystko Huawei jest znany wśród wielu osób, a to kluczowy element do tego, aby stać się producentem klasy premium (ustalać wyższe ceny swoich urządzeń i wydawać więcej na reklamy).

Zobacz też: Oficjalny debiut Samsungów Galaxy S20, S20 Plus i S20 Ultra.

Co sądzicie o nowych Galaxy S20? Czy Samsung wprowadził dostatecznie dużo nowości?