Samsung

Mimo ogromnej wpadki, Samsung dalej wierzy w "składane urządzenia"

JS
Jakub Szczęsny
2

Choć Samsungowi odrobinę nie wyszła ofensywa na tworzącym się rynku ultra-innowacyjnych telefonów komórkowych, bardzo mocno inwestuje w tę kwestię zarówno pod względem finansowym jak i czasowym. Najnowsze doniesienia mówią wprost o tym, że w przygotowaniu jest nie jedno, a... trzy składane sprzęty mobilne.

Takie rewelacje przekazuje światu DigiTimes, który co prawda nie zawsze jest dokładny w swoich prognozach, ale zdarzało mu się trafić w "dziesiątkę" ze swoimi branżowymi ploteczkami. Dwa "składane" urządzenia w portfolio Samsunga to dla mnie w tym momencie już tłok. Co powiedzieć o trzech? Wygląda na to, że Koreańczycy bardzo nie chcą, by Huawei Mate X był pierwszym urządzeniem z tego kręgu wydanym dla konsumentów. W tym momencie walka toczy się już głównie o palmę pierwszeństwa; sporo zasobów w tej materii stracił w ostatnim czasie właśnie Samsung.

Zarówno Huawei Mate X jak i Samsung Galaxy Fold powinny pojawić się w niemal tym samym czasie na rynku. Jednak źródło mówi o tym, że wkrótce pojawi się nie tylko "nastepca" Folda, ale i trzecie urządzenie, które miałoby być "clamshellem", a prościej: "telefonem z klapką". Być może Samsung chce tym samym reaktywować swego czasu bardzo atrakcyjną grupę sprzętów konsumenckich, które kusiły kompaktowym designem i sporymi możliwościami. W sumie, to sam bardzo chciałbym zobaczyć jak wyglądałby taki "clamshell" na nieco nowszą modłę.

Jeżeli tylko źródło się nie myli, Samsung bardzo wierzy w powodzenie składanych telefonów komórkowych i ma nadzieję na to, że już wkrótce tego typu sprzęty staną hitem. Na razie rozpatrujemy je głównie w kategorii "ciekawostki technologicznej", również ze względu na absolutnie zaporową cenę. Zarówno Huawei Mate X jak i Samsung Galaxy Fold są horrendalnie drogie i wynika to nie tylko z użytej technologii, ale i "podatku od nowości". Nie ma co ukrywać - te urządzenia to jak na razie jedynie sprzęty dla entuzjastów.

Ciekawe, co dzieje się obecnie w obozie Huawei...

Nie wierzę, że Huawei nie ma swoich, dalekosiężnych planów odnoszących się do rynku "składaków". W tym momencie Chińczycy dopiero "odgruzowują się" po brutalnym banie Trumpa. Choć sytuacja powoli się stabilizuje i widać, że Huawei marketingowo odżywa, ten stan nie jest w pełni stabilny. Obserwatorzy cały czas spoglądają nerwowym wzrokiem na Trumpa i jego kolejne decyzje. Nie wierzę, że konflikt na linii USA - Chiny pod tym względem zwyczajnie wygasł.

Tym bardziej ciekawi mnie to, co w zanadrzu ma Huawei, który zaproponował przecież nieco bardziej przemyślaną alternatywę dla Samsung Galaxy Fold. Walka pomiędzy tymi dwoma sprzętami będzie dla nas nie lada widowiskiem i w tym momencie trudno jest orzec, który telefon wygra w tej batalii.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: