4

Gonimy światową czołówkę, dlatego powstają takie seriale jak „Rysa”

Rysa to serial, który trafił najpierw na serwis Ipla, a który możecie też oglądać na kanale AXN. Czy polska produkcja sprawdza się jako kryminał i thriller psychologiczny?

Szybka analiza powstających nie tylko w ostatnich latach seriali w Polsce pokaże, że uwielbiamy kryminały. Są to produkcje różnej maści, nie brakuje dobrych tytułów, ale jest też sporo zapychaczy ramówek i katalogów usług VOD. W konsekwencji możemy nabrać dystansu lub nawet niechęci do nowości, a wtedy uwadze mogą umknąć te warte seansu seriale. Wśród nich znalazła się wspólna produkcja Sony Pictures Television i Telewizji Polsat.

Mnogość wątków i skomplikowana osobość głównej bohaterki mogą spokojnie wystarczyć, by na przestrzeni pierwszego sezonu mieć co oglądać. To dość zaskakujące, bo przywykliśmy raczej do powolnego tempa odkrywania tajemnic, budowania napięcia i stosunkowo prostych pobocznych intryg, które uzupełniają główny wątek fabularny. „Rysa” z tym zrywa, a wisienką na torcie jest grana przez Julię Kijowską postać Moniki Brzozowskiej, którą darzymy pewną sympatią, ale nie do końca rozumiemy jej działania, by chwilę później trzymać kciuki za powodzenie śledztwa i ganić ją za decyzje w życiu osobistym. Taki miks sprawia, że ciągle interesują nas jej losy.

„Rysa” to połączenie kryminału i thrillera psychologicznego

Pani komisarz skrajnie pragmatycznie i bezuczuciowo podchodzi do swojej pracy, nie zważając na własne relacje z innymi osobami. Od razu zadajemy sobie więc pytanie, czy to wynika z jej charakteru, czy taka osobowość została wykształcona w wyniku pewnych wydarzeń. Odkrywanie jej przeszłości, która była pełna negatywnych epizodów sprawia, że możemy lub staramy się lepiej ją zrozumieć i jednocześnie zaczynamy jej kibicować, ale Brzozowska potrafi w mgnieniu oka do siebie zrazić widza, tak samo jak osoby z najbliższego otoczenia. Takie wahadło emocji działa przyciągająco, bo pragniemy przekonać się, czy zdoła rozwiązać sprawę oraz czy przy okazji pozwoli jej to się w pewnym stopniu uleczyć. A jej osobiste problemy będą się piętrzyć, bo Brzozowska nie potrafi poradzić sobie z dręczącą ją przeszłością.

Sprawy osobiste i zawodowe będą się przeplatać na dobre i na złe

A prowadzone przez niej śledztwo będzie naprawdę wymagające. Nie jest to pojedyncze morderstwo, bo dość szybko okazuje się, że to działania seryjnego zabójcy/zabójców. Pierwszą ofiarą był bezdomny, któremu podano narkotyk, a następnie kilkukrotnie dźgnięto, dlatego nie potraktowano sprawy poważnie. Gdy pojawia się druga ofiara takiego samego morderstwa, wszystko nabiera dynamiki, tym bardziej, że tym razem spotkało to milionera. Na próbę wystawione zostaną wtedy jej relacje ze współpracowniczką, Agatą Wójcik (którą gra Zuzanna Zielińska), a także partnerem Piotrem (Maciej Zakościelny). W obydwu przypadkach przekonamy się jak obojętna potrafi być Brzozowska, co może jej wyjść na zdrowie, bo niestety sieć powiązań spraw osobistych i zawodowych zaczyna się niebezpiecznie splatać. Szkoda tylko, że nie wszyscy z obsady grają równie przekonująco, co Julia Kijowska.

Nie będę ukrywał, że do „Rysy” podchodziłem nieco sceptycznie, widząc w tym serialu następcę „Śladu” Polsatu czy „Zbrodni” od AXN. Obawiałem się powierzchownego traktowania bohaterów i skupienia na sprawie, a także braku pomysłu na poprowadzenie wątków pobocznych, które urozmaicają fabułę. W obydwu kwestiach „Rysa” stanęła na wysokości zadania, dzięki czemu mogę uznać, że nareszcie zaczynamy tworzyć kryminały, które wciągają podobnie, co najczęściej oglądane amerykańskie i skandynawskie produkcje.

Wielowątkowość i ciężki bagaż głównej bohaterki działają jak magnes

Duża w tym zasługa źródła, bo całość bazuje na książce Igora Brejdyganta, którego inna publikacja „Szadź” została zekranizowana przez Playera. I te dwie produkcje pozwalają też zobaczyć, jak inne podejście może być obrane przez twórców serialu, bo pomimo odmiennych historii, występują w nich punkty wspólne. Ale platformy chcą zaoferować widzom coś zupełnie innego pod względem realizacyjnym, postanowiono inaczej poprowadzić główne i poboczne wątki, a pod względem dystrybucji Ipla wybrała nowocześniejszy model udostępnienia całości jednego dnia, a od jutra „Rysę” emituje AXN. Premiera telewizyjna o godz. 22:00.