Telekomy

Coś te oferty na kartę nie mogą się przebić… Nadal ponad 70% Polaków wybiera abonamenty

GU
Grzegorz Ułan
48

Od wprowadzenia obowiązku rejestracji kart SIM w ofertach na kartę, obserwuję ten segment i zaczynam dochodzić do wniosku, że ten stan rzeczy po, utrwalił się już na dobre. Podejrzewam, iż wiem z czego to wynika, ale od początku.

Raport UKE o stanie rynku telekomunikacyjnego w 2021 r., to co roku długo wyczekiwana publikacja, która w najszerszy z możliwych sposobów traktuje aktualny jego obraz w Polsce. Ukazała się ona wczoraj wieczorem, zajrzyjmy więc do środka i zobaczmy najciekawsze dane.

Internet stacjonarny w Polsce w 2021 roku

Według danych UKE, na koniec zeszłego roku 59,8% gospodarstw domowych w Polsce korzystało z dostępu do internetu stacjonarnego. Progres w porównaniu z rokiem ubiegłym nie jest zbyt duży i wyniósł zaledwie 3,1 p.p.

Pod względem przychodów, najbardziej dochodowe są łącza światłowodowe, z których przychód w zeszłym roku odpowiadał za 33,9% ogółu łączy. Na drugim miejscu mamy internet dostarczany za pomocą modemów kablowych.

Przekładając to na liczbę użytkowników tych łączy widać, że światłowody są droższe od łączy kablowych - więcej klientów z nich korzysta niż ze światłowodów, ale generują oni mniejszy przychód.

Pomijając zsumowanych klientów mniejszych, lokalnych operatorów, najwięcej klientów internetu stacjonarnego ma Orange - prawie 25%. Na drugim miejscu mamy UPC - teraz to już Play, a na trzecim Vectra - mówi się dużo ostatnio o tym, że to potencjalny kąsek dla T-Mobile.

Jeśli chodzi o same łącza kablowe, króluje tu UPC oraz Vectra wspólnie z przejętym operatorem Multimedia Polska.

W przypadku światłowodów (FTTH) widać wyraźnego lidera w postaci Orange. UPC, którego infrastruktura składa się głównie z łączy FTTB, bezpośrednio do domów/mieszkań dostarcza światłowody dla tylko 2% klientów. Więcej ma już T-Mobile (korzystający z infrastruktury Orange i INEA) - 2,4% i Netia - 5,7% oraz INEA - 6,6%.

Internet mobilny w Polsce w 2021 roku

Nasycenie rynku internetem mobilnym w Polsce jest najwyższe w Europie i wynosi 198,7% - średnia w UE to 111%. Z kolei z internetu mobilnego jako dedykowanego łącza tylko do korzystania z dostępu sieci, korzysta 23,9% ludności w Polsce.

Najwięcej klientów internetu mobilnego ma Orange, ale co ciekawe na drugim miejscu pojawia się Polkomtel, który w zeszłym roku zaczął doliczać klientów Aero2 do swojej bazy. Jakby doliczyli jeszcze Cyfrowy Polsat, co pewnie nastąpi w tym roku, po usunięciu tej marki - będą mieli już blisko do Orange. Duży wzrost odnotował też Play - tutaj prawdopodobnie znaczenie miało przejęcie Virgin Mobile.

Telefonia ruchoma w Polsce w 2021 roku

Przechodzimy już do tytułowej części, poświęconej telefonu ruchomej w Polsce, której pokrycie wynosi 148,7%, co wynika z tego, iż niektórzy z nas korzystają z więcej niż jednej karty SIM.

Najwięcej klientów ma tutaj Play, na drugim miejscu mamy Orange, a podium zamyka Plus.

Przekładając to znowu na przychody, największe czerpie z nich jednak Orange, a Play jest na czwartym miejscu, co może świadczyć jednak o niższych średnich kosztach, jakie klienci tego operatora ponoszą, korzystając z jego usług.

Na koniec zerknijmy na przedmiotowy podział kart SIM wśród klientów tych operatorów. W 2017 roku widać już końcówkę czyszczenia z rynku "martwych" kart SIM - efekt wprowadzenia obowiązku ich rejestracji, obowiązkowa od lutego 2017 roku. Rok później ustalił się podział, który funkcjonuje do dziś - uogólniając 70% po stronie abonamentów i 30% po stronie ofert na kartę.

Zawsze Was to zadziwiało, jak to możliwe, że klienci nadal wybierają abonamenty, skoro oferty na kartę są takie tanie i wygodne. Otóż nie widzę tu innej możliwości jak to, że po stronie abonamentów udało się operatorom zatrzymać klientów w ofertach z miesięcznym okresem zobowiązania, stąd ich udział procentowy ani drgnie od czterech lat.

Mimo wielu promocji, setek gigabajtów, rozdawania kart SIM w ofercie na kartę, te nadal i niezmiennie odpowiadają za 30% rynku. Najwyraźniej oferty abonamentowe z miesięcznym okresem wypowiedzenia w submarkach operatorów infrastrukturalnych to był strzał w dziesiątkę. Klasyczny win-to-win, klienci mogli połączyć dzięki nim wygodę abonamentów z korzyściami ofert na kartę, a operatorzy zatrzymali ich w postaci namiastki tych długoterminowych zobowiązań. To dla nich zawsze lepsze niż klient w ofercie na kartę, który w każdej chwili i bez większego wysiłku może się przenieść do konkurencji.

Źródło: UKE.
Stock Image from Depositphotos.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu