Bezpieczeństwo w sieci

"Rosyjski YouTube" padł ofiarą hakerów. Serwis jest "nie do odzyskania"

JS
Jakub Szczęsny
2

Hakerzy w dalszym ciągu nękają rosyjskie serwisy, które stanowią w obecnym momencie mocną alternatywę dla zachodnich platform. Od momentu wybuchu wojny w Ukrainie, te twory zyskują na znaczeniu: wcześniej działały obok hegemonów takich jak YouTube, Twitch i wiele innych, jednak wraz z tym jak zablokowano dostęp do niektórych z nich lub zostały one uznane za wrogie, marginalizowane Rutube, Yandex.Video, przeżywają swój najlepszy czas.

Jednak dla RuTube ten czas najwidoczniej się skończył. Już od wielu godzin, serwis w dalszym ciągu nie działa, a informacja znajdująca się na stronie głównej wskazuje jasno: doszło do ataku hakerskiego i nie wiadomo, jak długo potrwa proces odzyskiwania. Zazwyczaj jest tak, że po opanowaniu sytuacji, zaczyna się wdrażanie backupów i łatanie luk, które pozwoliły na wniknięcie hakerom do środka. Jednak obecnie tego nie widać - mimo czasu, który upłynął od "zdjęcia" RuTube, nie dzieje się nic, co mogłoby pozwolić na przywrócenie usługi do stanu używalności. Pojawiły się spekulacje, że serwis jest obecnie nie do odzyskania - miało bowiem dojść do "usunięcia kodu strony".

Tak, jak napisałem - powinny być dostępne natomiast kopie zapasowe i RuTube twierdzi, że takowe znajdują się w jego posiadaniu. Najpewniej je robiono, ale co jeśli one też zostały usunięte? Tego w obecnym momencie nie wiemy. Nawet, jeżeli zostały usunięte kopie zapasowe znajdujące się na serwerze lub w chmurach, mogły być dostępne również te znajdujące się na przykład na fizycznych nośnikach odciętych od zasięgu działań hakerów. Niemniej zastanawiające jest to, że cały proces odzyskiwania trwa tak długo.

Bardzo możliwe, że usunięte zostały także materiały wideo w całym serwisie. To już większy problem - gdyby okazało się, że absolutnie wszystko zostało wymazane bezpowrotnie, poważnie zachwiałoby to pozycją RuTube na swoim rynku.

Dzień Zwycięstwa 9 maja - zachód nie pozwolił spokojnie świętować Rosjanom

Nie jest to jedyny incydent w Dzień Zwycięstwa - hucznie świętowany w Rosji. Rosjanie upamiętniają w ten sposób pokonanie nazistowskich Niemiec w 1945 roku. W Rządowej telewizji rosyjskiej hakerom udało się uzyskać dostęp do wewnętrznej infrastruktury i wyświetlić wiadomości takie jak "macie krew na rękach". Odnosi się to do działań zbrojnych na terenie Ukrainy oraz zbrodni wojennych popełnianych na ludności cywilnej przez rosyjskie wojsko. Atak RuTube jest drugim najgłośniejszym osiągnięciem hakerów tego dnia. W ostatnim czasie przeprowadzono niezliczoną ilość udanych kampanii przeciwko serwisom osadzonym w Federacji Rosyjskiej oraz infrastrukturze rządowej.

Rosjanie mają teraz bardzo duży problem: kolejne ataki będzie coraz trudniej odpierać ze względu na masowy exodus specjalistów IT z tego kraju. Klasa średnia - wyższa, która jest szeroko reprezentowana przez pracowników branży informatycznej chętnie wyjeżdża do państw ościennych na znak protestu przeciwko wojnie w Ukrainie i z nadzieją na możliwość pracy w którymś z krajów zachodnich, gdzie panuje dużo spokojniejsza atmosfera społeczna i polityczna.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu