Moje przemyślenia

Rozczarowani HTC One M9. Co zatem powiecie na model One E9?

11

HTC One M9 jaki jest każdy widzi. O nowym smartfonie Tajwańczyków pisaliśmy i mówiliśmy już wiele - niekoniecznie pozytywnie. Firma nie próżnuje. W Chinach debiutuje kolejny model - One E9, który znacząco różni się od pokazanego w trakcie MWC flagowca. Muszę Was niestety rozczarować, bo rewolucji...

HTC One M9 jaki jest każdy widzi. O nowym smartfonie Tajwańczyków pisaliśmy i mówiliśmy już wiele - niekoniecznie pozytywnie. Firma nie próżnuje. W Chinach debiutuje kolejny model - One E9, który znacząco różni się od pokazanego w trakcie MWC flagowca.

Muszę Was niestety rozczarować, bo rewolucji w designie nadal próżno tutaj szukać jakiejkolwiek rewolucji. One E9 wygląda bardzo podobnie do One M9. Różnice sprowadzają się do detali. Od frontu oba urządzenia są do siebie wręcz łudząco podobne. Z tyłu w oczy rzuca się ogromny obiektyw aparatu z jedną diodą doświetlającą. Podobnie jak M9 nowy smartfon jest dwukolorowy, co tajwański producent podkreśla przy każdej okazji.

Zgodnie z przeciekami, które krążyły po sieci już od jakiegoś czasu nowe urządzenie posada 5,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Quad HD (2560 x 1440 px). Wewnątrz znajdziemy ośmiordzeniowy układ MediaTek (prawdopodobnie model MT6795) wspierany przez 3 GB pamięci RAM. Urządzenie ponadto ma obsługiwać dwie karty SIM. Natomiast wbudowana bateria będzie mieć jedynie 2800 mAh pojemności. Wynika to z bardzo smukłego profilu smartfona - zaledwie 7,54 mm grubości.

Urządzenie pojawiło się na stronie internetowej chińskiego operatora komórkowego TENAA. Do sprzedaży ma ono trafić w trzech wersjach kolorystycznych. Debiut tego smartfona przypomina trochę scenariusz sprzed roku, kiedy również krótko po One M8 zadebiutował E8 w bardzo podobny sposób nawiązujący do flagowca firmy. Czy nowa słuchawka będzie kiedykolwiek dostępna poza Chinami? Raczej nie ma co na to liczyć.

Nie ukrywam, że zaskakuje mnie podejście HTC do rynku mobilnego. Firma wcale nie jest gigantem i boryka się z przeciętną sprzedażą. Trudno również mówić o jakichkolwiek alternatywnych źródłach przychodu, jakich Samsung ma wiele. Tymczasem smartfony, które właśnie oglądamy w żaden sposób nie wywołują zachwytu. Owszem, to przyzwoite urządzenia, ale nic ponadto. Dokąd to zaprowadzi tajwańską firmę? Sam jestem szalenie ciekawy.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu