Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Felietony

Ciekawi jesteście jak wygląda "wolność słowa" po rosyjsku?

JS
Jakub Szczęsny

Człowiek, bloger, maszyna do pisania. Społeczny as...

56

Rosja, kraj, w którym komunizm rzekomo upadł - na cztery łapy, a poza kosmetyczną zmianą ustroju nie zmieniło się nic - tak nam przynajmniej mówią. Rosja stanowi dla nas swego rodzaju "dzicz", a z Rosjan lubimy się śmiać. Uważamy, że jedyne, co dobrze potrafią, to pić wódkę i wyklinać przy okazji gry w Counter Strike'a. Nie do końca tak to wygląda, stereotypy działają, choć nie są absolutnie trafne. W pewnych kwestiach można jednak dojrzeć pewne ziarenko prawdy.

Temat absolutnie na czasie - w Polsce ogólny poziom krytyki rządu, również w Internecie jest niezwykle wysoki. Polityka wywołuje ogromne emocje, w które bawić się nie zamierzam, ale spotykam je na każdym kroku. Bo PiS tamto, a PO to, ci złodzieje, a kolejni to złodzieje jeszcze więksi. Afery, aferki, groźba zaburzenia ustroju - zmęczony jestem. Inni natomiast nie i chętnie krytykują polityków jak leci - nawet mocno niewybrednie. Na palcach jednej ręki policzę sytuacje, w których coś z tego powodu komukolwiek zrobiono i w dodatku - były to już naprawdę grube akcje. Jak ma się do tego Rosja?

New York Post opublikował ciekawy artykuł na temat tego jak wygląda walka z "mową nienawiści" w Rosji. Jeżeli teraz domyślacie się, jak może to wyglądać - zapewne macie rację. Więzienia, aresztowania za "byle co", zależnie od widzimisię urzędnika. Rosja mocno monitoruje Internet i kiedy trzeba, wprowadza stosowne obostrzenia. Poziom cenzury jest naprawdę spory, opozycjoniści mają niezwykle trudne życie, a sprzeciwienie się na przykład polityce Putina względem wschodu Ukrainy może zaowocować przykrymi konsekwencjami.

Jak ustalił New York Post, 54 osoby zostały osadzone w więzieniu w związku z rzekomym uskutecznianiem mowy nienawiści. Przede wszystkim byli to ludzie, którzy napisali coś w social media (albo nawet podali dalej), z czym by się nie zgodziła obecna władza. Dotyczyło to głównie polityki Władimira Putina, sytuacji w kraju i prawdy na temat rządu przede wszystkim oligarchów w Rosji. Za co można iść siedzieć? Nawet za zdjęcie tubki z pastą do zębów i podpis: "Wyciśnij z siebie Rosję!". Nic innego, jak uprawomocnianie systemu batem.

Wiele pod tym względem zmieniło się tuż po tym, jak Rosja napadła na Ukrainę w roku 2014, gdzie kilka miesięcy po tym fakcie, Putin podpisał dokument, który co prawda dotyczy dbałości o integralność granic i przeciwdziałaniu terroryzmu, ale głównie ma na celu zamknięcie usta obywatelom, którzy nie zgadzają się z atakiem na Krym. Co więcej, dużo poważniej traktuje się takie przewinienia w mediach - nawet jeżeli dotyczą konta w społecznościówce.

Wyżej przedstawiona sprawa dotyczy Rosjanina, 40-letniego elektryka, który mając jedynie 12 znajomych przekazywał dalej ciekawe według niego posty w Internecie krytykujące obecną władzę. W końcu okazało się, że trafił na listę osób poszukiwanych w związku z działalnością wywrotową. W końcu w jego domu pojawiła się grupa antyterrorystyczna i od tego czasu mężczyzna nie przebywa już w domu - odsiaduje surowy wyrok za wpisy w social media oraz debaty w portalach informacyjnych.

Tak wygląda prawdziwa cenzura i tłumienie wolności słowa

Przykład zza naszej wschodniej granicy, monitoring social media, śledzenie aktywności ludzi w Internecie oraz jednoznaczne obostrzenia względem wolności słowa to dowód na to, że egzekwowanie "prawidłowego" zachowania obywateli jest głównie spowodowane chęcią utrzymania integralności ustroju, a nie ochroną osób, które z powodu np. nienawistnych komentarzy względem innych ludzi. O ile hejterów wypadałoby karać, tak trzeba już wiedzieć, że krytyka ustroju - w rozsądnych granicach nie powinna być zakazana. Wypada tylko zastanowić się, jakie są intencje osób, które zamierzają wprowadzić obostrzenia - czy chodzi rzeczywiście o ochronę pewnych zagrożonych grup, czy jednak o utrzymanie prawomocności obowiązującego systemu. W Rosji już dochodzi pod tym względem do patologii, pytanie czy jest to możliwe w innych krajach Europy i... w Polsce?

Grafika: 1, 2

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu