57

WordPress 4.0 zbliża się wielkimi krokami. Rewolucji nie będzie

Jeżeli myśleliście, że WordPress 4.0 będzie kamieniem milowym i totalną rewolucją, a twórcy przebudują jego kod na tyle dogłębnie, aby poprawić znacząco wydajność oraz stabilność, to muszę Was rozczarować. Pierwsza beta wydania 4.0 na razie na to nie wskazuje, choć wprowadzone nowości mimo wszystko wydają się być bardzo praktyczne. Plan wydawniczy WordPressa jest powolny i stabilny. Nie […]

Jeżeli myśleliście, że WordPress 4.0 będzie kamieniem milowym i totalną rewolucją, a twórcy przebudują jego kod na tyle dogłębnie, aby poprawić znacząco wydajność oraz stabilność, to muszę Was rozczarować. Pierwsza beta wydania 4.0 na razie na to nie wskazuje, choć wprowadzone nowości mimo wszystko wydają się być bardzo praktyczne.

Plan wydawniczy WordPressa jest powolny i stabilny. Nie powinno to być zaskoczeniem, bo z CMS-a korzysta aktualnie tak dużo serwisów, że jakiekolwiek nieroztropne zmiany mogłyby stać się tragedią na ogromną skalę. Dlatego zmiana numeracji z 3.9 na 4.0 nie będzie rewolucją, a raczej ewolucją. Mimo, że jeszcze w maju br. sądzono inaczej. Widziałem spekulacje, w których WordPress 4.0 miał wywrócić szereg elementów do góry nogami i wynieść blogowanie (prowadzenie strony, bo jak wiemy WP nie tylko blogami stoi) na nowy, wyższy poziom. Oczywiście to dopiero pierwsza wersja beta, więc wszystko przed nami…

Co nowego ma dla nas WordPress 4.0 beta 1? Przede wszystkim dokonano kolejny usprawnień edytora. W poprzednim wydaniu doczekaliśmy się podglądu osadzanych w treści galerii. W tym twórcy poszli o krok dalej i edytor potrafi teraz generować podgląd klipów z YouTube i Vimeo. Prawdopodobnie kolejnym krokiem będą tweety, a być może również posty z Facebooka. Na tym nie koniec, bo teraz pasek narzędziowy edytora po przewinięciu strony zostaje przypięty przy górnej krawędzi ekranu. Niby drobiazg, a cieszy.

wp-4

Odświeżony został również ekran Biblioteki mediów. Od teraz obok dotychczasowego widoku listy mamy tryb wyświetlania treści w postaci siatki, czyli znanych i (nie)lubianych kafelkach. Na pewno jest to jakieś ułatwienie, bo w tej formie miniaturki obrazków są mniejsze i szybciej znajdziemy konkretną pozycję. Z drugiej strony, nie wiem jak Wy, ale Biblioteka Mediów to moduł w WP, z którego ja korzystam chyba najrzadziej.

Spore zmiany dokonały się w module instalacji wtyczek. Odmieniono sposób wyświetlania pojedynczych pozycji, a także samą galerię dodatków. Jest nowocześniej i bardziej przejrzyście. Wierzę, że za starym rozwiązaniem nikt nie będzie tęsknił. Zwłaszcza, że towarzyszy mu nowe API pozwalające twórcom dodawać nowe opcje do modułu Personalizacja. Ten znów doczekał się delikatnych poprawek – tym razem pod katem zarządzania widżetami na stronie.

Według oficjalnego planu wydawniczego WordPress 4.0 zadebiutuje 25 sierpnia. Przed nami zatem pewnie jeszcze dwa lub trzy wydania beta. Jak wspominałem, rewolucji nie będzie. Ale czy to źle? Ja nie potrafię sobie dziś wyobrazić lepszego narzędzia do zarządzania stroną niż WordPress. I nawet jeżeli czasem potrafi mocno zwolnić czy się zdestabilizować, to jest dla mnie niezastąpiony.