22

Rescape – zamieni nasze życie w grę FPS. Genialne!

Życie to gra – wyświechtane powiedzenie, które teraz dzięki Rescape nabiera zupełnie nowego wymiaru. Dzięki temu projektowi twój smartfon zamieni się w karabin, a nasze mieszkanie, czy biuro w mapę rodem z gry FPS! Jednym słowem – nasze życie przemieni się w FPS-a! Z jednej strony smartfony przyczyniły się w wymiernym stopniu do marginalizacji mobilnych […]

Życie to gra – wyświechtane powiedzenie, które teraz dzięki Rescape nabiera zupełnie nowego wymiaru. Dzięki temu projektowi twój smartfon zamieni się w karabin, a nasze mieszkanie, czy biuro w mapę rodem z gry FPS! Jednym słowem – nasze życie przemieni się w FPS-a!

Z jednej strony smartfony przyczyniły się w wymiernym stopniu do marginalizacji mobilnych konsol do gier. To na ekranach telefonów rozgrywamy nasze wirtualne potyczki, umilające drogę do pracy, czy oczekiwanie w kolejce do lekarza. Rynek gier mobilnych jest obecnie pełny ciekawych produkcji. Jednak cały czas mamy do czynienia z wirtualną rzeczywistością, stworzoną w wyobraźni deweloperów. Gdyby jednak otaczającą nas rzeczywistość zamienić w planszę do gry? W dodatku gdyby była to gra typu first-person shooting? Brzmi nieprawdopodobnie… interesująco i niezwykle. Twórcy Rescape tego dokonali.

Rescape to Reality Gaming – tak określają ten projekt jego twórcy ze Szwecji z 13th Lab. O co w tym wszystkim chodzi? Rescape to po pierwsze niespotykany jak do tej pory kontroler do gier, do którego podłączamy nasz smartfon, w tym przypadku iPhone’a. Kontroler trzymamy w sposób przypominający trzymanie korpusu karabinu. Kontroler został wyposażony w regulację długości kolby, czterokierunkowy kontroler, uchwyt na smartfona oraz obiektyw do smartfona typu „rybie oko”. Całość nie może się również obyć bez spustu tego niecodziennego karabinu. Tak prezentuje się osprzęt potrzebny do korzystania z Rescape.a35bb7151723ad53e64a09f421c33768_large

Jednak, by całość miała sens, potrzebne jest odpowiednie oprogramowanie. Wykorzystuje ono technikę SLAM (symultanicznego lokalizowania oraz mapowania rzeczywistości), które tworzone było przez NASA. W praktyce chodzi o to, by otaczające nas przedmioty, składające się na rzeczywistość, w jakiej się poruszamy zamienić w obszar, na którym toczy się wirtualna rozgrywka. Dzięki temu możliwe jest zamienienie naszego mieszkania, czy też biura w pomieszczenia, po których porusza się np. zespół SWAT.

Cała rozgrywka toczy się w realnym świecie, po którym gracze przemieszczają się z kontrolerem z zamontowanym iPhonem. To na jego ekranie zobaczymy wirtualny świat, w którym się poruszamy. Nasi koledzy zamienią się towarzyszy broni, a szef…w terrorystę, z rąk którego trzeba odbić zakładników. Rescape sprawia, że świat realny i wirtualny zaczynają się przenikać w sposób bardziej dezorientujący, niż w przypadku stosowania hełmów rzeczywistości wirtualnej (VR). Jednym słowem, zaciera się granica pomiędzy tym, co realne, a wirtualne.

Rescape, czyli projekt, znajdujący się w serwisie Kickstarter, zapowiada się rewelacyjnie. To tak trochę jakbyśmy mogli biegać z karabinem do paintballa po naszym biurze. Jednak w tym przypadku czujemy się dodatkowo jak bohaterowie opowieści, snutej przez twórców gry. Możliwości jest bardzo wiele. Rozwój technologii mobilnych powoduje, że wiele osób puszcza wodze fantazji i tworzy tego typu projekt. Pierwsze kontrolery trafią do klientów już we wrześniu tego roku. Cena w przedsprzedaży wynosi 129 dolarów wsparcia w serwisie finansowania społecznościowego, cena regularna wynosi 149 dolarów. Rescape to jedno z tych urządzeń, na które szybko wyłożyłbym gotówkę. Jest tylko jedno „ale”. Nic nie wiadomo o wersji przeznaczonej dla smartfonów z Androidem.