Felietony

W opowieści trwającej 65 godzin zagrało 1200 aktorów. Red Dead Redemption 2 będzie niesamowite

Paweł Winiarski
13

Są takie momenty kiedy zdrowy rozsądek odstawiam na boczny tor i przebieram nogami czekając na jakąś nową grę. Nie zdarza się to co roku i dziwnym trafem większość z takich pozycji tworzy...Rockstar. Nie jestem jednym z tych, który chłonie wszystkie informacje przed premierą, żeby nie budować w głow...

Są takie momenty kiedy zdrowy rozsądek odstawiam na boczny tor i przebieram nogami czekając na jakąś nową grę. Nie zdarza się to co roku i dziwnym trafem większość z takich pozycji tworzy...Rockstar. Nie jestem jednym z tych, który chłonie wszystkie informacje przed premierą, żeby nie budować w głowie sztucznych oczekiwań, jednak z każdą kolejną wiadomością dotyczącą Red Dead Redemption 2 coraz bardziej nie mogę się doczekać premiery - a ta ma miejsce już niedługo, bo 26 października.

Rockstar doskonale wie jak prowadzić kampanię promocyjną gry. Najpierw informacji jest tyle, co kot napłakał - potem pojawia się zwiastun, o którego premierze piszą wszystkie growe portale. Serio, newsy w stylu "we wtorek zobaczymy nowy zwiastun Red Dead Redemption 2" naprawdę się w sieci pojawiały i ludzie faktycznie na taką premierę czekali. Jednak dopiero kilka tygodni przed pojawieniem się produkcji na sklepowych półkach wypływają szczegółowe informacje dotyczące gry.

Niedawno pokazywałem Wam niesamowite miejscówki z Red Dead Redemption 2, teraz przyszła pora na garść informacji odnośnie samej przygody. 65 godzin - tyle mniej więcej ma trwać opowieść dla jednego gracza. Oczywiście jedni poradzą sobie z nią szybciej, inni wolniej. To dużo. Dla porównania kampania w pierwszej części zajmowała około 20 godzin, z dodatkowymi zadaniami było to 30 godzin, a na wymaksowanie gry trzeba było przeznaczyć około 50 godzin.

Podobno ekipa odpowiedzialna za grę pracowała nad nią w 2018 roku nawet po 100 godzin tygodniowo. Red Dead Redemption 2 zaserwuje nam 300 tysięcy animacji, 500 tysięcy zdań dialogowych, a w sesjach dubbingowych brało udział aż 1200 (!!!) aktorów.

Gra zaoferuje ponadto 50 modeli broni, każda z nich będzie się różnić celnością, zasięgiem, siłą ognia i szybkością przeładowania. Co więcej, broń będzie można personalizować - i to dość konkretnie. Grawerka, nowe lufy, celowniki lub uchwyty, będzie również indywidualny lakier. No bo kowboj przywiązuje się do swojej broni, tak jak my do swoich smartfonów. Red Dead Redemption 2 pozwoli również wytwarzać własną amunicję - jak więc widzicie sposobów na przejście gry będzie cała masa, a to niezwykle istotne w produkcjach z otwartym światem. W grze znajdzie się ponadto system Dead Eye, który włączy slow-motion. Oznaczymy wtedy przeciwników, co może okazać się nieocenione przy starciach z większą ilością wrogów.

Szczerze powiedziawszy, współczuję wszystkim grom, które będą się pojawiać na rynku po premierze Red Dead Redemption 2, szczególnie jeśli zdecydują się zaoferować  otwarty świat. W zasadzie każda tego typu gra wydana przez Rockstar jest perełką i wyznacznikiem jakości w swoim gatunku. Wielu próbowało, nikomu tak naprawdę nie udało się jednak dorównać mistrzom. O tym, że świetnie zrealizowana gra może przyciągnąć nawet osoby, które co do zasady nie interesują się konkretną tematyką jestem ja. Nie przepadam za westernami, niezależnie od tego, czy chodzi o elektroniczną rozrywkę, książki czy filmy. Tymczasem pierwsze Red Dead Redemption wciągnęło mnie na dziesiątki godzin i uważam, że to zdecydowanie najlepsza gra poprzedniej generacji konsol. Trochę też żałuję, że nie zdecydowano się na jej odświeżoną wersję, tak jak miało to miejsce w przypadku GTA 5. Tu jednak najlepiej wyszli posiadacze Xboksów One, którzy mogli zagrać dzięki wstecznej kompatybilności. A jeśli nie graliście w RDR, to zdecydowanie warto nadrobić ten tytuł - kapitalna produkcja, która pokazuje magię Rockstara, jednej z najlepszych ekip tworzących wirtualne przygody.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu