34

Recenzja HTC One Max czyli HTC poszło na Maxa

HTC One Max to olbrzym smartphone HTC który jest odpowiedzą na podobnej wielkości produkty konkurencji. Mam tutaj w szczególności na myśli nowy produkt Samsunga czyli Samsung Galaxy Note 3. Max został oficjalnie przedstawiony przez HTC dzisiaj choć dość precyzyjne plotki o wyglądzie i specyfikacji krążyły w sieci już od jakiegoś czasu. Zapraszam do naszej recenzji […]

HTC One Max to olbrzym smartphone HTC który jest odpowiedzą na podobnej wielkości produkty konkurencji. Mam tutaj w szczególności na myśli nowy produkt Samsunga czyli Samsung Galaxy Note 3. Max został oficjalnie przedstawiony przez HTC dzisiaj choć dość precyzyjne plotki o wyglądzie i specyfikacji krążyły w sieci już od jakiegoś czasu.

Zapraszam do naszej recenzji HTC One Max, sprzęt mieliśmy w rękach dosłownie kilka dni przed premierą:

Specyfikacja czyli co jest w środku

Pamiętam, że gdy pojawiły się smartphony wielkości Note pukałem się nieco w czoło zastanawiając się komu to jest tak naprawdę potrzebne. Wyniki sprzedaży tej wielkości urządzeń pokazały jednak, że cieszą się one dużym zainteresowaniem. Powoli osobiście też przekonuję się też do tej wielkości ekranu. Może faktycznie pomysł aby smartphone zastąpił również tablet nie jest w cale taki zły. Mój iPad używany jest okazjonalnie i się kurzy, natomiast telefon czy tez urządzenie dzwoniące mam zawsze przy sobie.

HTC One Max ma ekran o przekątnej 5,9 cala. Dla porównania najnowszy Samsung Galaxy Note 3 to 5,7 cala a duży smartphone jakim jest HTC One to zaledwie 4,7 cala. Najnowsze dziecko Apple w tym zestawieniu ze swoim 4 calowym ekranem wygląda jak miniaturka (dosłownie).

Ekran HTC One Max wspiera oczywiście Super LCD 3 Full HD (1080×1920) i muszę przyznać, że przy tej wielkości ekranu to zaczyna mieć sens. Widać to szczególnie kiedy trafimy na dobry materiał HD, wszystko jest soczyste i ostre bez smużenia czy jakichkolwiek zniekształceń podczas odtwarzania. Nie bez znaczenia pozostaje też wysoka rozdzielczość podczas czytania i przeglądania treści z internetu.

Jeśli chodzi o serce gigantycznego HTC to jest ono napędzane procesorem Snapdragon 600 o częstotliwości 1,7 Gh. Mamy więc dokładnie ten sam układ co w HTC One. Pewnie wiele osób będzie zastanawiać się czemu nie zastosowano Snapdragon 800 czyli jednego z najmocniejszych i najnowszych procesorów. Moim zdaniem 600 setka po prostu jest wystarczająca i jest nieco tańsza co z pewnością będzie miało wpływ na ostateczną cenę Max-a.

Jako wsparcie procesora Max wyposażony jest w 2 GB pamięci RAM, wbudowana pamięć flash oferuje nam 16/32 GB ale można ją rozszerzyć poprzez kartę MikroSD której gniazdo znajdziemy po otwarciu tylnej klapy. Tak jest, w tym dużym telefonie HTC zdecydowało się na otwierany tylni panel dzięki czemu mamy dostęp do slotu kart MikroSD oraz do slotu na kartę SIM. Otwieranie i zamykanie odbywa się bez większych problemu a dla ułatwienia całej operacji na prawej krawędzi telefonu mamy umieszczony przycisk którym zwalniamy blokadę tylnej obudowy.




















Jeśli chodzi o kamery to HTC nadal wdraża w swoich telefonach swoją autorską technologię ultrapikseli z optyczną stabilizacją obrazu. W tym modelu tylna kamera to 4,1 za to z przodu mamy 2,1 Mpix. Jest to ten sam zestaw co One i dziedziczy niestety dokładnie te same wady (łapie za dużo światła, prześwietla mocno zdjęcia w trybie HDR, często uzyskuję dość nienaturalne barwy)

Życie tego telefonu podtrzymuje bateria o pojemności 3,300 mAh. Teoretycznie jest to dużo Biorąc jednak pod uwagę wielkość ekranu zostajemy z raczej tradycyjnym czasem pracy na baterii. Nie ma przełomu ale nie ma też dramatu. Niestety za krótko przed oficjalną premierą miałem ten telefon aby jednoznacznie stwierdzić czy jest problem czy jest też bardzo dobrze.

To co z pewnością wielu ucieszy to fakt, że HTC One Max otrzymał najnowszego Androida 4.3 – Jelly Bean. Nakładka HTC Sense też występuję w najnowszej wersji 5.5. I na tych dwóch elementach użytkownicy HTC One Max na pewno skorzystają.

Na koniec w tej części pozostawiłem „wisienkę na torcie” czyli informacje o czytniku linii papilarnych. Jest dostępny w HTC One Max – czytnik zainstalowano na tylnej części obudowy tuż pod kamerą. Właściwie ta bliskość rodzi pewne trudności i powoduje, że możemy paluchem często trafiać na obiektyw aparatu. Ale czytnik jest i ten fakt należy docenić.

Wymiary HTC One Max to 164.5 x 82.5 x 10.29mm, niestety ta wielkość odbija się na wadze telefonu która wynosi 217g.

Wygląd

Muszę przyznać, że jeśli chodzi o design to jestem dużym fanem HTC One i dlatego wersja MAX od razu przypadła mi do go gustu. Poza bowiem klikoma szczegółami MAX to tak naprawdę powiększony One. Tylna klapa oraz oprawy przedniego ekranu to aluminium, zwarta i dobrze trzymając się konstrukcja (choć przypominam, że telefon w boju jeszcze nie miałem okazji w 100% sprawdzić).

Mimo podobieństw są jednak pewne znaczące różnice. Przede wszystkim HTC poprawiło błąd z umieszczeniem przycisku włączania telefony z One i w MAX został on umieszczony na prawej krawędzi pod regulacją głośności. Jest na tyle nisko, że można spokojnie dotrzeć do niego trzymając jedną ręką telefon. Wspominałem już o tym, że kartę SIM wkładamy teraz po otwarciu tylnej klapy tak więc z lewej krawędzi zniknął slot.

W HTC One Max znaleźć można też elementy podobne do tego co znamy z telefonu One Mini. Mówię tutaj o ramce z tworzywa sztucznego która otacza ekran telefonu i jest widoczna patrząc od przodu na ekran.

Na koniec jeszcze jednak ciekawostka – na tylnej części telefonu mamy dostępne złącze pinowe. Nie wiem dokładnie do czego one mogą być używane ale zakładam, że chodzi o dodatki jakie przygotuje HTC dla tego telefony. Może coś na kształt stacji dokujących ? Mini głośników z dokiem który właśnie przez te złącza będzie komunikował się z telefonem?

Jak się trzyma w dłoni 5,9 cala?

Odpowiadając wprost – to zależy jaką masz dłoń. Jeśli zdecydujesz się na tak duży telefon musisz liczyć się z jego ciężarem i rozmiarami. Powiedziałbym, że nie będzie on pasował do kruchej kobiecej ręki – ale tego nie powiem. Za dużo napatrzyłem się na panie dzwoniące z tabletów czy też wymachujące energicznie Galaxy Note.

HTC One Max trzyma sie w ręce bardzo dobrze. Odczucia są bardzo zbliżone do HTC One (oczywiście telefon jest cięższy) czyli solidny, ciężki ale jeszcze nie w taki sposób aby szybko zmęczyć dłoń. Nie mam też wrażenia, że telefon za chwilę wyślizgnie się z ręki ponieważ tylna obudowa to aluminium a nie śliski plastik.

Oczywiście Max to telefon który obsługuje się dwoma rękami, nie ma szans abyśmy trzymając kanapkę drugą ręką sprawnie przeglądali sobie internet. Na to trzeba być przygotowanym i zdecydowanym, że takie urządzenie nam odpowiada.

HTC Sense 5.5

W HTC One Max mamy zainstalowaną najnowszą wersję nakładki HTC czyli Sense 5.5. Ponieważ jednak nie znam dość dokładnie funkcji poprzedniej wersji dlatego musicie mi wybaczyć tak skromy opis tej części systemu.

Różnice jakie zauważyłem w porwaniu do Sens z HTC One to przede wszystkim możliwość wyłączenia BlinkFeed, czyli takiego newsfeedu z zdefiniowanych źródeł. Kolejna rzecz która rzuca się w oczy to dodatkowe tryby w aracie fotograficznym. Mówię tutaj o zdjęciach z ujęciem z dwóch kamer czyli tylnej zdjęcie z przedniej kamery i miniaturka tego co pokazuje kamer przednia. Mamy też tryb z stabilizacją obrazu.

Ponoć dodano tez nowe usprawnienia do samej klawiatury ekranowej. Trudno mi się jednak do tego odnieść ponieważ tak jak pisałem nie miałem wcześniej sposobności testować dokładnie poprzedniej wersji Sense

Palców odciskanie

Czytniki linii papilarnych to rzecz która nie do końca w telefonach mnie zachwyca. Nie do końca wyobrażam sobie potencjał związanych z ich funkcjonalnością. HTC zdecydowało się jednak na wdrożenie tej opcji w Max.

Za pomocą skanu naszego palca możemy odblokować telefon. Możemy też pod skan danego palucha (a możemy zdefiniować każdy palce u naszych rąk) podpiąć akcję w stylu uruchomienia aplikacji. Niestety aby telefon rozpoznał nasz palec trzeba go dość dokładnie przesunąć po czujniku, biorąc pod uwagę że jest on umieszczony z tyłu często nie udawało mi się za pierwszym razem odblokować telefonu. Było to na tyle frustrujące, że wyłączyłem te funkcje.

Szukajcie dla tego jakiegoś większego sensu – ja na razie nie znajduję. Odnotowuję jednak, że skaner jest i działa w miarę poprawnie. Jedyny problem jaki widzę to jego lokalizacja. Ponieważ musimy paluchem porządnie po nich przeciągnąć to bliskość tylnego obiektywu powoduje, że często zostawiam na nim moje odciski.

Wydajność i system

Snapdragon 600 spisuje się w tym modelu naprawdę dobrze i chyba HTC zrobiło sprytny ruch nie wstawiając szybszego ale również droższego procesora do HTC One Max. Zarówno przeglądanie stron internetowych tak samo jak uruchomieni ok 10 aplikacji na raz nie powoduje żadnych problemów jeśli chodzi o obsługę telefonu. Problemu też nie sprawiają najnowsze gry takie jak chociażby FIFA 14, gra się płynnie bez zacięć czy lagów. Osobiście jestem zdania, że w chwili obecnej mamy przerost mocy w telefonach, mocy której często nie jesteśmy w stanie wykorzystać a za którą płacimy dzięki czemu napędzamy cały wyścig.

Łączność i jakość rozmów

Tutaj bez zaskoczeń. Mamy Wsparcie dla GSM/GPRS/EDGE/3G CDMA/4G LET częstotliwości w naszym regionie t 800/900/1800/2600. Osobiście nie testowałem jeszcze LTE ale wkrótce mam nadzieję, że zdarzy się ku temu sposobność. Co do jakości rozmowy telefonicznej, nie mam zastrzeżeń. Nie miałem doświadczenia z zgubionym sygnałem, przerwami w rozmowie czy też zniekształconym głosem. Telefon działa jak telefon.

Podsumowanie

HTC zrobiło to co powinno i na co było ich na dziś stać (dosłownie) czyli bazowało na dobrym wzorcu przy budowanie konkurencji dla Samsung Galaxy Note III i podobnych gigantów. Max bazujący na designie poprzednich modeli HTC jest po prostu śliczny i funkcjonalny. Wyeliminowali największą wadę HTC One jaką było umieszczenie przycisku do włączania telefonu na górnej krawędzi. Dodali modny ostatnio czytnik linii papilarnych ale co najważniejsze nie zepsuli tego co działało w poprzednich modelach dobrze.

Można zastanawiać się czy brak „rewolucyjnych nowości” w HTC One Max odbierać pozytywnie czy negatywnie. Moim zdaniem na pewno nie powinno to wpłynąć na ocenę tego telefonu, który sam w sobie prezentuje się naprawdę dobrze. Porównując go do poprzedników poza wielkością ekranu nie wprowadza on innowacji na rynek, raczej utrzymuje jakość. I jeśli to ma być zarzut w stosunku do HTC to tak samo możemy strzelać do Apple czy Samsunga patrząc na iPhona 5S czy SGS4 lub Note III.

Nie dajmy się też wkręcić w idiotyczny wyścig na procesory. Jedyną korzyść mają z niego producenci, użytkownik telefon nie będzie natomiast odczuwał niczego więcej niż większa dziura w kieszeni po zakupie nowego smartphona. Wydatki na wydajność telefonu powinny być uzasadnione potrzeba. Na dziś mało kto jest w stanie wykorzystać wszystkie rdzenie czy cokolwiek innego reklamują producenci.

HTC One Max nie jest oczywiście idealny. Moje główne zarzuty to przede wszystkim aparaty fotograficzne, zamiast skorzystać z standardowych i dostępnych na rynku rozwiązań promują swoją technologię. Nie wychodzi to najlepiej, Max podobnie jak One łapie strasznie dużo światła co często niekorzystnie wpływa na zdjęcia. Fotografie z włączonym trybem HDR są często przepalone jakby system na siłę starał się rozjaśnić miejsca których nie powinien ruszać.

Nie podoba mi się też sposób implementacji czytnika linii papilarnych (abstrahując już od tego co myślę o tej usłudze). Tylna klapa jako miejsce na czytnik zdałaby egzamin gdyby działał on perfekcyjnie. Niestety tak nie jest i teraz przy każdym skanowaniu muszę odwracać telefon aby poprawnie zeskanować palec.

Ogólną ocenę jaką wystawiłbym temu urządzeniu to siódemka z bardzo dużym plusem. Ponieważ jednak nasz system punktacji w recenzji nie obejmuje plusów i minusów to HTC One Max dostaje 7/10 punktów. Do wyższej noty zabrakło tak naprawdę niewiele, jeśli zobaczymy Maxa w sklepach w dobrej cenie to podniosę ocenę do 8/10.

Dla kogo jest ten telefon?

Nie polecam nikomu zakupu tego typu gigantycznych słuchawek bez przetestowania ich w sklepie. 5.9 cala to naprawdę olbrzymi ekran i nie każdemu będzie on pasował. Można się zachwycać jakością obrazu full HD czy też soczystością kolorów ale jeśli telefon będzie dla nas za duży czy nieporęczny to szybko w naszych oczach straci wszystkie zalety.

Jeśli jednak jesteście zdecydowani na naprawdę duży smartphone to HTC jest godny uwagi. Jest to dobrze wykonany sprzęt z bardzo dobrym wyświetlaczem. Sense z dnia na dzień zyskuje coraz więcej moje przychylności mimo iż nie jestem fanem nakładek. Do tego wszystkiego można spodziewać się, że cen będzie stosunkowo dobra ponieważ nie wepchano w Maxa wszystkich najdroższych podzespołów.