7

Randkowanie przenosi się z przeglądarek na telefony [a w Polsce?]

Pamiętacie jeszcze te czasy, gdy aby poznać dziewczynę/chłopaka TRZEBA było wyjść z domu, minąć się chociaż na ulicy czy w sklepie? Tak, też uważam, że to było fajne. Obecnie zaś zabałaganione mieszkanie, nieświeża odzież i tłuste włosy równie dobrze mogą stanowić tło do randkowania, jak romantyczna restauracja oświetlona blaskiem księżyca. Strony dla samotnych na dobre […]

Pamiętacie jeszcze te czasy, gdy aby poznać dziewczynę/chłopaka TRZEBA było wyjść z domu, minąć się chociaż na ulicy czy w sklepie? Tak, też uważam, że to było fajne. Obecnie zaś zabałaganione mieszkanie, nieświeża odzież i tłuste włosy równie dobrze mogą stanowić tło do randkowania, jak romantyczna restauracja oświetlona blaskiem księżyca. Strony dla samotnych na dobre już wpisały się w krajobraz serwisów sieciowych stanowiąc zauważalną część działki społecznościowej. Niektórzy nawet udowadniają, że obecnie 17% małżeństw w USA bierze się z sieci.  Analitycy mobilni z Flurry znaleźli właśnie kolejny trend, który na tym polu ma miejsce.

Rzecz dotyczy oczywiście Stanów Zjednoczonych, ale można założyć sukcesywne przejście także i u nas. Flurry porównało korzystanie z serwisów randkowych w przeglądarkach (także mobilnych) z dedykowanymi aplikacjami na smartfonach. I zmiana w użytkowaniu jest widoczna najbardziej w poświęcanym czasie. O ile rok temu jeszcze ponad 2 razy częściej sięgało się po przeglądarki, to obecnie już aplikacje je wyprzedziły.

Co ciekawe, zmienia się także sposób korzystania z programów. Rok temu otwierało się je 2 razy dziennie na dłużej, obecnie zaś częstotliwość wzrosła do 5 razy, ale na chwilę. Przyzwyczajamy się do smartfonów i uczymy nawyków regularnego, ale i błyskawicznego sprawdzania ulubionych aplikacji.

Warto też zauważyć, że serwisy randkowe generalnie są coraz bardziej popularne.

Obecnie nieco ponad 1 na 10 internautów korzysta z takowych w przeglądarce, podczas gdy prawie co 5 osoba na smartfonie. Coraz większa grupa wierzy, że właśnie w sieci będzie w stanie odnaleźć partnera. Trochę przerażające.

Sprawdziłem nasz lokalny AppStore i stricte polskie aplikacje randkowe w top 200 znalazłem dwie – Sympatia oraz Innastrona, chodź ten drugi serwis ze względu na charakter (wynajdywanie partnerów homoseksualnych) należałoby raczej zakwalifikować jako niszowy. Sympatia jest na 15 miejscu pośród darmowych aplikacji w kategorii Social Networking, ale niestety nie załapała się wcale do listy top 200 darmowych aplikacji w całym polskim sklepie. To oczywiście żaden dowód, ale daje mi przeczucie, że opisane wyżej trendy naszego rynku jeszcze mogą nie dotyczyć. Chociaż zważywszy na coraz częstsze kontrolowanie stron odwiedzanych przez pracowników w dużych firmach (sam się z tym spotkałem), przeniesienie takiej działalności na telefony (firmowe, a jak!) z pewnością uchroni przed dawką niepotrzebnego wstydu czy zakłopotania.