17

Quallcomm Toq już za dwa tygodnie w sklepach za 349$. Problemem smartwatchy nie jest wysoka cena

Smartfony są przy nas cały czas. Jesteśmy w wiecznym kontakcie z globalną siecią, co zwiększa nasze możliwości, sprawia, że oszczędzamy czas, a także uatrakcyjnia naszą egzystencję. Najnowszym trendem jest coraz to dalsza integracja wirtualnego aspektu naszej aktywności, z naszym stylem życia i anatomią. Smartwatche wydają się trafiać w sedno, a jednak – wciąż czekamy na […]

Smartfony są przy nas cały czas. Jesteśmy w wiecznym kontakcie z globalną siecią, co zwiększa nasze możliwości, sprawia, że oszczędzamy czas, a także uatrakcyjnia naszą egzystencję. Najnowszym trendem jest coraz to dalsza integracja wirtualnego aspektu naszej aktywności, z naszym stylem życia i anatomią. Smartwatche wydają się trafiać w sedno, a jednak – wciąż czekamy na boom, który umieściłby intelignetne zegarki na naszych nadgarstkach.

Firma Quallcomm zadziwiła wielu obserwatorów rynku, zapowiadając swoją własną linię smartwatchy. O ile bowiem jej technologie są wykorzystywane w ogromnej części dzisiejszych urządzeń elektronicznych, zwłaszcza w segmencie mobilnym, tak do tej pory ich logo nie pojawiło się na żadnym produkcie (poprawcie mnie, jeżeli się mylę).

Dzisiaj ogłoszono, że Quallcom Toq będzie dostępny już za dwa tygodnie, w cenie 349$. To nawet więcej, niż kosztuje smartwatch od Samsunga – Galaxy Gear (299$). Pomijając już fakt, że sam Quallcomm mówi o tym, że nie spodziewa się komercyjnego sukcesu, a wypuszczenie urządzenia ma charakter promocji technologii wyświetlania obrazu, zastosowanej w Toqu i zachęcania innych producentów do jej stosowania (i licencjonowania oczywiście), tak nie wydaje mi się, żeby problem leżał w ich cenie.

Od kiedy to wydanie paruset dolarów jest dla konsumentów jakąkolwiek przeszkodą? Nawet w przypadku, kiedy mówimy o urządzeniach z kategorii „nowości i nowinek”? Nawet w Polsce, kraju nieco biedniejszym niż większość rynków, które bierze się pod uwagę ustalając ceny, nie jest to zaporowa kwota. Mimo tego, nie widziałem jeszcze nikogo ze smartwatchem.

Osobiście upatruję tego stanu rzeczy w fakcie, że inteligentne zegarki… tak naprawdę nie są inteligentne. Przynajmniej póki co. Jednym zrobimy zdjęcie, drugi weźmiemy na trening, trzeci pokaże nam faktycznie w sensowny sposób powiadomienia, czwarty ma dobry ekran, a piąty dobrze wygląda. Brakuje urządzenia, które było by kompletne. Nie dziwię się zupełnie konsumentom na całym świecie, że wstrzymują się z dokonaniem zakupu. Osobiście sądziłem, że przyjdzie na mnie pora, kiedy zobaczyłem Galaxy Geara, ale wygląd i bardzo słabe recenzje ostatecznie mnie zniechęciły.

Toq też do mnie nie przemawia. Z drugiej strony, skoro nie ma się sprzedawać, to może chociaż jego premiera poprawi jakość wyświetlanego obrazu i zwiększy wytrzymałość baterii w smartwatchach.