81

Kupił PS5 i przedstawił je żonie jako… router 5G, dbając o całą otoczkę wielkiej instalacji sprzętu

PlayStation 5 logo
Niektóre życiowe historie rozbrajają swoją naiwnością. Dzisiejszy poranek przywitał mnie opowieścią o tym, jak "kosmiczny" design PlayStation 5 miał pozwolić wmówić wybrance serca, że to router 5G.

Historia o której mowa opanowała wietnamskie media społecznościowe. Jeden z tamtejszych graczy bardzo chciał, by w jego domostwie pojawiła się najnowsza konsola Sony — ale jednocześnie zależało mu na tym, by nie dowiedziała się o tym jego żona. I patrząc na całą paletę konsol, to PlayStation 5 wydaje się w kategorii „kosmicznych” i „zakamuflowanych” sprzętów nie do pokonania, no chyba że Xboksa Series X, chociaż mogłoby być kapkę trudniej. Bo przecież nawilżacze powietrza włącza się jednym przyciskiem, dolewa do nich wodę i wszystko działa od razu ;-). A PlayStation 5 jako router 5G… no cóż, można i tak.

Bohater całej historii poinstruował pracownika Sony, by ten założył uniform z którego korzysta obsługa firmy odpowiedzialnej za instalację internetu. Co więcej — konsola została obklejona informacjami o kontakcie technicznym, by uśpić czujność żony. Ale jako że udokumentował całą sytuację, a później pochwalił się nią w mediach społecznościowych. A nie wierzę w to, że mógł być na tyle naiwny, że wybranka serca nie połapie się w całej sytuacji – zwłaszcza, kiedy o sprawie zrobiło się głośno w lokalnych kanałach social media.

Viralowa historia zdobywa internet — i jakkolwiek naiwna by nie była, trudno mi się było nie uśmiechnąć. Nie jest to pierwszy raz, gdy słyszymy że ktoś próbował wcisnąć do domu PlayStation 5 i zamaskować je przed mieszkańcami ukrywając, że to nowoczesna konsola do gier. Kilka miesięcy temu głośno było o innym mieszkańcu Azji, któremu udało się zdobyć sprzęt i przedstawił go wybrance serca jako odświeżacz powietrza (w w sumie – też pasuje). Ale gdy ta odkryła prawdę, musiał sprzedać konsolę. Mam nadzieję że za wkład w całe to przedstawienie, nowoczesny router 5G będzie mógł zostać ;-).

Źródło