10

Przyszedł czas na pełne skanowanie Gmaila i w naszym języku

Tak naprawdę zapomniałem o tej, wprowadzonej w maju, funkcji autouzupełniania słów w Gmailu w języku angielskim, znaną z wyszukiwarki Google. Do tej pory, w naszej wersji, wpisywaliśmy po prostu interesujące nas słowa kluczowe i Gmail wyświetlał nam pasujące wyniki. Dziś Google uruchomił proponowane frazy w 47 innych językach. W samym poście nie określono czy i […]

Tak naprawdę zapomniałem o tej, wprowadzonej w maju, funkcji autouzupełniania słów w Gmailu w języku angielskim, znaną z wyszukiwarki Google. Do tej pory, w naszej wersji, wpisywaliśmy po prostu interesujące nas słowa kluczowe i Gmail wyświetlał nam pasujące wyniki. Dziś Google uruchomił proponowane frazy w 47 innych językach. W samym poście nie określono czy i w polskim, mniemam jednak, że tak. Przy wpisywaniu poszczególnych słów ze spacją w dalszej kolejności proponowane są wyrazy… znalezione w treści wszystkich naszych e-maili.

Wiem, że od zawsze skanują naszą pocztę, ale teraz to już jest mocno uwidocznione. Osobiście mam wrażenie, że aby w ogóle Google mógł wdrożyć tę funkcję, musiał zeskanować każde słowo w naszej poczcie. Podczas wyszukiwania danych wiadomości proponuje słowa, których kombinacja znajduje się w ich treści.

Nie jest to też logiczny układ słów, który by mnie uspokoił. Pomyślałbym, że to prognoza, propozycja na podstawie poprzednich słów, ale nie, system wyszukiwania dobiera słowa znajdujące się tylko w treści naszej poczty. Tak na gorąco sprawdziłem kilka fraz, których wynik mnie zaniepokoił. Nie wiem czy to „udogodnienie” poszło w dobrą stronę. Być może jestem przewrażliwiony, może nie rozumiem tego systemu i źle go oceniam, jednak wolałbym, aby wiedza, którą ma już o mnie Google, nie była tak eksponowana. Chyba wolę się oszukiwać, że to się nie dzieje naprawdę.