83

Przymusowy abonament TVP sposobem na… darmowe treści w internecie

Puls Biznesu przytoczył kilka fragmentów wypowiedzi  Juliusza Brauna, prezesa TVP, który chce obalać dogmaty i zachęcić ludzi do płacenia abonamentu poprzez oferowanie darmowego dostępu do materiałów TVP w internecie. Głównym argumentem ma być fakt, uwaga, że Unia Europejska akceptuje abonament, oraz że tylko media publiczne mogą zagwarantować dostęp do wartościowych treści na szeroką skalę. Mam wrażenie, że to wszystko nie trzyma się kupy, ale nikomu […]

Puls Biznesu przytoczył kilka fragmentów wypowiedzi  Juliusza Brauna, prezesa TVP, który chce obalać dogmaty i zachęcić ludzi do płacenia abonamentu poprzez oferowanie darmowego dostępu do materiałów TVP w internecie. Głównym argumentem ma być fakt, uwaga, że Unia Europejska akceptuje abonament, oraz że tylko media publiczne mogą zagwarantować dostęp do wartościowych treści na szeroką skalę. Mam wrażenie, że to wszystko nie trzyma się kupy, ale nikomu z KRRiT to nie przeszkadza. Skoro mam być zmuszany do płacenia abonamentu, bo posiadam komputer w domu, to jakim cudem treści udostępniane w internecie są darmowe? To mam płacić czy nie? Ale to oczywiście  nie jedyny absurd, a ja wciąż zastanawiam się jakim cudem taki twór jak KRRiT wciąż istnieje…

Telewizję dobrowolnie przestałem oglądać pod koniec podstawówki. Po przeprowadzeniu się na swoje, w ogóle nie zdecydowałem się na zakup telewizora. Powód był prosty, ogromna większość treści oferowanych przez TV mi nie odpowiada i już. Nikt nie chodzi do kina na filmy o których z góry wie, że mu się nie spodobają. W zamian sam dobieram sobie źródła informacji z internetu. Nie mówię innym co maja robić, nie twierdzę, że to rozwiązanie dla wszystkich, po prostu dokonuje wyboru we własnym imieniu.

Nikogo więc pewnie nie zdziwi, że plany przymusowego ściągania abonamentu od wszystkich, którzy posiadają komputer, a nawet prąd w mieszkaniu spowodowały, że coś się we mnie zagotowało. O takich planach pisał na Antyweb jakiś czas temu Michał Majchrzycki. Oczywiście nie chodzi o o te paręnaście złotych miesięcznie, tylko o zrobienie z abonamentu nowego podatku, którym obarczeni są w zasadzie wszyscy, nawet ci, którzy tak jak ja, sobie TV nie życzą.

Teraz od Juliusza Brauna dowiadujemy się, że abonament ma być sposobem na darmowe materiały TVP w internecie. Pomijam już fakt, że tak naprawdę nie wiadomo, czy chodzi o nadawie programów TVP na żywo w internecie, albo przynajmniej umieszczanie wszystkich ważniejszych materiałów zaraz po ich emisji, czy przez owe darmowe treści rozumie się wrzucenie kilku starszych odcinków seriali. Skoro mam przymusowo płacić abonament to treści nie są darmowe! W końcu za nie zapłaciłem, tak?

Mnie takie podejście nie odpowiada. Zamiast hurtowo płacić za kontent, który mnie nie interesuje, wolę przekazać taką sumę dla konkretnych autorów treści, których najbardziej cenie. Ja naprawdę nie mam problemów z płaceniem za wartościowe treści, ja po prostu nie chcę, żeby ktoś za mnie decydował za jakie treści mam płacić. Mógłbym się zgodzić na taki układ, że co miesiąc muszę wydać kwotę wielkości abonamentu na kontent, ale sam wybiorę kto te pieniądze dostanie. Mogę się nawet zgodzić, że jak nie wydam wszystkiego z puli abonamentu, to resztę rozdysponują za mnie, ale zupełnie nie odpowiada mi podejście, że mam płacić z góry za coś, czego po prostu nie chcę.

Podkreślam raz jeszcze, zdaje sobie sprawę, że takie działanie jest nie dla każdego, są osoby którym się nie chce lub nie widzą sensu płacić konkretnym autorom treści i jeśli faktycznie oglądają TVP, być może abonament jest jedynym wyjściem. Do tej pory sam mogłem zdecydować, że rezygnuję z telewizji i sam z własnej woli przeznaczę swoje złotówki dla twórców, których wybiorę. Jeśli zapowiadane zmiany zostaną wprowadzone w życie, zostanę tego wyboru pozbawiony w zamian za „darmowy kontent” w sieci, którego nie chce i nie potrzebuję.

Jeśli tak się stanie to faktycznie mamy do czynienia z obalaniem dogmatów… logiki i racjonalnego myślenia.