8

Mam nadzieję, że to błąd dziennikarza. Czy nowe uprawnienia dla Poczty Polskiej naprawdę będą tak wyglądać?

W ramach tzw. drugiej tarczy antykryzosowej rząd może nadać Poczcie Polskiej ogromne uprawnienia. Chodzi o przesyłki hybrydowe. Co to takiego jest i dlaczego wzbudza tak wiele emocji? Spróbuje to wyjaśnić.

Zacznę jednak od tego, że wszystko co znajduje się w tym artykule jest oparte o nieoficjalne informacje do jakich dotarli dziennikarze Rzeczpospolitej. Nie ma oficjalnego stanowiska, które w jakikolwiek sposób by potwierdzało lub obalało to o czym mowa, jednak informacje na których się opierają wyglądają wiarygodnie i sensownie. Odnosimy się również do oficjalnego stanowiska Ministerstwa Cyfryzacji.

Czym jest przesyłka hybrydowa? Nie jest to żadna nowa forma usługi, mamy możliwość korzystać z niej już od 2012 roku. Poczta Polska może przyjąć Twoją korespondencję w formie elektronicznej, wydrukować i wysłać do Ciebie w tradycyjnej, listowej formie. Więc o co tyle szumu?

Przesyłka hybrydowa w nowej formie

Nowelizacja ustawy o prawie pocztowym znacząco rozszerzyłoby definicję usługi jaką jest przesyłka hybrydowa i nada Poczcie Polskiej nowe uprawnienia.

Po pierwsze, przesyłka hybrydowa do tej pory obejmowała jedynie przesyłki prywatne. Po wprowadzeniu zmian ta forma dostarczania listów wyszłaby daleko poza naszą prywatną korespondencję i równocześnie dotknęłaby dużo delikatniejszej materii. Za pomocą przesyłki hybrydowej Poczta Polska będzie mogła nam dostarczyć:

  • postępowania administracyjne
  • postępowania egzekucyjne w administracji
  • postępowania prowadzone na mocy ustawy, gdzie przepisy przewidują terminy wezwań/zawiadomień
  • postępowania karne, karno-skarbowe
  • umowy cywilnoprawne

Tu dochodzimy do pierwszej sprzeczności. Według informacji dziennikarzy wykorzystanie przesyłki hybrydowej będzie odbywało się poniekąd z automatu lub za decyzją sądu odpowiadającego za nadanie listu. Istnieją oczywiście wykluczenia dostarczania przesyłek w tej formie przesyłki hybrydowej. Są to: brak możliwości przekształcenia jej w dokument elektroniczny lub istnieje ważny interes publiczny, który nie pozwala na dostarczenie w formie hybrydowej.

Z kolei Ministerstwo Cyfryzacji w oficjalnym komunikacie podkreśla, że nie odbędzie się to bez jednoznacznej zgody adresata.

Przesyłka hybrydowa rodzi wiele pytań

Przesyłka hybrydowa rodzi wiele pytań

Skąd Poczta Polska ma mieć mój adres e-mail i co jeśli go nie ma? Będzie się to opierać o autoryzację swojego adresu u operatora z wykorzystaniem profilu zaufanego. W przypadku braku możliwości dostarczenia przesyłki elektronicznie zostanie ona wysłana tradycyjnie. Co ważne, weryfikacja możliwości realizacji wysyłki elektronicznie odbędzie się po otwarciu listu. Równocześnie to sprzeczność numer dwa. Ministerstwo Cyfryzacji podkreśla, że Poczta Polska nie będzie miała prawa na otwarcie listu zaadresowanego do podmiotu, który nie wyraził na to wcześniej zgody.

Jak taka przesyłka hybrydowa ma się do przepisów prawa? W większości z nich nie ma wzmianki o tym, aby e-mail miał jakąkolwiek moc prawną. Ma to załatwić wspomniana ustawa: Odwzorowanie cyfrowe powstałe w ramach realizacji przesyłki hybrydowej mają moc równą mocy dokumentów w postaci papierowej, z których zostały wykonane i w myśl ustawy są skuteczne.

Myślę, że pytań dotyczących prywatności, zachowania tajemnicy przedsiębiorstwa, możliwych pól do nadużyć i manipulacji nie musze wymieniać. Tu oczywiście musimy pamiętać o czymś takim jak tajemnica pocztowa, którą objęte są wszystkie przesyłki hybrydowe na każdym etapie nadawania, skanowania i doręczenia.

Wspomniany projekt ustawy jest bardzo kontrowersyjny i budzi ogromne kontrowersje. W świetle panującej pandemii koronawirusa wydaje się to praktyczne rozwiązanie, w końcu ogranicza ilość kontaktu z innymi ludźmi i przedmiotami, które przez ludzkie ręce przechodzą. Martwi jednak forma procedowania tej ustawy: na szybko i bez szerszej konsultacji czy analizy, ale również ogólne otoczenie nerwowych zachowań i szerzenia fake newsów.

Nie pozostaje nam nic innego jak czekać i obserwować rozwój sytuacji.

 

Źródła: Rzeczpospolita, Ministerstwo Cyfryzacji