74

„Przepraszam, czy to podróbka iPhone’a?”. Winowajcą iOS7

Nie sądziłem, że do tematu wyglądu iOS7 będę jeszcze powracał. Wydawało się, że w tej kwestii powiedziane zostało już wszystko, a dla osób które nie trawią wręcz kolorowego interfejsu systemu pozostały jedynie dwa wyjścia – zmienić platformę, bądź cierpliwie czekać na to, aż Apple się opamięta. Do niedawna nie zdawałem sobie sprawy z tego jak […]

Nie sądziłem, że do tematu wyglądu iOS7 będę jeszcze powracał. Wydawało się, że w tej kwestii powiedziane zostało już wszystko, a dla osób które nie trawią wręcz kolorowego interfejsu systemu pozostały jedynie dwa wyjścia – zmienić platformę, bądź cierpliwie czekać na to, aż Apple się opamięta. Do niedawna nie zdawałem sobie sprawy z tego jak bardzo nowy wygląd iOS-a może dezorientować zwykłych użytkowników.

Długi pobyt w kolejce jak zawsze postanowiłem uprzyjemnić sobie chwilą na sprawdzenie skrzynki pocztowej oraz odpisanie na kilka wiadomości na Facebooku. Osoba stojąca za mną również wpatrzona była w swój ekran, co zauważyłem oglądając się na moment za siebie. Wróciłem więc do komponowania wiadomości, wysłałem ją i wróciłem do ekranu głównego. Po chwili stwierdziłem, że mogę schować telefon do kieszeni i wtedy usłyszałem za sobą tytułowe pytanie: „Przepraszam, czy to podróbka iPhone’a?”.

Rozmowa nie trwała zbyt długo, wyjaśniłem jedynie że właśnie tak prezentuje się teraz system iOS, na co mój rozmówca, niewiele starszy ode mnie, odpowiedział uśmiechem i życzył miłego korzystania z iPhone’a. Nie było w tym za grosz złośliwości, lecz dało wyczuć się w tej wypowiedzi odrobinę politowania nad moim losem. Jeżeli faktycznie patrząc na nowy iOS, ktokolwiek mógł odnieść wrażenie że nie jest to dzieło Apple, to chyba nie jest zbyt dobrze?

2

iPhone i iPad są produktami, które może nie wszyscy, ale zdecydowana większość społeczeństwa kojarzy z nazwy i/lub wyglądu. Powyższa reakcja po zobaczeniu nowych ikon i animacji w iOS7 pozwala snuć przypuszczenia, że Apple nieumyślnie porzuciło wiele cech swoich produktów, które czyniły je tak rozpoznawalnymi i wyróżniającymi się na tle konkurencji. Zrównoważony, lecz elegancki wygląd poprzedników iOS7 doskonale komponował się z wykończeniem urządzeń na których można było ten system znaleźć. Powstały dysonans jest widoczny na pierwszy rzut oka, co mnie osobiście w żaden sposób nie uraża, jako użytkownika tej platformy. Ubolewam jedynie nad faktem losu jaki ściągnęło na siebie Apple prawdopodobnie nie do końca przewidując jak niezrozumiane mogą zostać ich intencje. Do tego dochodzą problemy oddanych od wielu lat użytkowników, którzy nie życzą sobie by ich system zachowywał się tak jak się zachowuje, a mowa oczywiście o wszędobylskich animacjach – tych nie da się bowiem nawet wyłączyć.

Być może wyciągam zbyt pochopne wnioski, ale skoro doszło do opisanej sytuacji, to coś musi być na rzeczy, ponieważ nie jest to jednorazowy przypadek, gdy ktoś mówi niezbyt przychylnie odnośnie iOS7. Do pewnego momentu wygoda użytkownika była priorytetem przy projektowaniu systemu iOS, zaś wygląd systemu miał nie przeszkadzać użytkownikowi. Teraz jaskrawe barwy czy przydługie animacje mają ogromyn wpływ na to jak korzysta się z iPhone’a czy iPada, dlatego większość osób oczekuje od Apple reakcji w tej sprawie.

iOS7 to spory krok dla mobilnego systemu Apple, ale przed firmą jest jeszcze masa pracy. Jak zawsze, można by rzec.

Zdjęcia: Apple.