Moje przemyślenia

Prolink - takie AdTaily tylko dla linków

GM
Grzegorz Marczak
28

Wydawać by się mogło, że czasy sprzedaży czy też wymiany linków w internecie bezpowrotnie minęły. Choć w sumie jeszcze nie tak dawno bo w 2006 sam kupowałem linki na forach gazeta.pl czy w DI choć był to wprawdzie eksperyment który miał potwierdzić, że to nie ma sensu. Moim zdaniem tylko Google jes...

Wydawać by się mogło, że czasy sprzedaży czy też wymiany linków w internecie bezpowrotnie minęły. Choć w sumie jeszcze nie tak dawno bo w 2006 sam kupowałem linki na forach gazeta.pl czy w DI choć był to wprawdzie eksperyment który miał potwierdzić, że to nie ma sensu. Moim zdaniem tylko Google jest w stanie jeszcze sensownie zarabiać na AdWordsach tekstowych. Co jakiś czas powstają jednak serwisy, które chcą reaktywować odnośniki do stron www jako opłacalną formę reklamy w internecie (poza wyszukiwarką).

Jednym z nich jest Prolink (ruszył kilka dni temu). Jest to giełda linków w której każdy użytkownik może być zarówno sprzedającym jak i kupującym. Do handlu linkami dobudowano całkiem zaawansowaną mechanikę pozwalającą na przykład na osobną wycenę każdej pod strony naszego serwisu. Do tego dla kupujących mamy cały mechanizm budowania kampanii łącznie z masową publikacją linków oraz pełną kontrolą nad wydatkami i efektywnością kampanii.



Bawiłem się przez chwilę Prolinkiem dopóki nie rozpadł mi się przez niego blog. Ok, możliwe że była to wina nieudolnie przeprowadzonej instalacji. Nigdy jednak wcześniej żaden system reklamowy nie kazał mi grzebać w plikach php skryptu wordpressa (i nie mówię tutaj o plikach skórki). Do tego instalacja samej reklamy również odbywa się poprzez osadzenie kodu php. Jest jeszcze identyfikator w postaci pliku tekstowego, który trzeba umieścić w naszym katalogu www. Wszystko to sprawia, że niedoświadczony użytkownik może naprawdę narobić sobie kłopotów.

Wracając jednak do samego pomysłu sprzedaży linków. Osobiście nie będę korzystał z Prolink, z kilku powodów. Przede wszystkim nie wierzę w linki jako w formę reklamy. W czasach w których obraz i multimedia są podstawowym nośnikiem reklamy, linki wydaj się czymś z poprzedniej epoki.

Po drugie nie chcę sprzedawać linków tylko dobrą reklamę. Założę, że w znacznej większości przypadków klientami Prolink staną się pozycjonerzy, którzy będą nastawienie na zakup linków w serwisach z wysokim pagerank. Dostosowanie tematyczne czy ilość wygenerowanych przejść na reklamowaną stronę będzie dla nich miało dużo mniejsze znaczenie.

Abstrahując jednak od moje opinii na temat sprzedaży linków trzeba pochwalić ten startup za dość konkretne plany rozwoju jakie mają. Po osiągnięciu kilkunastu tysięcy zarejestrowanych serwisów Prolink chce współpracować z największymi firmami SEO, sklepami internetowymi oraz firmami hostingowymi stając się dodatkowym źródłem dochodów dla ich klientów. Plany ambitne i wymagające sporego nakładu pracy, ale w przeciwieństwie do 90% startupów są jasno określone.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Startup