13

Prokuratura weźmie się za cyberprzestępczość. Na poważnie

Cyberprzestępczość nie jest pojęciem nowym, ale wiedza na temat tych zagrożeń jest dość słaba. I to na różnych poziomach: państwa, biznesu, społeczeństwa. Przestępcy rozkręcają się z każdym rokiem, zwiększa się skala ich działalności oraz wachlarz przestępstw, których możemy paść ofiarą. Aby walczyć z tym zjawiskiem, potrzebne są edukacja, współpraca różnych organów i szereg specjalistów. Tych ostatnich podobno ma przybywać w prokuraturach. Jestem za, ale pod warunkiem, że nie skończy się na szumnych zapowiedziach i kilku podpisach.

Przestępstwa komputerowe to standard

Praktycznie każdego dnia słyszymy o jakimś nowym zagrożeniu czy problemie związanym z cyberbezpieczeństwem. W tym celu nie trzeba nawet śledzić specjalistycznych serwisów lub strony policji – mowa o nich także w większych mediach, nawet tych starych. Niedawno głośno było o stronach wyłudzających pieniądze przy okazji odpalenia programu 500+, mamy do czynieni z wyłudzaniem danych i pieniędzy, z włamaniami do komputerów i całych sieci, z szantażem w Internecie, przejmowaniem komputerów dla okupu, niszczeniem infrastruktury… Do tego dochodzą i pornografia dziecięca, i handel zakazanymi towarami, i prześladowanie w Internecie… Problemów jest cała masa.

Niestety, będzie ich przybywać – zarówno typów przestępstw, jak i przestępców, wrośnie skala ich działalności. Liczba ofiar też, prawdopodobnie lawinowo. Ucierpieć może szary obywatel, stracą firmy, uszkodzeń może doznać państwo. A to staje się już niebezpieczne dla wszystkich. Nie dziwi fakt, że rosną cyberarmie (państwowe i prywatne) i coraz więcej mówi się o nowym typie konfliktu. Takim, w którym bez jednego wystrzału poważnie uszkodzi się przeciwnika paraliżując kraj lub przynajmniej ważne miasta, newralgiczne systemy zarządzania nimi, mechanizmy umożliwiające funkcjonowanie społeczności.

Cyberprzestępczość zwalczana przez prokuratorów

Temat jest omawiany także w Polsce. Niedawno odbyło się I Polskie Forum Cyberbezpieczeństwa CYBERSEC PL, a w jego opisie czytamy, że:

Misją CYBERSEC PL jest budowanie narodowych zdolności służących wzmacnianiu krajowego systemu cyberbezpieczeństwa, pozwalających na prowadzenie skutecznych i suwerennych działań w cyberprzestrzeni [źródło]

W trakcie imprezy pojawiła się ciekawa zapowiedź, prokurator krajowy Bogdan Święczkowski stwierdził, że powinna powstać narodowa agencja cyberbezpieczeństwa, przedstawił też zarys zmian w prokuraturze – właśnie pod kątem zwalczania zagrożeń nowego typu (chociaż czy rzeczywiście są nowe?):

– Chcemy, by już nie długo powstała kadra wyspecjalizowanych prokuratorów, którzy będą skutecznie zmniejszać cyberzagrożenia. Musimy pamiętać, że każdy skuteczny atak internetowy to przestępstwo i prokuratura musi mieć skuteczne narzędzia do ścigania przestępstw także w cyberprzestrzeni – oświadczył prokurator Święczkowski dodając, że obowiązkiem prokuratury jest dbałość o cyberbezpieczeństwo nie tylko organów państwa, ale całego życia publicznego w naszym kraju. Aby realizacja tego zadania przebiegała efektywnie, państwo – w ocenie Bogdana Święczkowskiego – potrzebuje zaangażowania się partnerów prywatnych, zwłaszcza instytucji finansowych, w zapobieganie cyberprzestępczości i jej zwalczanie. [źródło]

Zaprezentowany pokrótce system ścigania sprawców cyberprzestępstw ma obejmować wszystkie szczeble prokuratury poczynając od krajowej przez jednostki regionalne (dawniej apelacyjne) i okręgowe aż po sieć prokuratur rejonowych. [źródło]

Ma sens? Ma. O ile oczywiście uda się stworzyć kadrę wyspecjalizowanych prokuratorów, dla których cyberprzestępczość nie będzie czarną magią. Łatwo jest zapowiedzieć jakieś działanie, nawet podpisać stosowne dokumenty, ale potem przychodzi brutalna rzeczywistość. Może się okazać, że ludzie wyznaczeni do nowych struktur trafią tam przez przypadek albo dlatego, że wyciągną najkrótsze słomki. Przesadzam, ale chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, że takie plany najczęściej dobrze wyglądają na papierze i podczas publicznych wystąpień. Przypominam jednocześnie, że o cyberbezpieczeństwie swego czasu mówiła też minister Anna Streżyńska. Stwierdziła ona, że temu problemowi należy poświęcić znacznie więcej uwagi i jej resort zamierza się tym zająć.

Co ciekawe, tym zagadnieniem zajmie się osobny pion, nad cyberbezpieczeństwem będzie czuwał osobny wiceminister. Szefowa resortu przekonuje, że będzie to osoba doświadczona i wykwalifikowana – spec, który rozumie wagę tematu i nie pogubi się w nim. Brzmi ciekawie. Nawet bardzo. To musi być specjalista, bo kwestia jest naprawdę ważna, dobrze, że ją podjęto. Mam przy tym nadzieję, że minister nie rzuca słów na wiatr, a nowy pion nie powstanie tylko po to, by ładnie wyglądać. Skoro mowa jest o wysoko wyspecjalizowanej kadrze, to liczę, że właśnie tacy ludzie będą tworzyć nową jednostkę. Chcę wierzyć, że Ministerstwo Cyfryzacji pozytywnie nas zaskoczy, przyczyni się do powstania sprawnie działającego e-państwa. Bezpiecznego e-państwa. Czekam na konkrety i zapowiedź kolejnych działań. [źródło]

Tak pisałem pod koniec ubiegłego roku, tak muszę napisać i dzisiaj. Dobrze, że coraz więcej się o tym mówi – to już jest jakiś postęp. Oby tylko na słowach się nie skończyło, bo cyberprzestępczość sama nie zniknie i tego akurat można być pewnym.