Moje przemyślenia

Prawdziwie obrazy 3D wyświetlane w powietrzu, bez ekranu - zapowiedź przełomowej technologii

JR
Jan Rybczyński
12

Każdy kto oglądał filmy science-fiction, takie jak Star Trek, widział na pewno nie raz przyszłościową wizję wyświetlania trójwymiarowych obrazów bezpośrednio w powietrzu. Nie wiem jak wam, ale mnie marzy się tego typu urządzenie od czasu, kiedy jako dziecko zobaczyłem je po raz pierwszy, własnie w j...

Każdy kto oglądał filmy science-fiction, takie jak Star Trek, widział na pewno nie raz przyszłościową wizję wyświetlania trójwymiarowych obrazów bezpośrednio w powietrzu. Nie wiem jak wam, ale mnie marzy się tego typu urządzenie od czasu, kiedy jako dziecko zobaczyłem je po raz pierwszy, własnie w jakimś filmie. Okazuje się, że technologia nie jest całkowicie fiction i więcej ma wspólnego z science. Pierwszy prototyp powstał w 2006 roku i od tego czasu Aerial 3D, bo tak nazywa się to urządzenie, jest udoskonalane. Jakość generowanego obrazu jeszcze nie pozwala na zastąpienie tradycyjnych ekranów, jednak po odpowiednim dopracowaniu sytuacja może się zmienić i nastąpi przełom.

Pierwszy prototyp był w stanie wyświetlać jedynie 1000 punktów, obecny egzemplarz, zaprezentowany w filmie poniżej radzi sobie z 50 000 punktów które jest w stanie odświeżać 10 do 15 razy na sekundę. Widać duży postęp, ale to wciąż za mało do płynnej animacji. Wciąż brakuje również kolorów - obraz jest monochromatyczny.  Jeśli jednak tempo prac zostanie zachowane, już za kilka lat powstanie urządzenie zdolne wyświetlać kolorowy obraz, całkowicie płynnie i w znacznie większej rozdzielczości.

Zarówno serwis Tech Crunch, jak i sam film prezentujący działanie najnowszego prototypu udzielają skąpych informacji na temat sposobu generowania obrazu w powietrzu. Wiadomo tylko, że do działania wykorzystywany jest laser, który skupiony w określonym punkcie w przestrzeni pobudza plazmę z azotu i tlenu, znajdujących się w powietrzu. Uzyskanie kolorowych obrazów będzie możliwe przy zastosowaniu laserów w różnych kolorach. Rozdzielczość i szybkość odświeżania to kwestia rozmiarów urządzenia i dalszego rozwoju technologii.

Najlepiej samemu ocenić jak to wygląda w praktyce, oglądając poniższy filmik. Ciekaw jestem co o tym sądzą czytelnicy Antyweb? Czy prawdziwy obraz 3D, bez złudzeń optycznych wykorzystywanych obecnie, wywołujących poczucie głębi pomimo wyświetlania na płaszczyźnie, to gra warta świeczki? Czy po dopracowani chcielibyście taki wyświetlacz w swoim mieszkaniu?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

nowe technologie