Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Internet

[Prasówka] Office Online potrafi teraz kopiować tekst z obrazków i integruje się z Wikipedią

TP
Tomasz Popielarczyk
2

Choć ostatnio dość często piszę o atutach Google Docs, nie można zapominać o ich rywalu zza miedzy. Office Online to kawał solidnego produktu, a wraz z najnowszą aktualizacją zostaje rozbudowany o lepszą obsługę formatu PDF. Najważniejsza nowość to jednak funkcja Insights pozwalająca na osadzanie tr...

Choć ostatnio dość często piszę o atutach Google Docs, nie można zapominać o ich rywalu zza miedzy. Office Online to kawał solidnego produktu, a wraz z najnowszą aktualizacją zostaje rozbudowany o lepszą obsługę formatu PDF. Najważniejsza nowość to jednak funkcja Insights pozwalająca na osadzanie treści bezpośrednio z Wikipedii.

Potężna aktualizacja Office Online

Aktualizacja webowego pakietu Microsoftu przynosi szereg nowości. Dużych usprawnień doczekał się moduł obsługujący pliki PDF - zastosowano tutaj podstawowe mechanizmy OCR, dzięki czemu możliwe stało się kopiowanie tekstu z zeskanowanych dokumentów oraz obrazków. Treści te są teraz uwzględnianie również przez wyszukiwarkę. Wszystko to sprawia, że możemy zeskanowany dokument przekształcić w edytowalny plik Worda. Inną ważną nowością jest Insights - moduł integrujący się z obszerną bazą danych Wikipedii. Wystarczy zaznaczyć wybrane hasło, a potem skorzystać z tego mechanizmu. Wówczas w panelu po prawej stronie zobaczymy jego opis zaczerpnięty z internetowej encyklopedii. Przydatne i praktyczne, prawda?

Z mniej istotnych zmian warto wymienić poprawki w mechanizmie dzielenia stron - od teraz koniec i początek kartki są lepiej zarysowane i widoczne. Wprowadzono również funkcję wstawiania symboli, których nie posiadamy na klawiaturze, a także ulepszono wyszukiwarkę "Tell Me" o obsługę kilku nowych poleceń jak np. liczenie słów w tekście.

Nie widzę jeszcze nowości na swoim koncie. Niewykluczone, że pojawią się one u nas z pewnym opóźnieniem.

Koniec usługi Samsung ChatON

Samsung rezygnuje ze swojej usługi ChatON. Ma ona zostać wyłączona wraz z początkiem lutego 2015 roku. Co najciekawsze, dotyczy to wszystkich regionów poza USA. Koreański producent tłumaczy, że chce się skupić na innych usługach, które cieszą się większą popularnością oraz przynoszą rzeczywiste korzyści użytkownikom:

On February 1, 2015, ChatON will be discontinued in all markets except the United States, as we strive to meet evolving consumer needs by focusing on our core services. We remain committed to offering services that cater to our consumers' lifestyles and add value to their everyday lives.

Przyczyną tej decyzji mają być również realia rynku. Okazuje się, że baza 100 mln użytkowników usług koreańskiej firmy nie korzysta tak intensywnie z preinstalowanych na urządzeniach aplikacji i preferuje ich alternatywy ze sklepu Play. Cóż, może to w końcu sprawi, że zobaczymy mniej tych wszystkich na siłę uszczęśliwiających nas aplikacji w Androidzie, których nie można odinstalować bez roota.

Google testuje nowy layout sklepu Play w przeglądarce

Google testuje nowy układ elementów w przeglądarkowej wersji sklepu Google Play. Wygląda na to, że w końcu efektywnie wykorzystane zostaną proporcje ekranów panoramicznych i zamiast długiej, zmuszającej do ciągłego przewijania strony zobaczymy dodatkową kolumnę. Ma ona zawierać listę podobnych aplikacji, a także pochodzących od tego samego programisty. Zresztą wystarczy spojrzeć na obrazek, który jest wart więcej niż tysiąc moich słów. Prawda, że ładnie? Zmiany aktywowano już u niektórych użytkowników. Nie wiadomo, czy zostaną na stałe.

Pięć nowych aplikacji na Xbox One

Baza aplikacji na konsolę Xbox One rozrosła się o nowe produkcje z kategorii multimediów. Nie są to niestety programy, z których aktywnie korzysta się nad Wisłą: Pandora, Vevo, Bravo Now, Telemundo Now, Popcornfix. Prawdopodobnie większości z nich nie zobaczymy nawet w lokalnej wersji sklepu. Szkoda. Czekam na moment, gdy na tej liście znajdą się takie pozycje, jak Facebook, Spotify i im podobne. Obym się kiedyś doczekał.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu